Źródło obrazu: Getty Images
Czas na rozważenie zakupu akcji jest wtedy, gdy są tanie. Akcje spółki Gamma Communications (LSE:GAMA) są obecnie najniższe od pięciu lat.
Aktualizacja spółki z wtorku (24 marca) nie jest solidna. Są jednak powody, by sądzić, że przyszłość wygląda znacznie jaśniej.
Wzrost(?)
Wyniki Gammy są skomplikowane. Zasadniczy wzrost przychodów o 11% jest solidny, ale kryje się za nim coś więcej.
Większość wzrostu wynika z niedawnych przejęć w Niemczech. I nie powtórzy się to w przyszłości.
Przejęte spółki radzą sobie dobrze, osiągając 10% wzrostu organicznego. Stanowią jednak tylko niewielką część całej firmy.

Źródło: Całoroczny RNS 2025 firmy Gamma Communications
W rezultacie najbardziej znaczący wzrost sprzedaży wyniesie prawdopodobnie od 2% do 3%. A to znacznie mniej.
Brytyjska strona biznesu stoi przed poważnymi wyzwaniami. Awaria sieci miedzianej obciąża przychody i zwiększa koszty.
Dlatego po wynikach spółki akcje spadły o 10%. Choć perspektywy na rok 2026 nie są dużo lepsze, może wydarzyć się coś wielkiego.
W pewnym stopniu, Lordzie Copper
Wyłączenie przez Wielką Brytanię miedzianej sieci telefonicznej jeszcze w tym roku będzie dla Gammy zarówno dobre, jak i złe. Ale myślę, że jest więcej dobrego niż złego.
W krótkiej perspektywie oznacza to koniec linii biznesowej związanej z wynajmem i usługami szerokopasmowego Internetu, którą firma świadczyła od lat. To źle wpływa na sprzedaż. Jednocześnie Openreach podnosi ceny dzierżawy łączy dla pozostałych klientów. Zagraża to także marżom spółki.
Jednak z czasem firmy będą musiały przenieść swoje usługi telefoniczne do chmury. A Gamma jest w tym brytyjskim liderem.
Większość małych firm wciąż potrzebuje zmian. Oznacza to, że potencjalne możliwości, jakie przed nami stoją, są znaczne. Firmy na ogół nie zmieniają dostawców zbyt często. Dlatego korzyści z pozyskania nowych klientów mogą utrzymywać się przez dziesięciolecia.
Kompetencja
Nadchodzi wielka zmiana, na której Gamma może bardzo zyskać. Ale firma nie postawi na swoim.
Duże ryzyko polega na tym, że spółka będzie musiała konkurować ze znacznie większymi operatorami. Oczywistym jest Microsoft. Jeśli chodzi o konkurowanie o klientów chmurowych, Gamma nie jest w stanie dorównać skali Microsoftu. Ale ma to pewne zalety.
Najbardziej oczywiste jest to, że może zaoferować lepszą obsługę klienta. Wiąże się to z posiadaniem ustalonej sieci partnerów handlowych. To także efekt posiadania infrastruktury. Oznacza to, że może oferować możliwość interwencji w celu rozwiązania problemów w sposób, którego Microsoft nie jest w stanie.
Dla małych firm, które korzystają z działających numerów telefonów, może to mieć ogromne znaczenie. I dlatego zmiana jest szansą dla Gammy.
Czy to już czas na zakup?
Akcje spółki znajdują się na najniższym poziomie od pięciu lat, a ich stosunek ceny do zysku (P/E) wynosi osiem. Jest to również niezwykle niski wynik dla firmy.
W efekcie za 1000 funtów można kupić 128 akcji. I właśnie to planuję zrobić, gdy następnym razem będę mógł zainwestować.

Analitycy nie spodziewają się wzrostu w 2026 r., ale są bardziej optymistyczni w dalszej perspektywie.
To pasuje do sposobu, w jaki widzę rozwój firmy. I dlatego uważam, że niższa cena akcji jest okazją do rozważenia.

