Po podpisaniu przez prezydenta Trumpa wiosną ceł, akcje spadły w obawie, że wyższe podatki od importu odbiją się na zyskach przedsiębiorstw, prowadząc do zwolnień i potencjalnie wpędzając amerykańską gospodarkę w recesję.
Przejdźmy szybko do chwili obecnej, a te fatalne prognozy niezaprzeczalnie okazały się błędne dla amerykańskich przedsiębiorstw; Niestety, wydają się one dokładniejsze w przypadku pracowników.
Indeks S&P 500 wzrósł o około 35% od spadku o 19% tej wiosny podczas tak zwanego napadu złości taryfowej. Mimo że efektywna stawka celna wzrosła do 18% z 2,4% w styczniu, według Yale Budget Lab, firmy zarabiają więcej pieniędzy niż kiedykolwiek, ponieważ przeszkody celne zostały z nawiązką zrekompensowane wysiłkami w zakresie cięcia kosztów, w tym zwolnieniami.
Według Challenger, Gray and Christmas, do października amerykańscy pracodawcy ogłosili dotychczas 1,1 miliona zwolnień, co stanowi wzrost o 65% rok do roku. W październiku pracę straciło 153 074 pracowników, co oznacza wzrost o 175% rok do roku, co stanowi najwyższy październikowy wynik od czasu kryzysu internetowego w 2002 roku.
Zwolnienia miesięcznie (2025): październik: 153 074 wrzesień: 54 064 sierpień: 85 979 lipiec: 62 075 czerwiec: 47 999 Źródło: Challenger, Gray i Christmas.
Taka dynamika może postawić gospodarkę na krytycznym rozdrożu. Działalność gospodarcza w Ameryce jest w zbyt dużym stopniu uzależniona od zalewu pieniędzy wydawanych na sztuczną inteligencję, a nie od innych, bardziej tradycyjnych czynników napędzających, a rekordowo niskie nastroje konsumentów mogą sugerować, że w 2026 r. nastąpi nieuchronne rozliczenie.
Liczba zwolnień pracowników w USA rośnie wraz ze wzrostem zysków przedsiębiorstw w 2025 r.
Zdjęcie: RUNSTUDIO z Getty Images
Rosną zyski amerykańskich korporacji
Aby poradzić sobie ze znacznie wyższymi cłami, firmy pociągnąły za trzy dźwignie:
Negocjuj niższe ceny z dostawcami. Absorbuj dodatkowe koszty z zysków. Przerzucić wyższe koszty na konsumentów.
Dostawcy nie chcieli obniżyć cen na tyle, aby w pełni zrównoważyć cła, więc firmy musiały w dużym stopniu polegać na cięciu kosztów gdzie indziej i wdrażaniu podwyżek cen, aby ograniczyć wpływ ceł.
Sezon wyników za trzeci kwartał pokazuje, że te działania z nawiązką opłaciły się amerykańskim firmom. Jak wynika z notatki badawczej Bank of America udostępnionej TheStreet, marże zysku spółek członkowskich S&P 500 są na rekordowym poziomie, a zyski wzrosły w ciągu ostatniego roku dwucyfrowo.
Więcej ofert pracy:
W dwóch największych gigantach technologicznych zaczynają się zwolnienia. Home Depot podnosi alarm w związku z nieoczekiwanym zamknięciem i zwolnieniami. Amazon podejmuje zimne kroki, które budzą strach w miejscu pracy w całym kraju.
Marże netto przedsiębiorstw S&P 500, z wyłączeniem finansów, osiągnęły w trzecim kwartale 13%, a wyniki odnotowało 90% spółek z S&P 500. To pobiło poprzedni rekordowy wskaźnik wynoszący 12,7% w trzecim kwartale 2021 r.
Ogółem spośród 453 członków S&P 500, którzy podali dane za trzeci kwartał, 61% przekroczyło szacunki Wall Street zarówno pod względem górnych, jak i dolnych linii, znacznie powyżej długoterminowego trendu wynoszącego 41%.
Podsumowując, analiza zysków typu „bottom-up”, łącząca raportowane wyniki z szacunkami pozostałych spółek, przewiduje, że zysk na akcję w tym kwartale wzrośnie o 13% w porównaniu z rokiem ubiegłym. Pomijając jednorazową opłatę Meta Platform, która obniżyła jej zyski, wzrost był jeszcze bardziej imponujący i wyniósł 15%.
Po lepszych niż oczekiwano wynikach finansowych Wall Street podniosła prognozę zysków za czwarty kwartał do kolejnego kwartału dwucyfrowego wzrostu.
Amerykańscy konsumenci odczuwają skutki, gdy firmy obniżają koszty i podnoszą ceny
Przerwa w pracy w DC oznacza, że nie otrzymaliśmy aktualizacji raportu o zatrudnieniu Biura Statystyk Pracy, ale bezrobocie w sierpniu wyniosło 4,3% (najnowsze dostępne dane), najwięcej od 2021 r. i wzrosło z najniższego poziomu 3,4% w 2023 r.
Większość firm produkujących towary konsumpcyjne, od AutoZone, przez Deckers Outdoor, po spółkę-matkę Hoka, firmę Nike, podniosła ceny przynajmniej niektórych swoich produktów. Główni detaliści, tacy jak Walmart, Amazon i Target, również przemilczeli podwyżki cen. Ogólnie rzecz biorąc, monitorowane ceny setek tysięcy powszechnie kupowanych produktów wzrosły o 6,14% więcej niż oczekiwano na podstawie trendów prowadzących do ceł, wynika z danych Harvard Pricing Lab.
Nie było zaskoczeniem, że te podwyżki cen podniosły stopę inflacji Wskaźnika cen towarów i usług konsumenckich do 3% we wrześniu z 2,3% w kwietniu, przed wprowadzeniem większości ceł.
Połączenie utraty miejsc pracy i inflacji odbiło się na konsumentach, zmuszając ich do zaostrzenia budżetów i podważając zaufanie konsumentów.
Spadek uznaniowych dochodów konsumentów doprowadził do spowolnienia ruchu pieszego w wielu firmach, szczególnie tych, które w dużym stopniu opierają się na osobach o niskich dochodach, które najbardziej ucierpiały na skutek utraty pracy i inflacji i które mają mniejsze szanse na posiadanie domów lub czerpanie korzyści z rosnących cen akcji. Na przykład restauracje typu fast food znajdują się pod znaczną presją: niedawno firma Wendy’s ogłosiła, że w przyszłym roku zamknie 300 sklepów.
Nie wydaje się, żeby było dużo lepiej. Indeks zaufania konsumentów Uniwersytetu Michigan spadł w listopadzie o prawie 30%. Odczyt 50,3 był drugim najniższym w historii badania przeprowadzonego na Uniwersytecie Michigan od 1978 r.
„Spadek nastrojów w tym miesiącu był powszechny w całej populacji, niezależnie od wieku, dochodów i przynależności politycznej” – napisali ekonomiści z Uniwersytetu Michigan.
Powiązane: Główni sprzedawcy detaliczni podnieśli ceny ze względu na cła.

