
To niepewny czas dla absolwentów szkół wyższych. Prawie połowa twierdzi, że nie czuje się przygotowana nawet na pracę na podstawowym poziomie w swoich dziedzinach.
Wielu pracodawców się z tym zgadza. Jeden na sześciu menedżerów zajmujących się rekrutacją waha się przed zatrudnieniem niedawnych absolwentów ze względu na brak umiejętności zawodowych, takich jak praca zespołowa i komunikacja. Jednak dziewięciu na dziesięciu nauczycieli twierdzi, że ich absolwenci są gotowi do wejścia na rynek pracy.
Pracodawcy nie mogą sobie pozwolić na czekanie, aż luka ta sama się zniweluje. Ponieważ odchodzenie na emeryturę przyspiesza, a sztuczna inteligencja automatyzuje niektóre stanowiska podstawowe, będą musieli przejąć wiodącą rolę, nawiązując bezpośrednią współpracę ze szkołami wyższymi i uniwersytetami, aby zapewnić studentom możliwość zdobycia doświadczenia w świecie rzeczywistym przed ukończeniem studiów.
Pandemia pogłębiła przepaść między pracodawcami a młodymi pracownikami. Lata nauki zdalnej pozbawiły studentów formujących doświadczeń, takich jak praca w laboratorium i kierowanie kampusem. Wielu absolwentów ma obecnie solidne podstawy akademickie, ale ma mniejszą praktykę w kierowaniu niepisanymi normami zawodowymi.
Co więcej, wiele stanowisk na podstawowym poziomie, które kiedyś uczyły młodych specjalistów podstaw – między innymi analizy danych, kodowania i pisania raportów – zanika, gdy firmy zwracają się w stronę sztucznej inteligencji. To może dziś zwiększyć produktywność. Uniemożliwia jednak firmom rozwój kolejnego pokolenia talentów, które mogłyby przewodzić im w przyszłości.
Uniwersytety i pracodawcy również zdystansowali się. Programy nauczania starają się dotrzymać kroku szybko rozwijającym się dziedzinom, takim jak sztuczna inteligencja czy cyberbezpieczeństwo. Wielu nauczycieli nadal mierzy przygotowanie do podjęcia pracy na podstawie opanowania materiału nauczania. Pracodawcy z kolei mogą bardziej cenić umiejętność pracy w zespole i rozwiązywania problemów pod presją niż umiejętność szybkiego przypominania sobie faktów, szczególnie w obliczu rozwoju sztucznej inteligencji.
Tymczasem, ponieważ praca hybrydowa jest normą w wielu firmach, nowi pracownicy mogą mieć mniej możliwości nieformalnego uczenia się i mentoringu, co może przyspieszyć ich kompetencje i rozwój kariery.
Wynik? Absolwenci wchodzący do gospodarki, która ceni umiejętności, których nie mieli okazji praktykować, oraz pracodawcy borykający się z niedoborem talentów, których nie są w stanie uzupełnić.
Jednym z najskuteczniejszych sposobów wypełnienia tej luki jest bliższa współpraca między uniwersytetami a przemysłem.
Kiedy studenci pracują bezpośrednio z mentorami branżowymi (w laboratorium, fabryce lub startupie), uczą się umiejętności komunikacji i pracy zespołowej, których niewielu profesorów jest w stanie nauczyć, niezależnie od tego, jak zajęcia są zorientowane na współpracę lub grupę. Inżynier rozwiązujący realny problem produkcyjny może dowiedzieć się więcej o pracy w „prawdziwym świecie” w tydzień niż w semestrze wykładów.
Ze swojej strony pracodawcy mogą wcześnie identyfikować talenty i inwestować w nie, opracowując kanały dla absolwentów, którzy już rozumieją oczekiwania w miejscu pracy. Partnerstwa te zapewniają stały przepływ specjalistów przygotowanych do pracy w dziedzinach o dużym popycie, takich jak inżynieria i technologie w służbie zdrowia, gdzie popyt na talenty znacznie przewyższa podaż.
Uczelnie i pracodawcy pokazują, jak skuteczny może być ten model.
Purdue i Eli Lilly rozwijają talenty w zakresie bioprodukcji w ramach partnerstwa o wartości 250 milionów dolarów w dziedzinie sztucznej inteligencji i robotyki. Laboratorium sztucznej inteligencji Google w Carnegie Mellon zapewnia studentom możliwość poznania świata rzeczywistego przed ukończeniem studiów. Nowe Centrum Doskonałości Siemensa w Georgia Tech umożliwia studentom inżynierii korzystanie z projektów symulacyjnych i cyfrowych bliźniaków.
W firmie Abbott inwestujemy w podobne partnerstwa: łącząc sale lekcyjne z najnowocześniejszymi technologiami medycznymi i pomagając w rozwoju kariery zawodowej w nauce i inżynierii. W ramach inicjatywy współpracy HBCU Cybersecurity Industry Collaborative Initiative połączyliśmy siły z firmą Microsoft i (hotlink)Raytheon Technologies(/hotlink), aby ulepszyć programy nauczania cyberbezpieczeństwa w szkołach inżynieryjnych na historycznie czarnych uczelniach i uniwersytetach.
Takie inicjatywy mogą przywrócić to, co uległo erozji technologicznej. Wypełniając lukę między salami lekcyjnymi a miejscami pracy, oferują uczniom możliwość rozwijania umiejętności twardych i miękkich. Student inżynierii, który projektuje prototyp dla firmy, zyskuje nie tylko biegłość techniczną, ale także umiejętność oceny sytuacji i pracy zespołowej, których nie nauczą podręczniki. Jednocześnie firmy mogą obserwować, jak uczniowie rozwiązują problemy i współpracują, co stanowi podstawę do zatrudniania i szkolenia.
Technologia zmienia wszystkie gałęzie przemysłu. Żaden algorytm nie zastąpi jednak zdrowego rozsądku, pracy zespołowej ani umiejętności jasnego komunikowania się. Zdolności te są jedynym wytworem ludzkiego doświadczenia. Jeśli firmy chcą, aby talenty były przygotowane jutro, muszą pomóc w ich rozwijaniu już dziś.
Opinie wyrażone w komentarzach Fortune.com są wyłącznie poglądami ich autorów i niekoniecznie odzwierciedlają opinie i przekonania Fortune.


