Monday, March 23, 2026

Złoto właśnie zanotowało największy spadek od 1983 roku: co dalej?

Koniecznie przeczytaj

Złoto miało za sobą brutalny tydzień. Metal, który przez cały 2025 rok przepisywał księgi rekordów, właśnie zanotował swój najgorszy siedmiodniowy wynik od ponad czterdziestu lat. Stracił 11%, zamykając się na poziomie 4497 ​​dolarów za uncję 20 marca. Oznacza to spadek o ponad 500 dolarów od początku tygodnia i stratę o ponad 14% od rozpoczęcia amerykańskich i izraelskich ataków na Iran pod koniec lutego.

Ostatni raz tak gwałtownie spadło złoto w ciągu jednego tygodnia w 1983 r. Wtedy bliskowschodni producenci ropy porzucili swoje rezerwy złota po spadku przychodów z ropy.

Porównanie z dniem dzisiejszym jest niewygodne. Po raz kolejny kryzys na Bliskim Wschodzie napędza wyprzedaże. Tym razem jednak mechanizm jest inny i zrozumienie dlaczego jest ważne dla każdego, kto próbuje dowiedzieć się, dokąd pójdzie złoto w następnej kolejności.

Dlaczego złoto spada, choć powinno rosnąć?

Paradoks w centrum tej likwidacji jest tym, co czyni ją tak dezorientującą. Złoto ma być najlepszą ochroną przed kryzysem. Wojny, strach przed inflacją i chaos geopolityczny to dokładnie warunki, które w przeszłości powodowały, że inwestorzy pospiesznie sięgali po złoto. Zamiast tego, od początku konfliktu, złoto spada co tydzień.

Wyjaśnienie jest w oleju. Konflikt z Iranem spowodował, że cena ropy Brent przekroczyła 112 dolarów za baryłkę. Wzrost ten bezpośrednio napędza oczekiwania inflacyjne. Wyższa inflacja daje Rezerwie Federalnej mniej miejsca na obniżki stóp procentowych.

Według Bloomberga inwestorzy, którzy wyceniali wiele cięć Rezerwy Federalnej do 2026 r., obecnie wyceniają 50% szans na podwyżkę do października. To zmiana sejsmiczna w ciągu kilku tygodni.

Więcej złota:

Złoto i srebro rosną po rekordowym spadku pokazującym sygnał techniczny Srebro, spadek złota powoduje poważny reset zasobów górniczychJ.P. Morgan zmienia docelową cenę złota na 2026 rok

Złoto nie płaci odsetek. Kiedy realne rentowności rosną, a dolar się umacnia, trzymanie złota staje się coraz mniej atrakcyjne w porównaniu z obligacjami skarbowymi. Rentowność 10-letnich obligacji wzrosła w tym tygodniu do 4,2%. Indeks dolara osiągnął poziom 99,9. Jest to podwójny wiatr, który przytłoczył wszelkie zapotrzebowanie na bezpieczną przystań, jakie mógł powstać w wyniku konfliktu.

„Ten gwałtowny spadek ceny złota odzwierciedla zbieg czynników: wyprzedaże ryzykownych aktywów na dużą skalę, radykalną zmianę oczekiwań Rezerwy Federalnej i silniejszy dolar” – wyjaśnił Dilin Wu, strateg Pepperstone. Opisał to posunięcie jako „raczej dostosowanie logiki cenowej niż odwrócenie długoterminowego trendu”.

To rozróżnienie jest bardzo ważne dla tego, co będzie dalej.

Dokąd zmierza złoto w nadchodzących tygodniach

Następny kluczowy poziom, który warto obserwować, to 4361 dolarów. Oznacza to 50% zniesienie całego wzrostu cen złota w 2025 r. od jego początków we wrześniu.

Analitycy techniczni z The Gold Forecast zauważyli 20 marca, że ​​złoto jest obecnie „zawieszone na otwartej przestrzeni” pomiędzy przełamanym dolnym poziomem wsparcia na poziomie 4654 dolarów a kolejnym znaczącym poziomem. Test na poziomie 4361 dolarów wydaje się prawdopodobny, jeśli ropa naftowa pozostanie podwyższona, a liczba zakładów na podwyżki stóp procentowych będzie nadal rosła.

Poniżej tej linii krytycznej znajduje się 200-dniowa średnia krocząca w pobliżu 4200 dolarów. Odróżnia korektę hossy od czegoś bardziej strukturalnie szkodliwego. Trwałe przełamanie poniżej 4200 dolarów otworzyłoby drogę do 3500 dolarów, co stanowi podstawę hossy złota w 2025 roku.

Krótkoterminowym katalizatorem jest Rezerwa Federalna. Wszelkie oznaki świadczące o chęci władz do przezwyciężenia wzrostu inflacji spowodowanej ropą naftową usunęłyby główną przeszkodę dla złota. Wręcz przeciwnie, agresywne komentarze prawdopodobnie spowodowałyby wzrost sprzedaży do poziomu 4200 dolarów.

Jak informowałem 20 marca, złote fundusze ETF straciły w ciągu ostatnich trzech tygodni ponad 60 ton. Tempo wychodzenia z instytucji odzwierciedla rzeczywistą zmianę pozycji, a nie tylko taktyczną realizację zysków.

Perspektywa średnioterminowa: od 1 do 3 miesięcy

Perspektywy średnioterminowe zależą od dwóch kwestii. Jak długo trwa wojna w Iranie? A Rezerwa Federalna mruga?

Jeśli konflikt zmierza w stronę zawieszenia broni i wycofania się ropy, oczekiwania na podwyżki stóp szybko się odwrócą. To przywróciłoby główną siłę napędową złota: spadek realnych rentowności i prawdopodobnie spowodowałoby odbicie w kierunku 4800–5000 dolarów.

Historia potwierdza ten schemat. Złoto spadło o 25% pomiędzy szczytem a dołkiem w 2008 r., zanim osiągnęło nowe maksima. Spadek Covida o 17% w marcu 2020 r. poprzedził odbicie o 50%.

Najtrudniejszym scenariuszem jest przedłużający się konflikt, w wyniku którego ropa naftowa utrzymuje się powyżej 100 dolarów, a inflacja rośnie. Zakupy przez bank centralny, które w 2025 r. przekroczyły 1000 ton, pozostają strukturalnym dolnym pułapem cen.

Może to jednak nie wystarczyć do zrównoważenia odpływu środków instytucjonalnych z funduszy ETF, jeśli trudności makroekonomiczne będą się utrzymywać przez miesiące.

Wszelkie oznaki świadczące o chęci władz do przezwyciężenia wzrostu inflacji spowodowanej ropą naftową usunęłyby główną przeszkodę dla złota.

Lemanski/Bloomberg za pośrednictwem Getty Images

Gdzie analitycy widzą złoto do końca roku

Prognozy głównych banków pozostają bycze. JP Morgan wyznaczył sobie cel na koniec 2026 r. na poziomie 6300 dolarów, powołując się na popyt ze strony banku centralnego i napływy funduszy ETF. Wells Fargo ma zakres od 6100 do 6300 dolarów. BNP Paribas podniósł swoją średnią prognozę na 2026 rok o 27% i jako prawdopodobny wskazuje na szczyt powyżej 6250 dolarów.

Ed Yardeni, jeden z najczęściej obserwowanych strategów z Wall Street, postawił sobie za cel 6000 dolarów. W tym tygodniu powiedział, że rozważa obniżenie tej ceny do 5000 dolarów, jeśli cena złota będzie nadal spadać, pomimo warunków, które powinny spowodować jego wzrost.

Dwa scenariusze, na które patrzą inwestorzy. Przypadek byczy: zawieszenie broni w Iranie w połowie roku, ropa spada do 85 dolarów, Rezerwa Federalna pozostaje stabilna, realne rentowności spadają, a w grudniu cena złota wzrasta do poziomu 5500–6000 dolarów. Przypadek niedźwiedzia: Konflikt przeciąga się, ropa utrzymuje się powyżej 100 dolarów, Fed podnosi się raz lub dwa razy, dolar pozostaje podwyższony, cena złota wynosi 4000 dolarów i potencjalnie jest niższa.

Fundamenty strukturalne, które zapewniły 65-procentowy wzrost złota w 2025 r., nie zniknęły. Tendencje dedolaryzacyjne, deficyty budżetowe Stanów Zjednoczonych i akumulacja banku centralnego pozostają niezmienione.

Zmieniło się krótkoterminowe otoczenie makroekonomiczne. W tym momencie rządzi makro. Gdy odwrócimy tę logikę, ożywienie może być równie wyraźne, jak poprzedzająca je wyprzedaż.

Powiązane: Złote i srebrne robaki stawiają czoła ponurej rzeczywistości

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł