Źródło obrazu: Getty Images
Uwielbiam kupować tanie akcje, a teraz, gdy światowe giełdy spadają, wydaje się, że to dobry moment na polowanie na okazje.
Krótko mówiąc, akcje są tańsze. Jeśli płacisz dywidendy, rentowność również rośnie, ponieważ cena wejścia jest niższa. Kupowanie dipów zmniejsza także ryzyko gromadzenia akcji, których cena jest zawyżana przez kapryśne nastroje, a nie przez solidne fundamenty.
Jednak nigdy nie jest to tak proste, jak zabranie czegoś z półek. Okazja ma sens tylko wtedy, gdy jest to coś, co warto posiadać. Jakość jest najważniejsza, a nie cena naklejki. Jeśli firma upadnie z powodu własnych błędów, a nie szerszych problemów rynkowych, wiąże się to z zupełnie nową warstwą ryzyka.
FTSE 100 spada!
Przykładem jest gigant medialny WPP. W ciągu ostatniego roku cena akcji spółki spadła o 60% w związku z wyczerpaniem się budżetów reklamowych i odejściem klientów. WPP wygląda na bardzo tanią ze stosunkiem ceny do zysku na poziomie około 6,2, czyli znacznie poniżej średniej FTSE 100 wynoszącej około 17, ale tanie nie zawsze oznacza dobrą wartość.
Myślę, że GSK wygląda bardziej obiecująco. Farmaceutyczny gigant już przed tą wyprzedażą wyglądał atrakcyjnie cenowo, a dziś wygląda jeszcze lepiej ze wskaźnikiem P/E na poziomie 11,2 i rentownością na poziomie 3,45%. Warto również przyjrzeć się firmie Hikma Pharmaceuticals.
Notowany jest przy P/E na poziomie zaledwie 9,4 i rentowności około 3,95%. Cena akcji Hikmy spadła w ciągu ostatniego miesiąca o 12%, choć nie tylko z powodu spadków na rynku. 6 listopada zarząd obniżył prognozy marży i przychodów, ponieważ problemy z globalnym łańcuchem dostaw opóźniły produkcję w nowym zakładzie w Bedford. Mimo to długoterminowe perspektywy wydają się mocne.
Świetne okazyjne akcje
Sprzedawca obuwia sportowego JD Sports Fashion notuje obecnie najniższy wskaźnik P/E na poziomie 6,2, w związku z zaciskaniem pasa przez nabywców w USA i Europie. Niedroga linia lotnicza EasyJet również wygląda na tanią ze wskaźnikiem P/E na poziomie około 7,4. Obydwa borykają się z problemami już od jakiegoś czasu, ale ostatnia wyprzedaż uczyniła je jeszcze bardziej dostępnymi dla tych, którzy chcą poczekać, aż konsumenci ponownie poczują się usatysfakcjonowani.
Jedną z moich ulubionych spółek wzrostowych jest International Consolidated Airlines Group (LSE: IAG). Akcje spółki spadły o około 5% w ciągu ostatniego miesiąca, choć w ciągu roku nadal rosną o 50% w miarę kontynuacji ożywienia po pandemii.
Linie lotnicze są wrażliwe na kryzysy, ponieważ wszystko, od mniejszego zaufania konsumentów po wojny, klęski żywiołowe i rosnące koszty paliwa, może mieć wpływ na przychody.
W swojej aktualizacji z 7 listopada grupa ostrzegła przed „pewną słabością” rynku północnoamerykańskiego, kiedy zysk operacyjny za trzeci kwartał wzrósł zaledwie o 2% do 2,05 miliarda euro. Liczba ta jest niższa od prognoz analityków na poziomie 2,19 mld euro. Przed nami może być większa zmienność, zwłaszcza biorąc pod uwagę rosnące obawy dotyczące recesji w USA, ale nadal uważam, że jest to akcja, którą inwestorzy mogliby rozważyć kupno w perspektywie długoterminowej.
Kupowanie po szerszym spadku na rynku nie jest gwarantowanym zyskiem. W tym momencie nikt nie wie, czy obecna wyprzedaż przyspieszy, czy też przyjmie ostry obrót. W rezultacie będę rozłożył swoje zakupy na kolejne tygodnie, korzystając z kolejnych spadków, choć przyjmuję do wiadomości, że nigdy nie będę dokładnie wyznaczał dna rynku. Biorąc pod uwagę, że wiele akcji indeksu FTSE 100 wygląda tanio, nie ma sensu na tym poprzestawać.

