Saturday, February 21, 2026

Spektakularne orzeczenie Sądu Najwyższego w sprawie ceł nie dało odpowiedzi na pytanie o zwrot kosztów warte 200 miliardów dolarów: co teraz? | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Sąd Najwyższy wyjaśnił w piątek, że prezydent Donald Trump nie ma uprawnień prawnych, aby korzystać ze swoich nadzwyczajnych uprawnień, aby zmusić amerykańskie firmy do płacenia ceł. W swojej decyzji 6-3 sąd zadał Biały Dom ogromny cios, ale ku zaskoczeniu obserwatorów prawa nie odniósł się do najważniejszej dla wielu firm kwestii: czy mogą odzyskać pieniądze szacowane na około 133 miliardy dolarów, które już zapłaciły w ramach polisy, która została obecnie uznana za nielegalną? Według prawników zajmujących się handlem milczenie większości Sądu Najwyższego w sprawie procesu zwrotu pieniędzy (który według sędziów Bretta Kavanaugha, który miał odmienne zdanie, prawdopodobnie będzie „katastrofą”) oznacza, że ​​firmy muszą teraz czekać miesiącami, aby dowiedzieć się, czy odzyskają swoje pieniądze.

W długo oczekiwanej decyzji sądu prezes Sądu Najwyższego John Roberts orzekł, że Trump nie może nałożyć nadzwyczajnych opłat (takich jak te, które nałożyły 25% cła na Kanadę i Meksyk), ponieważ cła te stanowią rodzaj podatku, który tylko Kongres miał prawo nałożyć. Podtrzymało to orzeczenia sądów niższej instancji, które uznały cła za nielegalne, ale pozwoliło na ich utrzymanie do czasu wydania orzeczenia przez Sąd Najwyższy.

Według Jeffa Harveya, prawnika biznesowego Bradleya z Teksasu, milczenie sądu w sprawie zwrotu pieniędzy było nieoczekiwane, ponieważ pojawiło się ono wyraźnie w ustnych dyskusjach (gdzie sędzia Amy Coney Barrett jako pierwsza wspomniała o możliwości „bałaganu”) oraz w postępowaniach sądów niższej instancji.

„Byłem zaskoczony, ponieważ była to kwestia podniesiona wcześniej przez Trybunał Handlu Międzynarodowego” – powiedział Harvey, odnosząc się do sądu, którego pierwotne orzeczenie kwestionowała administracja Trumpa.

W rezultacie kwestia zwrotów wkrótce powróci do Międzynarodowego Trybunału Handlu, którego wynik nie jest jasny. Według Harveya prawnicy rządowi początkowo zasugerowali sądowi, że Biały Dom nie będzie sprzeciwiał się temu, aby firmy mogły uzyskać pełny zwrot pieniędzy. Jednak od tego czasu dane administracji wskazują, że może zmienić swoje stanowisko, zwłaszcza że zwrot pełnej kwoty ceł byłby poważnym ciosem dla skarbu państwa.

Harvey dodał, że jeśli sąd handlowy nakaże amerykańskiej Agencji Celnej i Granicznej zwrot ceł, administracja Trumpa może zakwestionować to orzeczenie, wywołując kolejną potencjalną batalię prawną, która może zakończyć się przed Sądem Najwyższym.

W rezultacie firmy będą prawdopodobnie musiały czekać miesiące na zwrot pieniędzy. Co gorsza, prawnicy handlowi twierdzą, że oczekuje się, że agencja celna będzie nadal pobierać cła nadzwyczajne przez kilka następnych dni lub tygodni, ponieważ zarządzenie prezydenta pozostanie w mocy do czasu wydania przez sąd handlowy formalnego nakazu sądowego nakazującego jego wstrzymanie. Proces ten może zająć tygodnie i może również podlegać dodatkowym zaskarżeniom ze strony Białego Domu.

Kiedy jednak kurz w końcu opadnie, niektóre firmy, zwłaszcza Costco, mogą być lepiej niż inne przygotowane na odzyskanie należnych zwrotów.

Początkowe wyzwanie Costco może się opłacić

Proces pobierania ceł jest zawiły i polega na tym, że firmy płacą wstępną kwotę na podstawie aktualnych ceł importowych określonych w wytycznych zaktualizowanych przez Biały Dom. Ponieważ jednak wiele importowanych towarów zawiera części z więcej niż jednego kraju, nie zawsze jest jasne, ile firma musi zapłacić. Tymczasem gwałtowne zmiany stawek taryfowych wprowadzane przez prezydenta Trumpa powodują, że firma może zapłacić za daną przesyłkę za dużo lub za mało.

W świetle tych niepewności istnieje 310-dniowy okres, podczas którego amerykańska agencja celna może skorygować należne kwoty lub ogłosić kwotę ostateczną. Zazwyczaj urząd celny potrzebuje znacznie mniej czasu niż przydzielony maksymalny czas, a następnie przygotowuje się do „uregulowania” pobranego salda. Jednakże gdy agencja jest bliska likwidacji, firmy mają 180 dni na odwołanie, aby zakwestionować ostateczną nałożoną przez nią kwotę.

Wszystko to skłoniło Costco do złożenia w grudniu wstępnego pozwu, zwracając się do sądu o zachowanie prawa do zwrotu kosztów na wypadek, gdyby Sąd Najwyższy uznał, że cła są nielegalne, i zanim organy celne będą mogły uregulować pobraną już kwotę.

Według Lizbeth Levinson, prawniczki w Fox Rothschild, jest to mądra strategia ze strony Costco, którą od tego czasu naśladuje ponad 1000 innych firm. Levinson twierdzi, że żądanie Costco oznacza, że ​​umożliwi firmie zablokowanie urzędu celnego w zakresie składania deklaracji, że nie może wypłacić części zwrotu na tej podstawie, że przedmiotowe środki zostały już rozliczone.

Według Levinsona i innych prawników zajmujących się handlem istnieje bardzo realna możliwość, że służby celne będą próbowały uniknąć pełnego zwrotu nienależnie pobranych ceł, częściowo pod presją Białego Domu, który obawia się, że takie posunięcie może oznaczać katastrofę fiskalną.

Tymczasem nawet gdy prawnicy mają trudności z określeniem procesu zwrotu ceł nadzwyczajnych, które Biały Dom nałożył na mocy ustawy znanej jako Międzynarodowa Ustawa o nadzwyczajnych uprawnieniach gospodarczych (IEEPA), problemy firm dotyczące taryf nie miną. Prezydent Trump od miesięcy sygnalizuje, że w przypadku niekorzystnego wyroku Sądu Najwyższego będzie dążył do ponownego nałożenia ceł na podstawie innych przepisów, choć – jak zauważają prawnicy – ​​proces ten jest wolniejszy. W piątek w odpowiedzi na decyzję sądu Trump zadeklarował, że nałoży nową 10% „globalną stawkę celną” i stwierdził, że sędziowie, którzy napisali orzeczenie większości, powinni się „wstydzić”.

- Advertisement -spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł