Źródło obrazu: Getty Images
Dowiedzenie się, jakie akcje kupują i sprzedają inni, może dostarczyć inwestorom cennych informacji. Mogą ilustrować trendy i generować pomysły, pomagając wcześnie dostrzec szanse i zagrożenia. Mając to na uwadze, niedawno przeglądałem najczęściej kupowane akcje FTSE 100 wśród inwestorów z Hargreaves Lansdown.
Na liście 10 najlepszych znalazły się Lloyds (LSE:LLOY), BP (LSE:BP.) i International Consolidated Airlines (lub IAG) (LSE:IAG). Ale to są trzy działania, których za wszelką cenę będę unikać.
Oto dlaczego.
Lloyda
Lloyds generuje prawie wszystkie swoje przychody w Wielkiej Brytanii. Zatem biorąc pod uwagę, że gospodarka krajowa pozostaje trudna, nie potrafię sobie wyobrazić, w jaki sposób Black Horse Bank wygeneruje znaczny wzrost przychodów i zysków w miarę ograniczania wydatków przez konsumentów i przedsiębiorstwa.
Obawiam się również, że Bank Anglii może gwałtownie obniżyć stopy procentowe, aby pobudzić gospodarkę znajdującą się w stagnacji w miarę spadku inflacji. Spowoduje to poważne zmniejszenie marż, na które już wpływa rosnąca konkurencja.
Pozytywną stroną jest to, że spadające stopy ożywią rynek nieruchomości, krytyczny obszar rentowności dla Lloyds. Jednak moim zdaniem ogólnie sytuacja dla banku nie wygląda różowo.
Cena akcji Lloyds wzrośnie o 72% w 2025 r., co sprawi, że notowania spółki będą notowane na poziomie 13,1-krotności stosunku ceny do zysków (P/E). To sprawia, że są to najdroższe akcje banków w Wielkiej Brytanii, co moim zdaniem nie odzwierciedla skali długoterminowych wyzwań, przed którymi stoją.
IAG
Cena akcji IAG wzrosła w tym roku o 32%, co również przewyższa wzrost indeksu FTSE 100 o 19%. Myślę też, że ten bieg wygląda piankowo w obecnym klimacie.
Linie lotnicze działają bardzo cyklicznie, więc IAG jest w niebezpieczeństwie ze względu na słaby wzrost na swoich głównych rynkach. Problemy finansowe to nie jedyny sygnał ostrzegawczy: rozwój tras transatlantyckich właściciela British Airways może mieć trudności z rozwojem w związku ze zmianami politycznymi w Stanach Zjednoczonych. W 2025 r. turystyka do Stanów Zjednoczonych gwałtownie spadła w odpowiedzi na kontrowersyjną administrację Donalda Trumpa.
Kwestie te nakładają się na inne długoterminowe zagrożenia dla akcji linii lotniczych, takie jak zmienne koszty paliwa, zakłócenia na lotniskach i w kontroli ruchu lotniczego oraz intensywna konkurencja. Akcje IAG są tanie, a terminowy wskaźnik P/E wynosi 6,6 razy. Ale jeszcze nie mam zamiaru kupować.
ROCZNIE
Świat stoi w obliczu uduszenia się nadmiarem ropy naftowej w związku ze wzrostem produkcji zarówno w krajach OPEC+, jak i innych głównych krajach produkujących. W czwartek (13 listopada) Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) podniosła prognozę nadwyżki rynkowej na przyszły rok do 4,1 mln baryłek dziennie, odzwierciedlając rosnącą podaż i słabnący popyt.
Cena akcji BP w 2025 roku wzrośnie o 14%, co (moim zdaniem) nie odzwierciedla tej kształtującej się rzeczywistości.
W dłuższej perspektywie niepokoję się tym, że w tym roku spółka notowana na indeksie FTSE 100 przejdzie z zielonej energii w stronę prawie wyłącznie ropy i gazu. Może to zwiększyć zyski w okresach wysokich cen ropy naftowej. Stwarza jednak także ogromne zagrożenia w miarę wzrostu zapotrzebowania na energię odnawialną i jądrową.
Podobnie jak IAG i Lloyds, cieszę się, że zostawiam akcje BP na półkach.

