Wszyscy pamiętają łatwość, która definiowała pracę podczas pandemii Covid. Praca zdalna, choć wiązała się ze stresem, zwłaszcza ciągłym strachem przed infekcją, przywróciła równowagę między pracą a życiem osobistym. Składanie prania, załatwianie spraw czy przygotowywanie kolacji pomiędzy zadaniami stało się łatwe, a wszystko to popijając mrożoną kawę z kotem skulonym na kolanach.
„Można zbudować firmę w jeden sposób, a ja mogę zbudować inną firmę w inny sposób” – powiedział. „Ale powiem ci co: zmiażdżylibyśmy cię”.
Na początku 2025 r. JPMorgan przywrócił politykę pięciu dni pracy osobistej. Wiele innych firm, w tym Amazon i Google, wprowadziło podobne zasady od zakończenia pandemii COVID. Według firmy pośrednictwa pracy Robert Half obecnie 65% ofert pracy w Stanach Zjednoczonych wymaga od pracowników całkowitej obecności na miejscu. Dimon szczególnie jasno wyraził się o wartości środka umożliwiającego powrót do biura, mówiąc w zeszłym tygodniu w wywiadzie dla Hill and Valley Forum, że praca zdalna tworzy „politykę typu „od liny do narkotyku”. Jednak twierdzenie Dimona o znaczeniu pracy osobistej stoi w sprzeczności z preferencjami większości amerykańskich pracowników, w tym niektórych najbardziej utalentowanych pracowników.
Ucieczka najlepszych talentów z pracy osobistej
Ankieta Gallupa przeprowadzona w 2025 r. wykazała, że 52% pracowników preferuje pracę hybrydową, a 26% chce pracować całkowicie zdalnie. Około jedna piąta (21%) woli przebywać całkowicie na miejscu.
Te preferencje mają wpływ na to, gdzie trafiają największe talenty. Niedawne badanie Banku Rezerw Federalnych w San Francisco wykazało, że pracownicy pracujący w domu zarabiają średnio o 12% więcej niż pracownicy pracujący wyłącznie w biurze. Badania pokazują, że znaczna część tej podwyżki wynika ze stażu pracy pracowników zdalnych (tzw. „high performers” giganta z branży nieruchomości JLL, którzy wykorzystują swój staż pracy do uchylania się od polityki biurowej jako „osoby posiadające władzę i nieprzestrzegające przepisów”). Ponadto w dokumencie roboczym z 2024 r. stwierdzono, że firmy technologiczne i finansowe, które wdrożyły zasady powrotu do pracy, straciły najbardziej wykwalifikowanych i starszych pracowników.
Jak wynika z niedawnego badania przeprowadzonego przez platformę pracy Monster, praca osobista w pełnym wymiarze godzin to czerwona linia dla około jednej trzeciej amerykańskich pracowników. Według badania Harvardu z 2025 r. niektórzy pracownicy nawet ryzykują pieniądze, ponieważ wielu twierdzi, że jest skłonnych zgodzić się na ogromne obniżki wynagrodzeń, aby pozostać w domu.
Ale nie chodzi tylko o preferencje pracowników; Praca zdalna może również poprawić wydajność. Badanie przeprowadzone w 2024 r. przez Great Place To Work wykazało, że w pełni zdalni pracownicy zgłaszają najwyższe zaangażowanie pracowników (31%) w porównaniu z pracownikami hybrydowymi i pracownikami stacjonarnymi. Badanie przeprowadzone w 2022 r. przez tę samą firmę „wykazało stabilną lub zwiększoną produktywność po przejściu na pracę zdalną”.
„Sieć neuronowa” w miejscu pracy
Kiedy Dokoupil zapytał Dimona, jakie są jego źródła na temat korzyści płynących z pracy osobistej, Dimon odpowiedział, że chodzi o numery części, a częściowo o odczucia. Jednak dla Dimona produktywność nie jest jedyną troską. Podkreśla możliwości rozwoju zawodowego, jakie oferują młodszym pracownikom kontakt osobisty.
„Widzieliśmy, że ludzie nie przychodzą, a młodsze dzieci zostają w tyle” – powiedział. „Nie rozwijali tak bardzo swojego EQ. Nie mieli tylu przyjaciół. Nie mieli zbyt dużej wiedzy. Nie przydzielano im zadań”. Dla Dimona miejsce pracy zapewnia „system uczenia się”, kluczowe źródło rozwoju umiejętności, które nie istnieje bez pracy osobistej.
Prezes utrzymuje, że w firmach lepiej pracuje się osobiście niż online. „Wierzymy, że będziemy prowadzić lepszą działalność, lepiej pracować dla klientów i udostępniać więcej informacji” – powiedział. Dodaje, że dla komunikacji szczególnie ważna jest praca osobista. Bez tego struktura firmy się rozpada. „JP (Morgan) to sieć neuronowa, która zaczyna się nieco psuć, gdy nie można kontaktować się z ludźmi”.
Dimon powiedział, że nie jest całkowicie przeciwny pracy zdalnej. Zauważa, że w JPMorgan Chase zawsze około 10% pracowników pracowało zdalnie, w tym obecnie w wirtualnych call center w Baltimore i Detroit. „Nie jestem przeciwny pracy zdalnej i ona się sprawdza” – stwierdził. Dodaje, że firma pozwala na elastyczność, szczególnie opiekunom, np. pracownikom opiekującym się starszymi rodzicami.
Sugeruje to jednak, że praca zdalna nie jest uniwersalną metodą zarządzania. „Jestem przeciwny temu, co nie służy firmie, klientom lub danej osobie”. Nie jest jasne, czy występuje także przeciwko swoim najbardziej utalentowanym i wpływowym prześladowcom.

