Źródło obrazu: Getty Images
Pod koniec lutego akcje HSBC (LSE:HSBA) wydawały się nie do zatrzymania, osiągając najwyższy poziom w historii na poziomie 1410 pensów. Jednak od rozpoczęcia wojny z Iranem pięć tygodni temu akcje spadły o około 11%.
Dlatego każdy, kto zainwestował wówczas 10 000 funtów w bank FTSE 100, miałby teraz mniej niż 9 000 funtów. Jednak ta sama kwota zainwestowana pięć lat temu byłaby dziś warta około 30 400 funtów, nawet po marcowym spadku.
Łączny zwrot z reinwestycji dywidend wyniósłby około 34 000 funtów. Nieźle jak na nudne akcje „starej gospodarki”!
Azjatyckie rynki rosnące
Na początku 2024 r. kupiłem akcje HSBC po cenie 604 pensów. Przy cenie akcji przekraczającej obecnie 1250 pensów, w zasadzie podwoiłem swoją inwestycję przed dywidendami.
Wspominając okres, kiedy po raz pierwszy zainwestowałem, napisałem: „Spodziewam się, że rosnąca koncentracja banku na Chinach i Azji przyniesie dywidendy (dosłownie). Oczekuje się, że w nadchodzących dziesięcioleciach region będzie przeżywał rozkwit wraz z rozwojem i dobrobytem klasy średniej. A HSBC będzie tam, aby im służyć”.
Przejdźmy dalej, moja teza inwestycyjna się nie zmieniła. W rzeczywistości jestem bardziej niż kiedykolwiek przekonany, że w ciągu następnej dekady znaczna ilość pieniędzy instytucjonalnych napłynie na rynki azjatyckie, napędzana coraz bardziej nieprzewidywalną polityką USA.
Jeśli mam rację, powinno to przynieść korzyść HSBC, który ma znaczną ekspozycję na Hongkong, Chiny kontynentalne, Indie i Singapur. Pożyczkodawca otworzył także swoje pierwsze centrum majątkowe na Bliskim Wschodzie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, gdzie, jak słyszałem, mieszka sporo zamożnych ludzi.
Ale czy warto brać pod uwagę akcje HSBC po spadku o 10%? Myślę, że tak. Terminowy wskaźnik ceny do zysków (P/E) nie jest szczególnie wysoki i wynosi 9,7, podczas gdy stopa dywidendy w terminie forward wynosi 5,15%.
Wykup akcji własnych jest obecnie wstrzymany po tym, jak HSBC kupił 37% udziałów, których jeszcze nie posiadał w Hang Seng Bank w Hongkongu za 13,6 miliarda dolarów. Oczekuje się jednak, że wykupy zostaną wznowione raczej wcześniej niż później.
Wojna na Bliskim Wschodzie wyraźnie zwiększa niepewność w najbliższej przyszłości, ponieważ HSBC selektywnie zwiększa swoją ekspozycję na ten region. Jeśli nastąpi światowy kryzys gospodarczy, banki i ich akcjonariusze prawdopodobnie odczują jego konsekwencje.
Jednakże, jak wspomniałem, w dłuższej perspektywie pozostaję optymistycznie nastawiony do HSBC.
boku
Kolejną interesującą akcją w Wielkiej Brytanii jest Boku (LSE:BOKU). Przy kapitalizacji rynkowej wynoszącej 493 mln funtów jest to równowartość opuncji w porównaniu z HSBC.
Jednak wykorzystuje także prężną gospodarkę Azji, pomagając zachodnim firmom w ekspansji w regionie. Jego platforma ułatwia użytkownikom nieposiadającym konta bankowego płacenie za towary i usługi za pośrednictwem smartfonów.
W ubiegłym roku przychody wzrosły o 30% do 128,8 mln USD, a skorygowana EBITDA wzrosła o 36% do 41,3 mln USD. Przychody z łączenia usług, które pomagają gigantom technologicznym, takim jak Netflix i Amazon, łączyć subskrypcje z planami telefonów komórkowych dla konsumentów, wzrosły o 71% do 14,9 mln dolarów.
Patrząc w przyszłość, rosnąca inflacja stanowi ryzyko, ponieważ może ograniczyć wzrost wolumenów płatności. Pewnie dlatego od końca lutego akcje spółki spadły o 10%.
Kolejnym problemem może być sztuczna inteligencja. Jednakże, jak niedawno powiedział BlackRock Throgmorton Trust (akcjonariusz Boku): „Uważamy, że jeśli chodzi o ryzyko związane ze sztuczną inteligencją, Boku jest dobrze izolowane, biorąc pod uwagę, że jest to regulowana sieć działająca w wielu jurysdykcjach, z wieloma licencjami oraz szerokim i głębokim zestawem powiązań między niezliczonymi firmami i handlowcami, co stanowi niesamowitą barierę wejścia i trudną do odtworzenia”.
Uważam, że ta niedoceniana spółka wzrostowa jest warta uwagi, wyceniona na zaledwie 19-krotność zysków z kontraktów terminowych.

