
Chiny wywiązały się ze swojego początkowego zobowiązania do zakupu 12 milionów ton nasion soi ze Stanów Zjednoczonych, nie jest jednak jasne, czy ogłoszona w październiku umowa handlowa wytrzyma stale zmieniającą się politykę handlową prezydenta Donalda Trumpa, ponieważ amerykańscy rolnicy nadal borykają się z wysokimi kosztami produkcji.
Na początku tego miesiąca Trump zapowiedział nałożenie 25% ceł na każdy kraj, który kupuje od Iranu, co obejmuje Chiny. Następnie w ubiegły weekend zagroził nałożeniem 10% ceł na ośmiu najbliższych sojuszników Stanów Zjednoczonych w Europie, jeśli w dalszym ciągu będą sprzeciwiać się jego wysiłkom na rzecz przejęcia Grenlandii.
W związku z tym polityka handlowa administracji w dalszym ciągu ulega szybkim zmianom, a ekonomista rolnictwa z Uniwersytetu Stanowego Iowa, Chad Hart, stwierdził, że może to podważyć umowę handlową z Chinami i zagrozić zobowiązaniu największego na świecie nabywcy soi do zakupu 25 milionów ton metrycznych amerykańskiej soi w każdym z następnych trzech lat.
„Te nowe taryfy… co oznaczają dla tej umowy? Czy je wykluczacie? Czy nadal obowiązują? To jest teraz taka gra” – powiedział Hart.
Pekin zawiesił wszelkie zakupy amerykańskiej soi zeszłego lata podczas wojny handlowej z Waszyngtonem, ale zgodził się wznowić zakupy od amerykańskich rolników uprawiających soję po tym, jak Trump i chiński przywódca Xi Jinping spotkali się w Korei Południowej i zgodzili się na rozejm.
Sekretarz skarbu Scott Bessent ogłosił kamień milowy w zakresie zakupów, jaki Chiny osiągnęły, w wywiadzie dla Marii Bartiromo dla Fox Business we wtorek na marginesie głównego forum gospodarczego w Davos w Szwajcarii, gdzie Bessent spotkał się ze swoim chińskim odpowiednikiem, wiceprezydentem He Lifengiem. Bessent powiedział, że Chiny pozostają zaangażowane.
„Powiedział mi, że właśnie w tym tygodniu zakończyli zakupy soi i w przyszłym roku spodziewamy się 25 milionów ton” – powiedział Bessent. „Zrobili wszystko, co obiecali, że zrobią”.
Jesienią ubiegłego roku wstępne dane Departamentu Rolnictwa podały w wątpliwość, czy Chiny wywiążą się z umowy, ponieważ rozpoczęcie zakupów amerykańskiej soi było powolne i upływało opóźnienie, zanim zakupy pojawią się w oficjalnych danych.
We wtorek dane USDA pokazały, że do 8 stycznia Chiny zakupiły ponad 8 milionów ton amerykańskiej soi, a codzienne raporty wskazują, że od tego czasu Chiny złożyły kilka kolejnych zamówień, od 132 000 ton do ponad 300 000 ton.
W ostatnich latach Chiny przeniosły większość zakupów soi do Brazylii i Argentyny, aby zdywersyfikować źródła pozyskiwania soi i znaleźć najtańsze oferty. Jak wynika z danych Banku Światowego, w zeszłym roku brazylijska fasola odpowiadała za ponad 70% importu Chin, podczas gdy udział Stanów Zjednoczonych spadł do 21%.
Trump planuje wysłać około 12 miliardów dolarów pomocy amerykańskim rolnikom, aby pomóc im przetrwać wojnę handlową, jednak rolnicy twierdzą, że pomoc nie rozwiąże wszystkich ich problemów, ponieważ w dalszym ciągu borykają się z rosnącymi kosztami nawozów, nasion i pracy, które utrudniają obecnie osiągnięcie zysków. Rolnicy uprawiający soję otrzymają 30,88 dolara za akr, a rolnicy kukurydzy 44,36 dolara za akr. Kolejną uprawą, która mocno ucierpiała, gdy Chiny przestały kupować, było sorgo, a rolnicy otrzymają 48,11 dolarów za akr. Ilości obliczono na podstawie wzoru USDA na koszt produkcji.
To oraz niepewność co do rynków komercyjnych i tego, ile rolnicy otrzymają za swoje uprawy, niepokoją nawet niektórych z najbardziej optymistycznych rolników, powiedział Cory Walters, profesor nadzwyczajny na Wydziale Ekonomiki Rolnictwa na Uniwersytecie Nebraska-Lincoln. Po ogłoszeniu transakcji ceny soi wzrosły powyżej 11,50 dolarów za buszel, ale od tego czasu we wtorek spadły do około 10,56 dolarów za buszel. Ceny są zatem zbliżone do cen sprzed roku i nie są na tyle wysokie, aby pokryć koszty większości rolników.
„Wszystko się zmienia: rynek dzierżawy gruntów, rynek nawozów, rynek nasion i to wszystko wpływa na rolników, gdy zamierzają zrealizować swoje przepływy pieniężne. Możliwość podjęcia decyzji jest teraz trudniejsza ze względu na całą niepewność na rynku” – powiedział Walters.
___
___
Funk doniósł z Omaha w Nebrasce. Pisarze Associated Press Didi Tang i Fatima Hussein nadesłali artykuły z Waszyngtonu.


