
Źródło obrazu: Getty Images
Przegląd 10 największych wzrostów na indeksie FTSE 100 w ciągu ostatniego roku zawiera kilka znanych nazwisk. Na przykład Rolls-Royce Holdings zajmował pierwsze miejsce w 2023 r., a drugie w 2024 r. Choć wielu uważa, że akcje grupy są drogie, wzrost cen jej akcji w 2025 r. był większy niż rok wcześniej.
Wątpię, czy w 2026 r. znajdzie się w pierwszej dziesiątce, ale grupa ma ostatnio na swoim koncie udowodnienie, że sceptycy się mylą.
Akcje Zmiana ceny akcji w 2025 r. (%) Fresnillo+445Airtel Africa (LSE:AAF)+209Endeavour Mining+176Babcock International Group+148Antofagasta+106Rolls-Royce Holdings+103Standard Chartered+86Prudential+81Barclays+80Lloyds Banking Group+80Źródło: TradingView
Podobnie Barclays i Standard Chartered pojawiają się ponownie w 2024 r., zajmując odpowiednio piąte i dziewiąte miejsce. Dołącza do nich trzeci bank, Lloyds Banking Group, którego akcje zamknęły rok 2025 ułamek poniżej psychologicznie ważnej, choć w dużej mierze bezsensownej bariery 100 pensów.
Kolejna instytucja finansowa, Prudential, osiągnęła ósmy najlepszy wynik, dzięki poprawiającej się sytuacji gospodarczej w Chinach i ogólnie w Azji. Lekcja z kwietnia 2025 r. jest taka, że wiele będzie zależeć od polityki handlowej USA prezydenta Trumpa. Te cztery spółki są szczególnie wrażliwe na losy gospodarek największych rynków, na których działają.
Biorąc pod uwagę gwałtownie rosnące ceny złota (o 63%), srebra (o 42%) i miedzi (o 41%) w 2025 r., nie jest zaskoczeniem, że górnicy Fresnillo, Endeavour Mining i Antofagasta radzą sobie dobrze. Przy tak dużej niepewności co do cen surowców nie da się przewidzieć, jak będą się zachowywać te akcje w 2026 r. Jednak wśród ekonomistów wydaje się konsensus co do tego, że ceny metali utrzymają się powyżej poziomów historycznych.
Akcjom Babcock International Group pomogło zobowiązanie się Wielkiej Brytanii (i innych członków NATO) do wydawania znacznie większych wydatków na obronność do roku 2035. Grupa prawdopodobnie pozostanie jednym z beneficjentów niebezpiecznego świata, w którym żyjemy.
I wreszcie…
Ostatnim członkiem pierwszej dziesiątki jest Airtel Africa. I myślę, że warto się nad tym zastanowić w przypadku roku 2026.
Dzieje się tak dlatego, że największym problemem większości firm jest znalezienie nowych klientów. Ale grupa telekomunikacyjna działa w 14 krajach na kontynencie, który według Organizacji Narodów Zjednoczonych podwoi swoją populację do 2070 roku.
W szczególności grupa jest aktywnie obecna w Nigerii, która według prognoz do 2050 r. stanie się trzecim pod względem liczby ludności krajem na świecie, oraz w Demokratycznej Republice Konga, która odnotowuje najwyższą stopę wzrostu w Afryce.
A czego młodzi ludzie zdają się pragnąć bardziej niż czegokolwiek innego? Tak, telefon komórkowy.
Ale Airtel Africa oferuje również usługę płatności mobilnych. Korzystanie ze smartfona to jedyny sposób, w jaki zdecydowana większość mieszkańców Afryki Subsaharyjskiej ma dostęp do usług bankowych. Oczekuje się, że grupa wydzieli ten oddział w pierwszej połowie 2026 roku.
Jednak działalność w regionie wiąże się z wyzwaniami. Niestabilność polityczna może mieć wpływ na system regulacyjny na kluczowych rynkach. Zmienność gospodarcza może powodować gwałtowne wahania kursów walut. Ponadto infrastruktura telekomunikacyjna nie jest tania.
Pomimo tych zagrożeń oczekuje się, że grupa będzie nadal szybko się rozwijać. Analitycy zgadzają się, że przychody za rok kończący się 31 marca 2028 r. (28 rok) wzrosną o 60% w porównaniu z rokiem finansowym 24. Oczekuje się, że w tym samym okresie EBITDA (zysk przed odsetkami, podatkami, amortyzacją) i wolne przepływy pieniężne będą wyższe odpowiednio o 72% i 85%.
Choć wątpię, czy kurs akcji Airtel Africa będzie zachowywał się w 2026 r. równie dobrze jak w 2025 r., myślę, że ogólnie będzie lepszy od indeksu FTSE 100. Na tej podstawie myślę, że warto się nad tym zastanowić.


