
Źródło obrazu: Getty Images
Taylor Wimpey (LSE: TW), spółka zajmująca się budową domów na indeksie FTSE 100, straciła w ciągu ostatnich 12 miesięcy 23%. Ponieważ stopa dywidendy akcji rośnie wraz ze spadkiem jej ceny, spowodowało to, że rentowność osiągnęła aż 9,4%.
To ponad trzykrotnie więcej niż obecna średnia FTSE 100 wynosząca 3,1%. Jest to także ponad dwukrotnie więcej niż „stopa wolna od ryzyka” (rentowność 10-letnich obligacji skarbowych Wielkiej Brytanii) wynosząca 4,4%.
Kupiłem akcje jakiś czas temu i zastanawiam się, czy teraz jest czas na kupno ich więcej.
Jaka jest moja kluczowa uwaga?
Moją główną obawą jest to, jak wiarygodnie uda się utrzymać tak wysoką stopę dywidendy.
Analitycy są zgodni co do tego, że Taylor Wimpey wypłaci dywidendę w wysokości 93,3 pensów w tym roku, 90,9 pensów w przyszłym roku i 92,1 pensa w 2027.
Przy obecnym kursie akcji wynoszącym 1,01 funta wygenerowałyby one odpowiednio stopę zwrotu wynoszącą 9,2%, 8,9% i 9,1%.
Kluczowy czynnik wzrostu zysku
Patrząc głębiej, ostatecznie stopa dywidendy każdej spółki zależy od wzrostu jej zysków (lub „zysków”).
Ryzykiem dla Taylor Wimpey jest jakiekolwiek znaczące pogorszenie się kryzysu związanego z kosztami życia.
Analitycy przewidują jednak, że do końca 2027 roku jego zyski będą rosły w spektakularnym tempie 35,1% rocznie.
W tym kontekście obiecujące były dane za pierwszą połowę 2025 roku. Przychody wzrosły o 9% rok do roku, a liczba oddanych do użytku domów wzrosła o 11% do 5264. Firma podała, że w tym roku w Wielkiej Brytanii zakończy budowę od 10 400 do 10 800 w porównaniu z 9 972 w 2024 r.
Powtórzyła te wytyczne w swojej aktualizacji notowań z 12 listopada. Podkreśliła również, że spodziewa się w tym roku zysku operacyjnego na poziomie około 424 mln funtów, w porównaniu z 416 mln funtów w roku ubiegłym.
Wierzę, że innymi katalizatorami wzrostu są środki rządowe mające na celu pobudzenie brytyjskiego rynku nieruchomości. Ogólnym celem jest zbudowanie 1,5 miliona domów w ciągu jego pięcioletniej kadencji. Niedawno kanclerz Rachel Reeves ogłosiła, że na nowe domy zostanie wydane kolejne 10 miliardów funtów.
Premia od ceny akcji?
Nie sprzedaję posiadanych akcji w celu uzyskania pasywnego dochodu, chyba że ich stopa dywidendy spadnie poniżej 7%. Taki spadek zmniejszyłby rekompensatę w stosunku do stopy wolnej od ryzyka, którą otrzymuję za podjęcie dodatkowego ryzyka związanego z inwestowaniem w akcje.
Jeśli jednak muszę sprzedać, wolę zarobić. Szansa na to wzrasta, im bardziej akcje są na początku niedowartościowane.
W przypadku Taylora Wimpeya wycena zdyskontowanych przepływów pieniężnych pokazuje, że wartość akcji jest zaniżona aż o 71% przy obecnej cenie 1,01 funta.
Zatem jego „wartość godziwa” wynosi 3,48 funta.
Ile dochodu z dywidend mogę zarobić?
Odtąd kolejna inwestycja o wartości 10 000 funtów w spółkę przyniesie mi dywidendę w wysokości 15 506 funtów po 10 latach. Ma to wpływ na reinwestycję dywidend w akcje („kumulowanie dywidendy”).
W ciągu 30 lat i na tej samej podstawie wypłata dywidendy wzrośnie do 155 935 funtów.
Uwzględniając inwestycję o wartości 10 000 funtów, wartość pakietu wyniesie wówczas 165 935 funtów.
A to dałoby mi roczny dochód z dywidend w wysokości 15 598 funtów! Ale oczywiście nie jest to gwarantowane i możesz zarówno stracić pieniądze, jak i je wygrać.
Moja wizja inwestycyjna
Biorąc pod uwagę duże perspektywy wzrostu zysków, skrajne niedowartościowanie i niebotycznie wysoką rentowność, kupię więcej akcji tak szybko, jak to możliwe.
Mam też na oku inne niedowartościowane akcje o wysokich wynikach.


