Źródło obrazu: Getty Images
Czy indeks FTSE 100 może powrócić do poziomu 17% do końca roku? Indeks osiągnął coś podobnego w zeszłym roku. A zmieniające się gusta inwestorów na całym świecie sprawiły, że Footsie – ze swoimi starymi akcjami branżowymi, niskimi wycenami i dużymi wolnymi przepływami pieniężnymi – wygląda na jedno z najciekawszych miejsc do zaparkowania odrobiny dodatkowej gotówki. Może powinno się odbyć drugi rok z rzędu i przekroczyć granicę 12 000 osób.
Choć nikt nie jest w stanie przewidzieć przyszłości (a już zwłaszcza sztuczna inteligencja, która od czasu do czasu lubi mieć halucynacje), dla zabawy zapytałem ChatGPT, co o tym „myśli”. Zapytałem go: „Czy indeks FTSE 100 osiągnie poziom 12 000 przed 2027 rokiem?”
odpowiedź
Najciekawszą częścią ich analizy było następujące oszacowanie prawdopodobieństwa:
12 000 przed 2027 r.: możliwe, ale mało prawdopodobne (~20%-35%) 12 000 do końca 2027 r.: całkiem prawdopodobne (~50%-60%)
Uzasadnienie tych danych wynika z syntezy szeregu ważnych prognoz. Chociaż należy zauważyć, że niektóre z nich są przestarzałe! Na przykład analitycy UBS przewidywali, że do końca 2026 r. poziom podstawowy wyniesie 10 000, a wzrostowy – 10 800. Cóż, indeks FTSE 100 jest już wyższy niż scenariusz bazowy, a kilka tygodni temu na krótko przekroczył scenariusz byka.
Oprócz tego należy pamiętać o kilku ważnych czynnikach:
Słaby funt: od 75% do 80% przychodów indeksu FTSE 100 pochodzi od spółek zagranicznych, więc słabszy funt zwiększa zyski. Siła towaru: Spółki z branży naftowej, wydobywczej i energetycznej mają ogromne udziały w indeksie. Niższe stopy procentowe: Jeśli Bank Anglii obniży stopy szybciej niż oczekiwano, wyceny akcji mogą wzrosnąć. Dalsza siła głównych komponentów: spółki takie jak Shell (LSE: SHEL), BP i Rolls-Royce Holdings odnotowały ostatnio duże wzrosty w indeksie. Zakup?
Chociaż konflikt w Iranie (co dziwne, nieuwzględniony w analizie ChatGPT) wstrzymał indeks FTSE 100 jako całość, podniósł na duchu kilka wybranych spółek. Koncern naftowy Shell jest jednym z tych, które wzrosły, gdy cena ropy przekroczyła 100 dolarów za baryłkę (dwa miesiące temu było to niecałe 60 dolarów).
Czy Shell może być dzisiaj dobrym zakupem? Patrząc na ostatnie występy, można by pomyśleć, że nie. Od 2014 r. cena akcji wzrosła jedynie o około 30%. To marny wynik, nawet w porównaniu do benchmarku, jakim jest spadający indeks FTSE 100. O dywidendzie też nie ma co pisać. Rentowność na poziomie 3,2% jest niższa niż obecnie dostępna w niektórych gotówkowych ISA.
To powiedziawszy, obecna tragedia rozgrywająca się na Bliskim Wschodzie może oczywiście skłonić do zmiany kursu. Pomaga na przykład wzrost cen ropy. Może to jednak podkreślić znaczenie ropy naftowej dla gospodarki światowej. W końcu przyjaciel Warrena Buffetta, nieżyjący już Charlie Munger, powiedział, że będziemy potrzebować ropy przez kolejne dwieście lat lub dłużej.
Jak stwierdził ChatGPT, wielkość Shella (184 miliardy funtów to przyćmiewa wiele spośród uwzględnionych w indeksie spółek o kapitalizacji rynkowej od 4 do 6 miliardów funtów) oznacza, że jest on niezwykle nieproporcjonalnie ważony. Jeśli indeks FTSE 100 osiągnie poziom 12 000 przed 2027 r., Shell prawdopodobnie odegra jakąś rolę.

