Dzisiejsze luksusowe zegarki to znacznie więcej niż tylko cenne zegarki; Stały się potężnymi symbolami statusu, sukcesu i osobistych osiągnięć. Dla wielu noszenie takiego zegarka jest formą potwierdzenia, stwierdzeniem, które często mówi więcej o tym, co użytkownik chce, aby zegarek o nim mówił, niż o tym, co tak naprawdę o sobie myśli.
Teraz, wraz z niedawną decyzją prezydenta Donalda Trumpa o obniżeniu amerykańskich ceł na szwajcarski import, ten pożądany symbol bogactwa może wkrótce stać się bardziej dostępny dla amerykańskich kupujących.
14 listopada administracja Trumpa osiągnęła porozumienie handlowe ze Szwajcarią, które obniża amerykańskie cła na szwajcarskie towary z 39% do nie więcej niż 15%. Jak wynika z zapowiedzi Białego Domu, transakcja ma na celu otwarcie dostępu do amerykańskiego eksportu oraz wzmocnienie bezpieczeństwa narodowego i gospodarczego.
W ramach tego paktu o wzajemności szwajcarskie firmy zobowiązały się do zainwestowania w Stanach Zjednoczonych co najmniej 200 miliardów dolarów, przy czym minimalna inwestycja ma wynieść 67 miliardów dolarów w 2026 r., a finansowanie, które zdaniem administracji stworzy miejsca pracy w wielu branżach. Szwajcaria zgodziła się również na zniesienie ceł w sektorach rolnym i przemysłowym.
„Dzisiejsze ogłoszenie w sprawie ram handlowych między USA a Szwajcarią może być dobrą wiadomością” – powiedział główny ekonomista Ryan Young. „Byłoby jednak znacznie lepiej, gdyby obejmowało szerokie wzajemne uznawanie i mogłoby służyć jako model dla przyszłych umów”.
Choć niektórym może się to wydawać krokiem naprzód w toczącej się bitwie handlowej między rządem USA a resztą świata, umowa spotkała się z krytyką ze strony tych, którzy twierdzą, że decyzja faworyzuje interesy korporacji nad interesami amerykańskiego społeczeństwa, zwłaszcza w czasie, gdy rosnące ceny w wielu branżach wywierają presję na budżety gospodarstw domowych.
Administracja Trumpa osiąga porozumienie handlowe w sprawie obniżenia szwajcarskich ceł.
Shutterstocka
Rolex podnosi ceny luksusowych zegarków w obliczu presji celnej
Szwajcarscy producenci luksusowych zegarków nie byli odporni na presję celną. Tylko w 2025 r. firma Rolex dwukrotnie podwyższyła ceny, najpierw w styczniu o około 1% w przypadku większości modeli stalowych i o około 5% w przypadku modeli dwukolorowych, przy jeszcze większych podwyżkach w przypadku modeli wykonanych w całości ze złota. Według Men’s Journal w maju firma ponownie podniosła ceny ogółem o około 3%.
Przed zawarciem umowy handlowej analitycy branżowi szacowali, że szwajcarskie luksusowe zegarki mogą wzrosnąć o dodatkowe 12–22%, jeśli marki w pełni przeniosą koszty taryf na konsumentów, a wiele z nich już to zrobiło. Dotychczas znane marki takie jak Rolex, Patek Philippe czy Audemars Piguet wprowadziły w tym roku podwyżki cen.
„Po sprzedaży obecnych zapasów wszystkie nowości zostaną obarczone zwiększonymi kosztami. Kupujący, którzy czekają, mogą z łatwością zapłacić tysiące więcej za dokładnie ten sam zegarek w ciągu kilku miesięcy” – ostrzegł w sierpniu Tejas Solapurkar, specjalista ds. handlu elektronicznego JD Watches.
2025 Podwyżki cen i produkcja luksusowych zegarków w USA Rolex: dwie podwyżki cen o 1% i 5%, przy oczekiwanej produkcji 1,2 miliona sztuk. Patek Philippe: wzrost ceny o 15%, przy oczekiwanej produkcji 72 000 sztuk. Audemars Piguet: średni wzrost cen o 5,5%, przy oczekiwanej produkcji 51 000 sztuk.
(Podwyżki cen i szacunki jednostek produkcyjnych uzyskano z: Fashion and Watches Business Off 5to)
Narasta krytyka decyzji Trumpa o obniżeniu ceł
Kontrowersje wokół decyzji Trumpa wynikają z poprzedniego posunięcia administracji z 7 sierpnia, kiedy to nałożyła ona 39% cło na szwajcarski import, czyli prawie dwa i pół razy więcej niż stawka stosowana na towary z sąsiednich krajów UE.
Według GQ, zaledwie kilka tygodni po wejściu w życie taryfy firma Rolex zaprosiła Trumpa na wrześniowe mistrzostwa US Open Tennis Championships, a także podarowała mu złoty zegarek stołowy. Podejrzany moment wzbudził u niektórych natychmiastowe obawy.
