Źródło obrazu: Getty Images
Jutro (26 listopada) kanclerz Rachel Reeves przedstawi jesienny budżet, a nastroje wśród konsumentów i przedsiębiorców można określić jedynie jako pesymistyczne.
W zeszłym roku Reeves podniósł podatki najwięcej od ponad 30 lat, mając nadzieję zapełnić budżetową „czarną dziurę”. Firmy dostały lanie.
Niestety, istnieje teraz kolejna czarna dziura, którą należy wypełnić. I choć nie wiemy tego na pewno, wygląda na to, że bogaci będą musieli zapłacić.
Tymczasem Reeves ma ogłosić, że Biuro Odpowiedzialności Budżetowej (OBR) obniżyło prognozę wzrostu gospodarczego dla Wielkiej Brytanii na każdy rok do roku 2030/31.
Oczywiście OBR może okazać się nieprawidłowy. Jednak to nadal pogarsza ogólny ponury obraz, szczególnie w przypadku brytyjskich akcji w sektorze detalicznym i hotelarskim.
Pomimo pesymizmu, jestem dość optymistyczny, jeśli chodzi o rozwój sieci pubów JD Wetherspoon (LSE:JDW). Oto dlaczego.
Zdobywanie udziału w rynku
Nie jest tajemnicą (ani zaskoczeniem), że szef Sir Tim Martin nie jest zwolennikiem nadmiernych regulacji i podatków. Jego listy do akcjonariuszy często atakują ówczesny rząd, opisując, jak krótkowzroczne naloty podatkowe zagrażają długoterminowemu przetrwaniu brytyjskich pubów.
5 listopada Martin zakończył aktualizację notowań, stwierdzając, że spółka „ma na uwadze oświadczenie kanclerza dotyczące budżetu pod koniec tego miesiąca i w rezultacie jest nieco ostrożniejsza w swoich prognozach na resztę roku”.
Czytając aktualizacje Wetherspoons, możesz mieć ochotę na mocnego drinka. Jednak w głębi duszy prawdziwy biznes nie podupada. Nic podobnego. W ciągu 14 tygodni poprzedzających 2 listopada sprzedaż porównywalna (LFL) wzrosła o 3,7%.
Dotychczas w tym roku całkowita sprzedaż wzrosła o 4,2%. Z danych branżowych wynika, że we wrześniu Wetherspoons rósł o 320 punktów bazowych szybciej niż cały sektor. Zrobił to już 37. miesiąc z rzędu!
Świadczy to o tym, że firma zwiększa udział w rynku. Niezależnie od tego, czy chodzi o tańsze napoje, czy o upadek konkurentów (prawdopodobnie jedno i drugie), Wetherspoons wzmacnia swoją pozycję konkurencyjną.
Nie ma to jednak odzwierciedlenia w cenie akcji, która od lipca spadła o 21%, a w ciągu pięciu lat o 45%.
Przeciwne działanie
Oczywiście kanclerz może jutro znacząco podnieść podatki na alkohol, co jeszcze bardziej podniesie ceny napojów. W związku z tym rozumiem, dlaczego wielu inwestorów nie chciałoby dotykać akcji FTSE 250 za pomocą barki. Stopa dywidendy jest również dość skromna: 1,9%.
Jednak firma jest zbudowana tak, aby przetrwać. Kupuj piwo, żywność i zapasy na dużą skalę. Daje to niższe koszty produkcji niż w przypadku innych sieci pubów i niezależnych pubów.
Mając to na uwadze, uważam, że jest wysoce prawdopodobne, że Wetherspoons będzie w dalszym ciągu poprawiać swoją pozycję konkurencyjną w miarę znikania kolejnych pubów.
Warto też zaznaczyć, że firma po cichu wdraża model franczyzowy. Jedenaście pubów działa obecnie we franczyzie Wetherspoon, ale oczekuje się, że do lipca liczba ta ulegnie podwojeniu.
Z biegiem czasu strategia ta powinna umożliwić ekspansję kapitałową przy jednoczesnej poprawie rentowności.
Tymczasem firma niedawno ogłosiła, że otworzy swój pierwszy pub w Europie kontynentalnej w hiszpańskim mieście Alicante. Czy franczyza Wetherspoons poradzi sobie dobrze w Benidormie, na Ibizie i na Majorce? Myślę, że tak.
Myślę, że warto przyjrzeć się akcjom spółki Spoons, handlując tanio, zwłaszcza jeśli budżet stwarza znaczącą okazję do zakupów w przypadku spadków.

