Źródło obrazu: Getty Images
Kurs akcji BAE Systems notuje ostatnio fantastyczne wyniki. Napędzane światowym boomem w wydatkach na obronę, wzrosły one w ciągu ostatniego roku o około 40%, a w ciągu ostatnich trzech lat o około 130%.
Rzecz w tym, że niektóre z nich to mniej znane brytyjskie spółki z branży obronnej, które całkowicie zmiażdżyły hit FTSE 100. Oto przegląd dwóch z tych akcji.
Kontrakty z Marynarką Wojenną USA
Po pierwsze, mamy MS International (LSE: MSI). To mała brytyjska firma inżynieryjna działająca w niektórych branżach, m.in. w obronności.
Obecnie odnosi wiele sukcesów na polu obronności. Na przykład na początku października firma ogłosiła, że zdobyła kontrakt o wartości 34,5 miliona dolarów z Marynarką Wojenną Stanów Zjednoczonych na dostawę stabilizowanych stanowisk do broni.
Tymczasem do końca kwietnia firma dostarczała systemy uzbrojenia morskiego zarówno dla Stanów Zjednoczonych, jak i Niemiec. Zrealizowała także kilka zamówień z Bliskiego Wschodu na naziemne systemy broni przeciwdronowej VSHORAD.
Dzięki temu sukcesowi cena akcji spółki rośnie. W ciągu jednego roku wzrosła ona o około 50%, zaś w ciągu trzech lat o około 400% (mniej więcej trzykrotność zwrotu z ceny akcji BAE Systems).
Czy warto dziś patrzeć na akcje? Myślę, że tak, to nie jest drogie.
Obecnie jej wskaźnik ceny do zysku (P/E) wynosi 18. Wydaje mi się to bardzo rozsądną wyceną, biorąc pod uwagę rozwój firmy (przychody wzrosły z 62 mln funtów do 118 mln funtów w ciągu ostatnich czterech lat obrotowych).
Ryzykiem jest oczywiście spowolnienie udzielania kontraktów. Może to wywrzeć presję na cenę akcji.
Jednakże w obliczu zwiększania przez państwa NATO w nadchodzących latach wydatków na obronę widzę tu duży potencjał.
Przejdź z kosmosu do obrony
Inną spółką, na którą chcę zwrócić uwagę, jest Filtronic (LSE: FTC). Jest to firma technologiczna specjalizująca się w technologiach komunikacji bezprzewodowej.
W ostatnich latach firma ta z dużym powodzeniem sprzedawała produkty firmie SpaceX. Obecnie jednak rozszerza działalność na rynek obronny (i tutaj także odnosi sukcesy).
Na przykład w zeszłym roku ogłosił zawarcie kontraktu o wartości 4 milionów funtów z BAE Maritime Services (spółką zależną BAE Systems) na projektowanie i rozwój monolitycznych mikrofalowych układów scalonych (MMIC). Są to chipy zaprojektowane z myślą o wyjątkowo szybkich sygnałach bezprzewodowych.
Niedawno, w lipcu tego roku, ogłosił, że zdobył kontrakt o wartości 13,4 mln funtów z dużą europejską firmą z branży obronnej. Polega ona na dostarczeniu wysokowydajnych modułów do elektronicznego systemu czujników.
Jeśli spojrzeć na cenę akcji, mamy niesamowitą passę. W ciągu jednego roku wzrosła o 70%, a w trzech o 970% (około 7,5 razy więcej niż BAE Systems).
Czy warto rozważyć tę spółkę wzrostową w portfelu? Myślę, że tak.
Jest ona wyższa na skali ryzyka ze względu na wysoką wycenę (wskaźnik P/E na poziomie około 42) i brak gwarancji, że przyznane kontrakty będą nadal pojawiać się. Jednak z perspektywy pięciu lat widzę duży potencjał.
Podobnie niektórzy z moich kolegów…