W piśmie z 24 września amerykańska senator Elizabeth Warren przesłuchała dyrektora generalnego Rolex Jean-Frédérica Dufoura w sprawie zamiarów firmy.
„Biorąc pod uwagę historię specjalnego traktowania przez prezydenta dyrektorów generalnych, którzy mogli go pozyskać pochlebstwami, łapówkami lub jednym i drugim, niepokojący jest moment jego obecności na meczu w pudełku Rolex” – napisał Warren. „Mam pytania, czy próbuje on zyskać przychylność Prezydenta, próbując zapewnić zwolnienia ze specjalnych odsetek dla produktów marki Rolex”.
Warren argumentował, że Trump zasygnalizował chęć przyznania korporacjom skłonnym zapłacić zwolnień z ceł i zasad handlowych, podając dwa główne przykłady: dyrektor generalny Apple Tim Cook, który przekazał 1 milion dolarów na inaugurację Trumpa, otrzymał zwolnienie z ceł, podczas gdy dyrektor generalny Nvidii Jensen Huang najwyraźniej otrzymał pozwolenie na eksport najnowszych chipów firmy po zakupie stołu za milion dolarów w Mar-A-Lago.
Rolex zaprzecza alarmującym zarzutom
W odpowiedzi Warrenowi Dufour przyznał w liście, że podczas wydarzenia Trump żartobliwie zapytał dyrektorów firmy Rolex, czy zaprosiliby go do oglądania finału US Open z loży VIP firmy Rolex, gdyby nie taryfy.
„Prezydent Trump, który nigdy nie przepuścił retorycznej okazji, żartobliwie zapytał, czy zostałby zaproszony, gdyby nie cła. Był to moment, który wywołał wokół salwę śmiechu i, jak można sobie wyobrazić, szybki powrót uwagi do emocji toczących się w sądzie” – napisał Dufour w liście.
Więcej wiadomości gospodarczych:
Docelowe obniżki cen na Holiday Essentials American Airlines głębiej tną w obliczu odwołań lotów Ta kultowa sieć śniadaniowa po cichu niemal podwaja niektóre ceny
Warren odrzucił beztroską charakterystykę, stwierdzając, że „korupcja nie jest powodem do śmiechu”. Podkreślił, że podczas gdy amerykańskie rodziny zmagają się z konsekwencjami polityki taryfowej, „Donald Trump i jego bogaci przyjaciele śmieją się z ceł w stylowym pudełku sponsorowanym przez markę luksusowych zegarków”.
Dufour zaprzeczył jakiemukolwiek niewłaściwemu postępowaniu lub rozmowom dotyczącym ceł, stwierdzając, że negocjacje handlowe między rządami USA i Szwajcarii są ściśle prowadzone. Zauważył również, że firmę Rolex spotkał taki sam wpływ ceł, jak każdego innego szwajcarskiego producenta bez wyjątku.
„Jesteśmy przekonani, że sport w skuteczny sposób jednoczy ludzi o różnym pochodzeniu, przekonaniach i granicach narodowych. Jesteśmy zobowiązani do przestrzegania tych wartości i dbania o to, aby nasze zobowiązania pozostały bezstronne i oparte na wzajemnym szacunku” – napisał Dufour w liście.
Czy ceny szwajcarskich zegarków spadną w 2025 roku?
Chociaż obniżka ceł zmniejsza koszty szwajcarskich producentów zegarków o około 24%, eksperci twierdzą, że nie gwarantuje to niższych cen detalicznych, ale pomaga zapobiec większym podwyżkom, jakie spowodowałaby ta taryfa.
„Obniżenie opłat z 39% do 15% zapobiegnie podwyżkom cen, które byłyby konieczne do pokrycia opłat” – powiedział JCK założyciel Luxeconsult Oliver R. Müller. „(Cło 39%) oznaczałoby wzrost handlu detalicznego o 12–14%, co nie jest zjawiskiem marginalnym”.
Müller zauważył, że przy nowej stawce 15% większość producentów uwzględniła już dodatkowy koszt, co powinno w przyszłości ustabilizować ceny.
Jednak już przed podpisaniem porozumienia Szwajcaria obniżyła swoje perspektywy na 2026 r. ze względu na presję celną ze strony Stanów Zjednoczonych.
„Wzrost amerykańskich ceł jeszcze bardziej zaciemnił perspektywy szwajcarskiej gospodarki” – stwierdził w oświadczeniu Federalny Urząd Zdrowia Publicznego. „Grupa ekspertów ds. cyklów koniunkturalnych prognozuje wzrost gospodarczy w 2025 r. znacznie poniżej średniej wynoszący 1,3%, a w 2026 r. jego dalsze spowolnienie do 0,9%.”.
Powiązane: Kiedy zobaczysz puste półki w sklepach detalicznych z powodu ceł

