Źródło obrazu: Getty Images
Co za rynek! W obliczu coraz bardziej nieprzewidywalnego i niekonsekwentnego kształtowania polityki w USA, a także słabego wzrostu gospodarczego w Wielkiej Brytanii, inwestorzy mieli za sobą kilka niestabilnych dni. Mój początkowy instynkt podpowiadał mi, aby dalej szukać tanich akcji FTSE 100, które mógłbym dodać do swojego portfela.
Ale może lepiej zapomnieć o giełdzie, cieszyć się kolejnym latem z dala od niej i wrócić później w tym roku, kiedy sytuacja geopolityczna może się uspokoić?
Wyczucie rynku może być niebezpieczne
To mogłoby potencjalnie uchronić mnie przed pewnymi pułapkami wartości. W końcu sporo akcji FTSE 100 wydaje mi się obecnie kusząco tanich, ale za kilka miesięcy okaże się, czy rzeczywiście tak jest.
Ale tutaj istnieje ryzyko. Wiele osób stara się monitorować rynek w czasie. Jednak kilka badań akademickich wykazało, że przebywanie poza rynkiem, nawet przez krótki czas, może znacząco wpłynąć na długoterminowe zyski.
Dzieje się tak dlatego, że na te zwroty w nieproporcjonalny sposób wpływa niewielka liczba okresów handlowych.
Dlatego pozostawanie poza rynkiem przez kilka następnych miesięcy może uchronić mnie przed pewnymi pułapkami wartości. Z drugiej strony może to oznaczać, że tracę wspaniałe możliwości inwestycyjne.
Poluję na okazje!
Weźmy na przykład JD Sports (LSE: JD).
Kurs akcji spółki detalicznej FTSE 100 (spadek o 21% od początku roku) można postrzegać jedynie jako sygnał ostrzegawczy.
Splątane globalne łańcuchy dostaw mogą zwiększyć koszty dla międzynarodowego sprzedawcy odzieży sportowej. Po stronie popytu konsumenci są coraz bardziej obciążeni, co może oznaczać, że są mniej skłonni do wydawania pieniędzy na nowe trampki lub sprzęt treningowy.
Jeśli taki pogląd okaże się słuszny, najlepszą decyzją będzie ograniczenie strat i pozbycie się akcji JD Sports.
Istnieje jednak alternatywny sposób spojrzenia na sprawę: JD Sports wydaje się potencjalną okazją dla inwestora długoterminowego i dlatego warto ją już teraz rozważyć.
Właściwie tak właśnie widzę sprawę.
Ponieważ? JD Sports ma ogromną globalną sieć oddziałów, a także dużą obecność cyfrową. Spędziłeś lata intensywnie inwestując, aby Twoja marka była pożądana dla docelowych klientów. Posiada również głębokie relacje z dostawcami, zwłaszcza z Nike.
W tej chwili te mocne strony nie wydają się mu zbyt pomocne na giełdzie. W pewnym sensie nie jest to zaskakujące: sama Nike straciła 15% od początku roku.
Mam jednak nadzieję, że z biegiem czasu mocne strony JD Sports wyjdą na pierwszy plan. Może to zająć lata, ale długoterminowe inwestowanie wymaga cierpliwości.
Szczerze mówiąc, bardzo mnie kusi, aby kupić więcej akcji JD Sports po, moim zdaniem, okazyjnej cenie. Ale to już jest moje najważniejsze stanowisko. Aby utrzymać wystarczającą dywersyfikację portfela, nie będę zwiększać obecnego pakietu akcji.
Na szczęście widzę mnóstwo innych potencjalnych transakcji na FTSE 100 i kto wie, czy w przyszłym tygodniu, a co dopiero po lecie, będą one równie tanie?

