Monday, May 18, 2026

Kupiłem akcje FTSE 250 z rentownością 6,6%, mając nadzieję na odbicie cen w 2026 r.

Koniecznie przeczytaj

Kupiłem akcje FTSE 250 z rentownością 6,6%, mając nadzieję na odbicie cen w 2026 r.

Źródło obrazu: Getty Images

Niedawno po raz pierwszy dodałem do swojego portfela akcje spółki FTSE 250 Pets at Home (LSE: PETS).

Bez wątpienia przyciągnęła mnie stopa dywidendy na poziomie 6,6%. Mam jednak nadzieję, że cena akcji Pets at Home wzrośnie po spadku o 51% w ciągu ostatnich pięciu lat.

Na giełdzie to, co spada, niekoniecznie musi ponownie rosnąć. Tymczasem nie ma gwarancji, że dywidenda będzie trwała, a tymczasowa dywidenda spółki Pets at Home za bieżący rok finansowy pozostała stabilna.

Czy zatem może to być długoterminowa gra ożywiająca dla FTSE 250? A może stanie się pułapką wartości?

Oczywiście mam nadzieję na to pierwsze, ale każdy poważny inwestor zawsze stara się analizować zarówno dobre, jak i złe strony w przypadku inwestycji.

Rynek detaliczny jest wyzwaniem

Nie brakuje dowodów na to, że brytyjski sektor detaliczny stoi przed trudnymi warunkami operacyjnymi. Obejmuje to zwierzęta w domu.

Chociaż rynek karmy dla zwierząt domowych, sprzętu i tym podobnych może być dość odporny, nie jest solidny. W słabej gospodarce niektórzy ludzie będą mniej skłonni do ponoszenia dodatkowych kosztów posiadania futrzanego przyjaciela.

Mimo to rynek jest duży, a Pets at Home ma ugruntowaną pozycję i ma pokaźną bazę klientów.

W pierwszym półroczu bieżącego roku obrotowego przychody detaliczne spółki spadły rok do roku o 2%, co nie jest dobre. Jednak nadal wyniosły one 680 milionów funtów, co podkreśla korzyści skali firmy i znaczącą istniejącą działalność. Myślę, że mogłoby to stworzyć solidną podstawę do powrotu do zdrowia.

Branża weterynaryjna rośnie

Chociaż sklepy Pets at Home są bardziej znane, istnieje inna strona działalności Pets at Home: usługi weterynaryjne.

Spółka znajduje się w fazie wzrostu, a przychody wzrosły w pierwszej połowie o 7% do 376 mln funtów. Jest to dochodowy i rozwijający się biznes, posiadający siłę cenową. W końcu właściciele zwierząt chcą się nimi opiekować i zazwyczaj płacą za to cenę, gdy tego potrzebują, nawet przez zaciśnięte zęby.

W dłuższej perspektywie widzę dalszy potencjał Pets at Home w zakresie dalszego rozwoju lukratywnego biznesu usług weterynaryjnych. Mogłoby to pomóc w podniesieniu zysków spółki notowanej na giełdzie FTSE 250, a co za tym idzie, – miejmy nadzieję – także ceny jej akcji.

Czy zwierzęta można odzyskać w domu?

Jednak, jak sugeruje spadający kurs akcji, nie wszystko układało się pomyślnie dla biznesu.

Firma stwierdziła, że ​​według niej główna przyczyna ostatnich problemów sprzedażowych leży w produktach. Jeśli uda jej się zmodernizować swoją ofertę produktów, aby zapewnić obecnym i potencjalnym klientom to, czego chcą, po cenie, którą uznają za akceptowalną, jestem optymistą, że branża detaliczna zdoła się ożywić. Istnieje jednak ryzyko, że firma może w przyszłości podejmować więcej złych decyzji dotyczących oferty produktów, co wpłynie negatywnie na przychody.

Kolejnym ryzykiem są zwiększone koszty personelu. Pets at Home szacuje, że w ciągu ostatnich trzech lat wymagało podwyżki składek na ubezpieczenie społeczne o 48 milionów funtów i podwyżki National Living Wage. Jeśli dodatkowe koszty będą nadal rosły, będzie to stanowić ryzyko dla rentowności.

Dlaczego zainwestowałem

Ale pomimo wyzwań stojących przed spółką FTSE 250, nadal podobają mi się podstawy.

Rynek końcowy jest duży i dość solidny. Firma posiada dużą bazę klientów i plan lojalnościowy, posiada dobrą sieć sklepów, a dział praktyki weterynaryjnej znajduje się w fazie wzrostu.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł