Saturday, June 13, 2026

Czy Barclays, NatWest i Lloyds nadal należą do najlepszych brytyjskich akcji, które warto dziś kupować?

Koniecznie przeczytaj

Czy Barclays, NatWest i Lloyds nadal należą do najlepszych brytyjskich akcji, które warto dziś kupować?

Źródło obrazu: Getty Images

Trzy lata temu zacząłem szukać najlepszych brytyjskich akcji, które mógłbym kupić w zamian za moją nową, osobistą emeryturę. Właśnie założyłem swój SIPP, wykorzystując dochody z trzech dotychczasowych programów dla interesariuszy i korporacji, i miałem dużą kwotę do wykorzystania. To był ekscytujący moment.

Wybrałem kilku prawdziwych zwycięzców, w tym Costain Group, Just Group i Rolls-Royce Holdings, a od czasu ich zakupu wszystkie spółki wzrosły o około 180%.

Nieuchronnie nie obyło się bez rozczarowań. Kupiłem alkoholowego giganta Diageo i „King of Trainers” JD Sports Fashion po tym, jak ich akcje gwałtownie spadły w związku z szokującymi ostrzeżeniami o zyskach, tylko po to, by zobaczyć, jak ostrzeżenia się piętrzą, a akcje spadają jeszcze bardziej. Nadal uważam, że oba akcje odbudują się, ale jeszcze nie osiągnęliśmy tego celu.

Akcje Lloyds lecą

Kupiłem tylko jeden bank FTSE 100: Lloyds Banking Group (LSE: LLOY). Jedyne czego teraz żałuję to to, że nie kupiłam więcej. I nie kupuj także innych dużych banków.

W tamtym czasie Lloyds wydawał się świetną okazją. Był tani, wskaźnik ceny do zysku (P/E) kształtował się na poziomie około sześciu, a rentowność kontraktu terminowego przekraczała 5%. Zakładałem, że rynek w końcu zda sobie sprawę z oferowanej wartości. Prawdę mówiąc, już to zrobił.

Cena akcji Lloyds wzrosła o 150% w ciągu ostatnich dwóch lat i 69% w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Barclays, NatWest Group i HSBC Holdings radziły sobie czasem nawet lepiej i to bez uwzględnienia dywidend.

Banki w końcu wyszły z kryzysu finansowego i mają dynamikę po swojej stronie. Mam dodatkowe pieniądze w moim SIPP i nie mogę się doczekać, aż je wykorzystam. Czy powinienem kupić inny bank?

Zawsze byłem inwestorem kontrarianskim. Ten instynkt zaprowadził mnie do banków, kiedy nikt ich nie chciał, i było warto. Dziś nikt nie powiedziałby, że ten sektor nie jest kochany. Wyceny nie są już niedźwiedzie, a zyski z łatwego ożywienia mogą być już za nami.

Dywidendy i wzrost FTSE 100

Banki rzadko były beneficjentami wyższych stóp procentowych. Wykorzystali je do zwiększenia marży odsetkowej netto, czyli różnicy między tym, co pobierają od pożyczkobiorców, a tym, co płacą oszczędzającym. Biorąc pod uwagę oczekiwany dalszy spadek stóp w tym roku, sytuacja może się odwrócić. Z drugiej strony spadające oprocentowanie kredytów hipotecznych mogłoby ożywić rynek nieruchomości, zmniejszyć utratę wartości zadłużenia i zwiększyć popyt na kredyty.

To też nie jest sektor monolityczny. Różne banki mają różne ryzyka. Lloyds ma bezpośredni kontakt z gospodarką brytyjską i koncentruje się na bankowości osobistej i małych przedsiębiorstw. Barclays ma silniejszy profil ryzyka i zysku dzięki bankowości inwestycyjnej oraz rosnącej obecności w Stanach Zjednoczonych i na Bliskim Wschodzie. HSBC oferuje ekspozycję na Azję, co stanowi ogromną długoterminową szansę, ale niesie ze sobą ryzyko w miarę spowolnienia Chin.

Pomimo dobrych wzrostów, duże banki nie wydają się przewartościowane. Lloyds znajduje się na droższej pozycji ze wskaźnikiem P/E na poziomie około 15 w porównaniu do około 14 dla HSBC, 13,3 dla Barclays i 12,5 dla NatWest. Żaden nie krzyczy o okazjach, ale żaden też nie wydaje się przesadny.

Nie spodziewam się, że kolejne dwa lata będą tak spektakularne jak dwa poprzednie, ale z perspektywy długoterminowej duże brytyjskie banki nadal wydają się warte rozważenia. Ponieważ posiadam już Lloyds, skłaniam się ku Barclays lub HSBC. Być może nawet stanę się posiadaczem obu.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł