Przyznam, że nie bardzo rozumiem atrakcyjność akcji BT (LSE:BT.A). Ale przyznaję też, że mogę zostać z tyłu. Czy czegoś mi brakuje?
Nie mogę pozbyć się wspomnień, kiedy BT wydawało się rozległym imperium, które zgubiło drogę. Zmęczona, starsza marka, nierówna obsługa klienta, wzdęte zadłużenie i ogromne korporacyjne plany emerytalne wiszące na szyi.
Podobnie jak wielu zmartwionych gigantów, zaczął robić nieobliczalne rzeczy. Najbardziej oczywistym przykładem była kosztowna inwestycja w prawa do transmisji sportowych: firma wydała miliardy, aby konkurować ze Sky, a następnie wycofała się do utworzenia spółki joint venture. Telekomunikacja jest branżą konkurencyjną i kapitałochłonną. Jeśli strategia będzie zła, rachunek będzie ogromny. Jednak odkąd dwa lata temu Allison Kirkby objęła stanowisko dyrektora naczelnego, firma BT zabłysnęła.
Źródło obrazu: Getty Images
FTSE 100 kontratakuje
Kirkby usprawniło ekspansję, obniżając koszty i zmniejszając siłę roboczą, starając się przekształcić firmę BT z zagmatwanego konglomeratu w szczupłą i wydajną firmę zajmującą się łącznością. Aktywa niezwiązane z podstawową działalnością zostały ograniczone, a alokacja kapitału wydaje się bardziej zdyscyplinowana.
Byłem gotowy kupić akcje kilka lat temu, kiedy wydawały się absurdalnie tanie, notowane przy wskaźniku ceny do zysku (P/E) wynoszącym około sześciu przy stopie dywidendy bliskiej 7%. Potem zmarzłem w stopy. To wciąż było dla mnie zbyt skomplikowane.
Zły ruch. Akcje podwoiły się w stosunku do tych minimów, a na pierwszym miejscu znalazły się dywidendy. Ostatnie 12 miesięcy charakteryzowało się większą zmiennością, ale w tym czasie ceny nadal wzrosły o około 35%. Duża część tego miała miejsce w zeszłym miesiącu, kiedy akcje wzrosły o potężne 13,7%. To zamieniłoby 15 000 funtów w 17 055 funtów miesięcznie. Ponad 2000 funtów w krótkim czasie.
Tym, co czyni to odbicie bardziej zaskakującym, jest fakt, że wyniki za trzeci kwartał (5 lutego) nie były wybitne. Przychody spadły o 4% rok do roku, do 5 miliardów funtów, ze względu na słabszą sprzedaż usług i telefonów komórkowych, chociaż sprzedaż sprawiła, że główne dane wyglądały gorzej niż w rzeczywistości. Odnotowane zyski przed opodatkowaniem gwałtownie spadły, na co częściowo miały wpływ straty poniesione przez sportowe wspólne przedsięwzięcie.
To zapasy to mieszanka mieszana.
Były jednak jasne punkty. Firma BT odnotowała rekordowy popyt na rozwiązania Openreach z pełnym włóknem światłowodowym, przy jednoczesnym szybkim tempie redukcji kosztów. Co najważniejsze, kierownictwo podtrzymało swoje całoroczne wytyczne i odnotowało zwiększone wolne przepływy pieniężne w nadchodzących latach. Więc gdzie dalej?
Rozwój światłowodów w dalszym ciągu jest głównym motorem wzrostu firmy BT. Miejmy nadzieję, że w miarę jak coraz więcej gospodarstw domowych będzie korzystać z Internetu, dochody powinny stać się bardziej stabilne i przewidywalne. Sztuczna inteligencja i automatyzacja mogą jeszcze bardziej zmniejszyć siłę roboczą, zwiększając marże. Taka jest w każdym razie teoria.
Istnieje ryzyko. Ciężko pracując, Openreach ryzykuje utratę klientów na rzecz mniejszych, bardziej elastycznych, alternatywnych rywali sieciowych. BT nadal ma prawie 20 miliardów funtów długu, mniej więcej tyle, ile wynosi jej kapitalizacja rynkowa.
Stopa dywidendy spadła do ok. 3,9%, ale jeśli spełnią się prognozy wyników, w kolejnych latach może powrócić do 4,5%. Przy wskaźniku P/E na poziomie około 11,3, firma BT nie jest już tak okazyjna, jak kiedyś, ale też nie jest droga.
Myślę, że warto rozważyć tę akcję dla inwestorów długoterminowych. Ale muszę przyznać, że nadal nie do końca rozumiem tę firmę. Osobiście skupię swoje wysiłki na mniej ryzykownych i łatwiejszych do odczytania możliwościach gdzie indziej na indeksie FTSE 100.

