Thursday, February 12, 2026

Brak amerykańskiej wyjątkowości: rynki zagraniczne pozostawiają w tyle amerykańskie akcje | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Kontrakty terminowe na S&P 500 nieznacznie wzrosły dziś rano po tym, jak indeks zamknął się wczoraj o 0,33%. Indeks wzrósł w tym roku jak dotąd o 1,41%, co nie jest złe, biorąc pod uwagę, że nowy rok minął zaledwie 42 dni… chyba że porównamy to z akcjami zagranicznymi.

Jak dotąd światowe akcje zwyżkowały w tym roku o prawie 9%, jak śledzi MSCI ACWI ex US ETF, fundusz notowany na giełdzie, który śledzi akcje spółek średniej i dużej kapitalizacji we wszystkich krajach z wyjątkiem Stanów Zjednoczonych.

Na przykład południowokoreański KOSPI wzrósł w tym roku o 24%. Widzisz, dlaczego może to być kuszące. Po co czekać, aż jeden rynek będzie rósł o około 1% miesięcznie, skoro inny rośnie o prawie 1% dziennie? (Indeks wzrósł dziś dokładnie o 1%, co było zaskakującym zbiegiem okoliczności.)

Analityk Ed Yardeni z Yardeni Research przesłał wczoraj swoim klientom zabójczy wykres pokazujący, jak radzą sobie akcje amerykańskich spółek w porównaniu z zagranicznymi giełdami na całym świecie. Na samym dole widać Stany Zjednoczone, wyprzedzające jedynie Indie.

„Czy to oznacza, że ​​amerykańska wyjątkowość, reklamowana jeszcze w 2024 r., jest kaput? Czy to kolejna oznaka dedolaryzacji?” – zapytał retorycznie Yardeni. „Nie sądzimy. Stany Zjednoczone pozostają wyjątkowe, a obcokrajowcy w dalszym ciągu inwestują w Stanach Zjednoczonych. Jednak za granicą istnieje wiele wyjątkowych firm, które przyciągnęły także inwestorów z całego świata”.

Można argumentować, że jest to transakcja „Sprzedaj Amerykę” w praktyce. Ale to nie jest dokładnie to, co się dzieje.

Według Ruchira Sharmy, prezesa Rockefeller International, w zeszłym roku cudzoziemcy zainwestowali w Stanach Zjednoczonych 1,6 biliona dolarów, co stanowi rekordową sumę. Problem dla tych inwestorów polega na tym, że dolar amerykański spadł w ciągu ostatnich 12 miesięcy o 10,6% w porównaniu z koszykiem walut obcych. Oznacza to, że wszelkie zyski inwestorów zagranicznych uzyskane ze środków zainwestowanych w amerykańskie akcje rok temu zostaną obniżone o 10%, jeśli będą chcieli osiągnąć te zyski dzisiaj.

Nic więc dziwnego, że inwestorzy szukają gdzie indziej. Chcą pokryć swoje straty pieniężne w Stanach Zjednoczonych zyskami charakteryzującymi się wysokim ryzykiem i wysokim zwrotem, jakie można znaleźć w Europie i Azji. Mamy do czynienia z globalną hossą, więc jest to łatwe: prawie każdy główny indeks giełdowy poza Stanami Zjednoczonymi radzi sobie lepiej niż S&P.

Jak wynika z notatki Sunila Koula i współpracowników, Goldman Sachs podniósł dziś rano swoją prognozę na 2026 r. dla indeksu MSCI Emerging Markets Index (głównie dla Azji i Brazylii), sugerując zwrot w dolarach amerykańskich na poziomie 12–14%.

To nie jest „sprzedawanie Ameryki”. To bardziej przypomina: „Wykorzystaj marginalne przyszłe dolary, aby nie kupować Ameryki”.

Oto migawka z rynków przed dzwonkiem otwierającym w Nowym Jorku dziś rano:

Kontrakty terminowe na S&P 500 wzrosły dziś rano o 0,11%. Ostatnia sesja zakończyła się wzrostem o 0,33%. W początkowej fazie handlu STOXX Europe 600 spadł o 0,23%. Brytyjski indeks FTSE 100 wzrósł na początku sesji o 0,47%. Japoński Nikkei 225 wzrósł o 2,28%. Chiński CSI 300 spadł o 0,22%. Południowokoreański KOSPI wzrósł o 1%. Indyjski indeks NIFTY 50 pozostał płaski. Bitcoin spadł do 66,7 tys. dolarów. Dołącz do nas na szczycie Fortune Workplace Innovation Summit w dniach 19–20 maja 2026 r. w Atlancie. Nadeszła kolejna era innowacji w miejscu pracy, a stary podręcznik zostaje przepisany. Podczas tego ekskluzywnego wydarzenia pełnego energii najbardziej innowacyjni liderzy na świecie spotkają się, aby zbadać, w jaki sposób sztuczna inteligencja, ludzkość i strategia łączą się, aby po raz kolejny na nowo zdefiniować przyszłość pracy. Zarejestruj się teraz.

- Advertisement -spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł