Źródło obrazu: Getty Images
Niektóre z posiadanych przeze mnie akcji o najlepszej dywidendzie notowane są na indeksie FTSE 100. Nie oznacza to jednak, że tanie akcje o małej kapitalizacji na rynku brytyjskim nie mogą generować przyzwoitych dochodów.
W rzeczywistości indeksy FTSE All-Share Index i AIM oferują zaskakująco wysokie zwroty. Ale czy są warte ryzyka? Spójrzmy.
Taylora Wimpeya
Jeden z największych deweloperów w Wielkiej Brytanii, Taylor Wimpey (LSE: TW.), odnotował w tym roku stopę dywidendy przekraczającą 9%. Następuje to po 20% spadku ceny akcji, w wyniku czego cena akcji wynosi 99 pensów.
Jednak w obliczu oczekiwanej poprawy zysków, terminowy wskaźnik ceny do zysków (P/E) wynoszący 12,15 sugeruje, że może być ona obecnie niedoszacowana.
To sprawia, że jest to akcja warta rozważenia zarówno przez inwestorów dochodowych, jak i inwestorów wartościowych.
Jednakże na słabym brytyjskim rynku nieruchomości zyski spadły o 65,8% rok do roku. Przy zaskakująco wysokim wskaźniku wypłat i słabym pokryciu gotówkowym obniżka dywidendy jest bardzo prawdopodobna.
Jeśli rynek nieruchomości w Wielkiej Brytanii ożywi się w 2026 r., może to być dobra okazja przy tej cenie. Ale to duże „jeśli”.
Spółka RWS Holdings
RWS Holdings (LSE: RWS) to spółka zajmująca się technologią tłumaczeniową, której cena akcji wynosi 70 pensów i wyjątkowa stopa dywidendy na poziomie 17,5%. To natychmiast rodzi poważne pytania dotyczące jego trwałości. Przy współczynniku wypłat wynoszącym 182% pokrycie zarobków jest słabe.
Jednak według doniesień spółka ma dość gotówki, aby pokryć 1,75-krotność wypłaty dywidendy. Nadal jest nieco poniżej zalecanego 2x, ale nie jest źle. Jeśli jednak zyski wkrótce się nie poprawią, z pewnością przewidywana jest obniżka dywidendy.
Niedawno zrefinansował swoją linię kredytową i uruchomił nową strukturę organizacyjną, co jest dobrym początkiem.
Jednak w tym roku akcje spółki spadły już o 62%, więc bez solidnych dowodów na ożywienie byłbym ostrożny, jeśli chodzi o inwestowanie tutaj zbyt dużych środków. Mimo to dla osób o dużym apetycie na ryzyko może to stanowić atrakcyjną możliwość zarobku, która zasługuje na dalsze badania.
Zarządzanie aktywami wpływu
Przy cenie 188 pensów za akcję Impax Asset Management (LSE: IPX) nie jest najtańszą firmą na rynku. Jednak przy terminowym stosunku ceny do zysków na poziomie 8,17 jest to tanie rozwiązanie w porównaniu z przewidywanymi zyskami. Jak sama nazwa wskazuje, firma jest spółką zarządzającą aktywami, działającą w Europie, Ameryce i Australii.
Przed 2023 rokiem ich przychody i zyski systematycznie rosły, choć ostatnio poniosły niewielkie straty. Co zachęcające, oferuje atrakcyjną stopę zwrotu na poziomie 14,7% i stosunkowo przyzwoity poziom dywidendy. Jego współczynnik wypłat wynosi nieco powyżej 100%, a pokrycie gotówką wynosi 1,2x. Nie jest to wielka sprawa, ale wystarczająca, aby uniknąć groźby natychmiastowego cięcia.
Jakie są zatem szanse na odbicie się ceny akcji, która w ciągu ostatnich pięciu lat spadła o prawie 70%?
Wyniki będą znane w przyszłą środę (26 listopada) i będziemy mieli lepsze pojęcie o tym, jak dobrze przebiega strategia naprawy. Do tego czasu wstrzymałbym się z podjęciem jakichkolwiek decyzji, gdyż spadek zysków mógłby skutkować obniżką dywidendy.
Ostatnie przemyślenia
Wysokie zyski zawsze stanowią atrakcyjne ryzyko w porównaniu z możliwością zysku. Inwestorzy nie powinni jednak dać się zwieść wysokiemu potencjalnemu zwrotowi. Akcje rzadko utrzymują długoterminową stopę zwrotu powyżej 10%.
Spadek cen i nagła obniżka dywidendy mogą zniweczyć ostatnie zyski. Choć powyższe akcje mogą być warte rozważenia dla łowców zysków, prawdziwym celem przy ustalaniu dochodów z dywidend jest długoterminowa stabilność.

