
Podczas szczytu DealBook zorganizowanego przez Andrew Rossa Sorkina z „New York Timesa” sekretarz skarbu Scott Bessent skrytykował inicjatywę Giving Pledge, nazywając ją „bardzo amorficzną”, chwaląc jednocześnie „niesamowity dar” Michaela i Susan Dell, którzy przekazali 6,25 miliarda dolarów ze swojej fortuny na finansowanie „kont Trumpa” dla małych dzieci.
Bessent, który miał legendarną, kilkudziesięcioletnią karierę w branży usług finansowych, w tym wiele lat w Soros Fund Management, cofnął się do roku 2008 i tego, co zobaczył na pierwszej linii frontu światowego kryzysu finansowego (GFC), aby wyjaśnić to, co uważa za kluczowy moment w filantropii.
„W czasie światowego kryzysu finansowego” – Bessent powiedział Sorkinowi – „w klasie miliarderów panowała panika”. Twierdził, że na rzecz stworzenia inicjatywy Giving Pledge działali bogaci ludzie i obawiał się, że opinia publiczna „zaatakuje go widłami”, ale od tego czasu postęp był niewielki. Uznając, że zobowiązanie Giving Pledge miało „dobre intencje”, Bessent argumentował, że konta Trumpa będą znacznie bardziej „konkretnym” osiągnięciem. Nowa struktura ma na celu ustanowienie „gospodarki udziałowców” poprzez zapewnienie Amerykanom narzędzia do udziału w systemie gospodarczym, powiedział Bessent, i zachęca filantropów, fundacje, specjalistów z branży finansowej i korporacje do przekazywania pieniędzy bezpośrednio za pośrednictwem skarbu państwa młodym Amerykanom. System ma zapewnić „pojazd, za pomocą którego można przekazywać darowizny bezpośrednio amerykańskim dzieciom”, co wcześniej nie istniało.
Centralny mechanizm kont Trump polega na tym, że każde dziecko urodzone w Stanach Zjednoczonych w ciągu najbliższych pięciu lat otrzymuje konto o wartości 1000 dolarów. Pieniądze te zostaną zainwestowane w S&P i nie będą dostępne, dopóki dziecko nie ukończy 18 lat, co umożliwi mu dostrzeżenie potężnych skutków odsetek składanych. Dodatkowo Skarb Państwa będzie zarządzał „ogromną dawką edukacji finansowej”. Prezent Dellów jest bardzo godny uwagi, argumentował Bessent, ponieważ będzie współdziałał: „Robią to z mocą wsteczną i 6,25 miliarda dolarów będzie wynosić około 250 dolarów na konto dla dzieci w ciągu ostatnich 10 lat”.
Konsekwencje nieudanej filantropii
Wizja Bessenta ma drugą stronę: fakt, że zbyt długo zbyt wielu Amerykanów nie interesowało się systemem. „Ponownie myślę, że kiedy widzisz, że ludzie są zainteresowani systemem, nie chcą go burzyć”.
Fortune rozmawiała niedawno z Albertem Edwardsem z Société Générale, strategiem znanym z przedstawiania alternatywnego poglądu, często pesymistycznych ostrzeżeń przed bańkami finansowymi i niepowodzeniami kapitalizmu. Edwards podkreślił zwrot Nowego Jorku w stronę socjalizmu wyborem Zohrana Mamdaniego jako konsekwencję tego, co nazwał „korporacyjnym nadmiarem”, zwłaszcza momentu po pandemii, w którym zauważył „bezprecedensowy” wzrost stóp zysku, którego nie można wytłumaczyć niczym innym jak „nadmiernie chciwymi” korporacjami. Edwards powiedział: „Nadchodzi dzień rozliczenia”, ponieważ zbyt wielu ludzi ma poczucie, że znajdują się po złej stronie równania ekonomicznego.
Bessent wyraził duży optymizm co do przyszłości programu, spodziewając się „niesamowitej lawiny” wsparcia dla tych kont. Ponieważ Stany Zjednoczone są obecnie domem dla „największych fortun w historii Ameryki”, stwierdził, że jego zdaniem nowa struktura zapewnia optymalną możliwość przekazywania datków.
„Myślę, że będziemy świadkami tego niesamowitego wpływu na te konta” – powiedział Bessent, a wielu Amerykanów jest gotowych odnieść korzyści ze wspomnianej klasy miliarderów. Konta Trumpa dają fundacjom, korporacjom, filantropom i, tak, miliarderom, szansę na „wspomaganie wszystkich amerykańskich dzieci” – powiedział, dodając, że wierzy, że więcej pójdzie w ślady Dellów.
„Myślę, że ludzie przyjmą państwa” – powiedziała Bessent, sugerując duże datki na rzecz lokalnej ludności, w tym okręgów szkolnych. Powiedział, że Amerykanie wyjdą z poczuciem: „To moja część amerykańskiego snu”.


