
Zapomnij o konferencji w Davos: w następstwie raportu o wynikach za czwarty kwartał Netflix może potrzebować wzmocnienia własnej polityki zagranicznej.
Jak podaje „WBD”, śruba w związku z potencjalnym przejęciem Warner Bros. (WBD) przez Netflix nadal się dokręca. Według Reuters, dotychczasowa firma zajmująca się wysyłaniem płyt DVD pocztą, obecnie megakorporacja medialna, traci pozycję na kluczowych rynkach międzynarodowych w związku z obawami akcjonariuszy dotyczącymi transakcji.
W przypadku filmów, zwłaszcza tych wyświetlanych w kinach, w ostatnich latach wzrosło znaczenie rynków międzynarodowych, przy czym w szczególności rynek chiński decyduje o sukcesie kasowym potencjalnych hitów kinowych.
Fakt, że Disney (DIS) radzi sobie wyjątkowo dobrze na tych rynkach, tylko pogłębia problem, zwiększając presję na Netfliks, aby pozyskać zagraniczną publiczność.
Zatem ponad 7-procentowy spadek notowań europejskich akcji, jak donosi Reuters, wywołany ogłoszeniem Netfliksa o wynikach za czwarty kwartał (oraz postrzeganiem przez opinię publiczną jego całkowicie gotówkowej oferty na Warner Bros. Discovery, według „Wall Street Journal”) nie jest tym, czego chcą widzieć dyrektor generalny Ted Sarandos i reszta kadry kierowniczej Netflix, zobowiązana wobec akcjonariuszy.
Teraz europejskie rynki filmowe znajdą się w centrum uwagi i potencjalnie zadecydują o losach transakcji obejmującej całą branżę. Wszystkie oczy zwrócone są na europejskie organy regulacyjne, zauważył Bloomberg. Paramount (PSKY) nalega, aby przeszkodzić w porozumieniu pomiędzy Netfliksem a WBD, którego celem jest „uratowanie kin” – podał także Bloomberg.
Powiązane: „Zootopia 2” natychmiast osiąga sukces kasowy dla Disneya, ale kryje się za tym tajemnica
„Organy regulacyjne Unii Europejskiej mają jednocześnie dokonać przeglądu konkurencyjnych ofert Warner Bros. Discovery Inc., wciągając Netflix Inc. i Paramount Skydance Corp. w rzadki spór antymonopolowy” – wyjaśnił Bloomberg.
„Osoby zaznajomione z tą sprawą stwierdziły, że równoległe dochodzenia są obecnie nieuniknione ze względu na harmonogram konkurencyjnych propozycji oraz fakt, że obie strony sondowały już unijne organy kontroli łączenia przedsiębiorstw na temat swoich planów”.
Jednocześnie Netflix będzie starał się zatrzymać jak największą międzynarodową publiczność, podczas gdy Disney będzie nadal zyskiwał na popularności w trakcie negocjacji.
Oto moja lektura na temat stawek tych dochodzeń, a także ogólnego stanu sporu między Disneyem a Netfliksem, który dotyczy serc, umysłów i miesięcznych limitów międzynarodowej publiczności filmowej.
Warner Bros. zależy od organów regulacyjnych UE
W ramach ostatniej zmiany taktycznej dyrektor generalny Paramount David Ellison i jego czołowi dworzanie wylądowali na europejskich wybrzeżach w środę 14 stycznia (według Variety). Ich misja była (w pewnym sensie prosta): wywarcie wpływu na europejskie organy nadzoru antymonopolowego na korzyść Paramount zamiast Netflix przed niedawno ogłoszonym dochodzeniem antymonopolowym.
Co jest zagrożone? Cóż, wszystko.
„Chociaż unijne organy regulacyjne nie wybierają zwycięzców ofert wrogiego przejęcia, decyzja Komisji Europejskiej może przechylić szalę (transakcji)” – poinformował Bloomberg w środę, 21 stycznia.
Zgodnie z przepisami UE tego rodzaju dochodzenia wszczyna się w przypadku wrogiego przejęcia, które przekracza określony próg pieniężny. Następnie Komisja Europejska wszczyna dwa oddzielne dochodzenia, każde dotyczące jednej propozycji, a proces ten nadzoruje unijna komisarz ds. ochrony konkurencji Teresa Ribera.
Przegląd każdego wniosku trwa zwykle około miesiąca, po czym Komisja albo zezwoli na kontynuację danego wniosku, albo wyda formalne weto.
Nazwą gry dla Netflix lub Paramount będzie prędkość.
Niezależnie od tego, która propozycja (Netflix czy Paramount) przebiegnie sprawniej i szybciej zatwierdzi dochodzenie Komisji Europejskiej, zyska przewagę w opinii publicznej.
W tym celu Paramount ma wyraźną przewagę, ponieważ Komisja Europejska może uznać jej propozycję przejęcia Netflix za bardziej skomplikowaną ze względu na względną siłę pozycji Netflix jako streamera w UE. Paramount ma mniejszą kontrolę, więc stanowi mniejsze zagrożenie dla prawa antymonopolowego.
W rezultacie obie propozycje mogą nadal zostać zatwierdzone, ale w przypadku Netflix może to potrwać dłużej. Ponownie, jak zawsze w przypadku transakcji tej wielkości (i otoczonych tak dużym rozgłosem), nawet jeśli wyniki będą takie same, pierwszy oferent, który dotrze do mety (czyli ten, który jako pierwszy publicznie oświadczy, że został zatwierdzony), odniesie sukces w kontaktach z akcjonariuszami i w negocjacjach.
To niesprawiedliwe, ale w wojnie fuzji i przejęć wszystko jest sprawiedliwe.
