Źródło obrazu: Getty Images
2 lutego akcje Lloyds Banking Group (LSE:LLOY) osiągnęły najwyższy poziom od ponad dekady. Sześć tygodni później historia jest inna.
Akcje spółki spadły o 15%, co oznacza, że inwestycja o wartości 1000 funtów sprzed sześciu tygodni jest obecnie warta 846 funtów. Pytaniem dla inwestorów jest teraz, czy będzie ich więcej.
Sztuczna inteligencja
Lloyds nie jest pierwszym imieniem, które przychodzi na myśl, gdy myślimy o sztucznej inteligencji (AI). Dużym atutem spółki jest wielkość bazy depozytów konsumenckich, która jest największa w Wielkiej Brytanii.
Daje to Lloyds dużą przewagę w zakresie udzielania kredytów. Konta oszczędnościowe nie są bardzo oprocentowane, więc bank może zatrzymać większą część odsetek od wygenerowanego kredytu.
Nie sądzę, że sztuczna inteligencja może podważyć tę przewagę. Chociaż może to prowadzić do pewnych zmian w sposobie udzielania pożyczek, spodziewam się, że Lloyds w dalszym ciągu będzie miał przewagę kosztową.
Największą obawę budzi wpływ sztucznej inteligencji na szerzej rozumianą gospodarkę. Jeśli agenci AI spowodują wyższe bezrobocie, może nastąpić niespłacanie kredytów hipotecznych i to jest obecnie główne ryzyko.
Apokalipsa AI
Obecnie rynki akcji obawiają się, że pracowników gospodarki opartej na wiedzy można zastąpić agentami sztucznej inteligencji. W tej sytuacji prawdopodobna jest utrata miejsc pracy.
Może to prowadzić do niższych wydatków, ale oznacza również, że firmy produkujące produkty konsumenckie będą musiały zwolnić miejsca pracy, aby chronić swoje marże. A to prowadzi do jeszcze mniejszych wydatków i cykl się powtarza.
Według najnowszych danych około 39% populacji Wielkiej Brytanii ma oszczędności poniżej 1000 funtów. Zatem niespłacanie kredytów hipotecznych nie będzie daleko, jeśli ludzie stracą dochody.
To właściwie najgorszy scenariusz dla Lloydsa. Jednak po 15% spadku w stosunku do ostatnich maksimów są też pewne powody do pozytywnego nastawienia do spółki.
Najlepsi w branży
Ryzyko wzrostu niespłacalności kredytów hipotecznych jest realne. Jest to jednak problem całego sektora bankowego i Lloyds może być w lepszej sytuacji niż jego rywale.
Oprócz największej bazy depozytów konsumenckich, bank posiada także jedne z najlepszych wskaźników LTV w swoim portfelu kredytów hipotecznych. Powinno to pomóc ograniczyć straty, jeśli coś zacznie iść nie tak.
Kiedy sytuacja w branży – czy to w bankowości, czy jakiejkolwiek innej – staje się trudna – najsilniejsi operatorzy często wychodzą na jeszcze lepszą pozycję. I tak mogłoby być w przypadku Lloydsa.
Dlatego tak ważne jest, aby inwestorzy skupiali się na spółkach, które mają trwałą przewagę konkurencyjną. W kontekście brytyjskich banków trudno sobie wyobrazić lepszego kandydata niż Lloyds.
Kup teraz?
Akcje Lloyds spadły o 15% od najwyższych wartości, ale nie ma reguły mówiącej, że nie mogą spaść dalej. Akcje spółki nadal notowane są ze stosunkiem ceny do wartości księgowej na poziomie 1,3, znacznie powyżej średniej z pięciu lat.
Mając to na uwadze, nie myślę obecnie o kupnie akcji. Jednak akcje banków mają tendencję do od czasu do czasu gwałtownych spadków, więc myślę, że w końcu może pojawić się lepsza okazja.
Kiedy to zrobię, będę starał się być gotowy. Lloyds ma pewną przewagę konkurencyjną, która moim zdaniem będzie istotna w dłuższej perspektywie, dlatego też na mojej liście akcji warto go w tej chwili obserwować.

