
Źródło obrazu: Getty Images
Większość osób w Wielkiej Brytanii nie zarabia 100 000 funtów rocznie, więc generowanie takiej kwoty w postaci pasywnego dochodu wolnego od podatku w ISA może wydawać się hazardem. Takie marzenie, jakie można mieć w drodze do pracy w szary, mokry poranek (ostatnio mieliśmy ich mnóstwo).
Ale czy to chimera? Tutaj chcę spojrzeć na liczby, aby zobaczyć, jak realistyczne jest to w przypadku akcji i udziałów ISA.
Pionierzy
Od 2017 r. zasiłek ISA utrzymuje się na poziomie 20 000 funtów rocznie. Maksymalizacja tego każdego roku i wcześniejsze alokacje pozwoliły niektórym inwestorom zbudować siedmiocyfrowe portfele.
W rzeczywistości dane branżowe pokazują, że jest ponad 5000 milionerów ISA, a niektóre portfele przekraczają 10 milionów funtów!
Naturalnie większość tych inwestorów jest starsza, ponieważ zbudowanie tego typu funduszu wymaga czasu. Poza tym ludzie zwykle nie zaczynają myśleć o inwestowaniu pieniędzy (zamiast po prostu je wydawać), dopóki nie zaczną pojawiać się siwe włosy.
Ale ci pionierzy pokazują, co jest możliwe w dłuższej perspektywie. Portfel ISA o wartości 1,43 mln funtów i oprocentowaniu 7% generowałby około 100 000 funtów dochodu pasywnego rocznie (z wyłączeniem opłat maklerskich).
Innymi słowy, posiadane akcje dywidendowe wypłaciłyby tę kwotę w małych kwotach przez cały rok.
Celem jest zebranie 1,43 miliona funtów
Zakładając, że kogoś stać na zainwestowanie połowy dodatku ISA (833 funtów miesięcznie), osiągnięcie kwoty 1,43 miliona funtów zajęłoby około 28 lat. Zakłada się, że średnia stopa zwrotu wynosi 10%, a wszystkie dywidendy są po drodze reinwestowane w celu zwiększenia kapitalizacji.
Gdyby inwestor ten był w stanie z biegiem czasu inwestować coraz więcej w miarę rozwoju swojej kariery (powiedzmy, średnio 15 000 funtów rocznie), cel ten można by osiągnąć w czasie krótszym niż 24 lata. Jeżeli uzyskany zostanie zwrot na poziomie 12%, okres ten ulega ponownemu skróceniu do około 21 lat.
Oczywiście zyski z giełdy i stopy dywidend nigdy nie są ostateczne. Dlatego ważne byłoby stworzenie zdywersyfikowanego portfela, aby zminimalizować ryzyko, a także przeprowadzić rozeznanie przed zakupem akcji.
Motley Fool oferuje wiele zasobów dla inwestorów dopiero rozpoczynających działalność.
Wstępne działanie w Wielkiej Brytanii do rozważenia
Platforma inwestycyjna AJ Bell opublikowała w zeszłym roku ciekawe dane na temat milionerów z ISA. Powiedział, że pięć największych holdingów w tej grupie klientów to Shell, Lloyds, Aviva (LSE:AV.), GSK i BP.
Wszystkie te spółki są wypłacającymi dywidendę blue chipami na indeksie FTSE 100. Przechodząc do Avivy, to też mam w torbie. Jest to największa grupa ubezpieczeniowa domów i pojazdów w Wielkiej Brytanii po przejęciu Direct Line.
Akcje radzą sobie ostatnio bardzo dobrze, osiągając stopę zwrotu na poziomie około 43% w ciągu ostatnich dwóch lat, przed dywidendą.
Jest kilka powodów, dla których uważam, że warto rozważyć Avivę jako spółkę na początek. Z jednej strony jest to marka godna zaufania: czterech na dziesięciu dorosłych Brytyjczyków ma polisę w grupie.
W związku z tym jest bardzo rentowna, a zysk operacyjny na akcję ma wzrosnąć o 11% w latach 2025–2028. Wypłaca również dobrą dywidendę, której prognozowana stopa zwrotu wynosi 6,7% (ponad dwukrotnie więcej niż średnia FTSE 100).
Należy jednak pamiętać, że rynek ubezpieczeń jest konkurencyjny i może znaleźć się pod presją w czasie recesji. Jednak oceniam Avivę w przyszłości, jako część dobrego asortymentu akcji, szczególnie ze względu na jej potencjał wzrostu przychodów.