Dochodzenie w sprawie umowy z Netfliksem wszczętej przez unijną grupę nadzoru filmowego
Wezwanie do wszczęcia dochodzeń antymonopolowych, które mogło mieć duży wpływ na transakcję, nie pojawiło się niespodziewanie.
Przeciwnie, „organ nadzorujący” związku kin, Międzynarodowa Unia Kin, znana również jako UNIC, zwróciła się z prośbą do Unii Europejskiej. UNIC składa się z kilku największych kin w UE, w tym AMC Entertainment Holdings Inc. (AMC), Kinepolis Group NV i Cineworld Group Plc.
UNIC nie przebierał w słowach, jeśli chodzi o obawy dotyczące wpływu na kina, gdyby Warner Bros. został przejęty przez któregokolwiek z gigantów streamingu.
„Jeśli umowa zostanie zawarta, ta umowa będzie stanowić podwójne zagrożenie. Jeśli zniknie studio, nieuchronnie będzie to oznaczać, że kina będą miały mniej filmów do wyświetlania swojej publiczności, co doprowadzi do zmniejszenia przychodów i znacznych zamknięć kin oraz utraty miejsc pracy w branży” – stwierdziła dyrektor generalna UNIC Laura Houlgatte w grudniowym oświadczeniu UNIC sprzeciwiającym się umowie z Netfliksem.
„(UNIC sprzeciwia się) jakiejkolwiek umowie prowadzącej do utraty znacznej części przyszłych tytułów” – dodał Houlgatte niedawno, tym razem w związku z umowami z Paramount i Netfliksem, jak wynika z raportu Bloomberga.
Bez względu na to, kto wygra, kina europejskie pozostają kluczowym ośrodkiem dla wrażliwej branży filmowej, którego Netflix nie chce stracić.
Dane z międzynarodowego rynku filmów Disneya i Netflixa
Ze swojej strony Netflix również ciężko pracował, starając się pozyskać europejskie organy regulacyjne. Ich propozycje skupiają się głównie na zachowaniu okien premier kinowych, których wyeliminowania obawiają się zarówno widzowie, jak i właściciele kin, ze względu na ich charakter jako nadawcy.
W ubiegły piątek dyrektor generalny Netflix, Ted Sarandos, obiecał New York Timesowi, że utrzyma tradycyjne minimalne 45-dniowe okno kinowe dla premier Warner Bros.
Zapewnienia te wskazują, że Netflix pragnie w dalszym ciągu konkurować z takimi rywalami, jak Disney, pod względem sprzedaży biletów fizycznych, w przypadku przejęcia Warner Bros.
Jednak konkurencja będzie zacięta, ponieważ Disney dotrzyma obietnic dyrektora generalnego Boba Igera, że zdominuje międzynarodową sprzedaż kasową do 2025 roku, podało CNBC.
Dominację tę zawdzięczały przede wszystkim megahitom „Zootopia 2”, „Avatar: Fire and Ash” oraz „Lilo i Stich”, które zajęły odpowiednio 2., 3. i 4. miejsce pod względem światowego box office’u według światowych zysków kasowych Box Office Mojo w 2025 roku.
Wszystkie trzy filmy zarobiły ponad 1 miliard dolarów, a „Zootopia 2” i „Avatar: Ogień i popiół” nadal zarabiały aż do dziś, aż do 2026 roku.
Aby skupić się na Unii Europejskiej, warto zwrócić uwagę na spektakularne otwarcie „Avatara: Ognia i Popiołów”. Kontynuacja Jamesa Camerona odniosła szczególny sukces na rynkach europejskich.
Rekordy kasowe filmu „Avatar: Ogień i popiół”: nr. 1 film MPA na wszystkich rynkach, weekend otwarcia (z wyjątkiem Japonii): światowa kasa 347,1 miliona dolarów w weekend otwarcia. Drugie co do wielkości otwarcie międzynarodowe (od „Avatar: Droga wody” (308 mln dolarów), za „Zootopią 2”): 258,1 mln dolarów w kasie międzynarodowej. Drugie co do wielkości otwarcie w Chinach w 2025 r. (za „Zootopią 2”): 57,6 mln dolarów w kasie w Chinach. otwarcie kasowe (Francja, Niemcy, Hiszpania, Korea, Singapur, Tajlandia, Indie, Indonezja, Wietnam itd.) Największe otwarcie IMAX w 2025 r. (piąte w historii): sprzedaż biletów IMAX o wartości 46,3 mln dolarów Źródło: The Walt Disney Company i ostateczny termin
Ponieważ Disney pokonuje w ten sposób wszystkie swoje konkurencyjne studia pod względem kasowym, obietnica Netflix, że będzie konkurować zawzięcie, jest odważna. Jednakże jest to również głosowanie konieczne, przynajmniej w tej chwili.
Jeśli Netfliksowi uda się uspokoić obawy organów regulacyjnych i kinomanów, że jego absorbujący WBD będzie „śmiercią chodzenia do kina”, zdziałałoby to cuda, jeśli chodzi o szanse na sfinalizowanie umowy.
Wtedy w przyszłości zawsze będą mogli zmienić zdanie na temat premier kinowych i innych starych praktyk z minionej epoki. Niestety, ale z całą pewnością jest to możliwe.
Czas pokaże, a hybryda Netflix/WBD może być wystarczająco duża, aby konkurować z firmami takimi jak Disney. Hej, jeśli to ma znaczenie, europejska i chińska publiczność filmowa stale rośnie. Nie twierdzę, że mogą ratować filmy w kinach. Chyba że…
Powiązane: Disney niespodziewanie zmienia parki z „Gwiezdnych Wojen”.


