W tym roku finansowym nie pozostało już wiele do dodania funduszu ISA na rzecz akcji i udziałów. Jednak gdy pozostały 43 dni, przed inwestorami dysponującymi gotówką mogą pojawić się niezwykłe możliwości.
Rzadko zdarza się, aby amerykańskie akcje spółek technologicznych sprzedawały się tanio, ale inwestorzy martwią się zakłóceniami w rozwoju sztucznej inteligencji (AI). A w niektórych przypadkach może to być świetna okazja.
Źródło obrazu: Getty Images
Pozycjonowanie
Według najnowszych danych Bank of America zarządzający funduszami w ogóle odchodzą od amerykańskich akcji (a w szczególności technologii). I łatwo zrozumieć dlaczego.

Dzięki wysokim marżom i silnym powtarzalnym przychodom firmy produkujące oprogramowanie są ulubieńcami inwestorów. Istnieją jednak realne obawy dotyczące zagrożenia zakłóceniami ze strony agentów AI.
Wielkość jest realna. Jeśli jeden agent sztucznej inteligencji może wykonywać pracę wielu ludzi bez potrzeby korzystania z interfejsu użytkownika, znaczna część wartości, jaką dodają (i za którą pobierają opłaty) producenci oprogramowania, znika.
W rezultacie inwestorzy zaczynają postrzegać wysokie mnożniki wyceny tych akcji jako ryzyko. Chociaż sprzedaż miała w dużej mierze charakter masowy, nie wszystkie akcje są sobie równe.
Obronność
Jedną z najlepszych linii obrony, jaką dysponują obecni na rynku operatorzy, są koszty zmiany dostawcy. Chociaż konsumenci mogą zmieniać szampon w dowolnym miesiącu, w przypadku oprogramowania dla przedsiębiorstw sytuacja wygląda inaczej.
Przejście do innej konfiguracji wiąże się z przeszkoleniem personelu, zatrudnieniem specjalistów do zarządzania migracją i przerwaniem trwającej pracy. Nie jest to więc coś, co robią często i łatwo.
Często jednak tak zrobią, jeśli zyskają wystarczająco duże korzyści, takie jak ogromne długoterminowe oszczędności. Należy jednak zauważyć, że równanie wartości może się znacznie różnić w zależności od branży.
Jednym z sektorów, w którym inercja jest większa niż większość, jest samorząd lokalny, w którym bariery regulacyjne są wysokie, a ryzyko jest ważniejsze niż zyski. Zwykle jest to coś złego, ale w tym przypadku może tak nie być.
Działanie warte rozważenia
Krok naprzód Tyler Technologies (NYSE:TYL). Cena akcji spadła o 50% w ciągu ostatnich 12 miesięcy, co czyni ją jedną z najgorzej zachowujących się spółek z indeksu S&P 500 w ciągu ostatniego roku.
Ostatni raport o wynikach spółki był niższy od oczekiwań, a wskazówki były słabsze, niż oczekiwali inwestorzy. Ale firma jest liderem oprogramowania dla samorządów.
Nie zmniejsza to jednak ryzyka zakłócenia sztucznej inteligencji do zera. I nawet jeśli zagrożenie utratą klientów na rzecz nowych podmiotów jest stosunkowo niskie, rosnąca konkurencja w zakresie nowych przedsiębiorstw stanowi stałe zagrożenie.
Zarząd spodziewa się, że wzrost przychodów w 2026 r. spadnie od 8% do 10%. Jednak terminowy wskaźnik ceny do zysków (P/E) wynoszący 22 to najniższa wielokrotność notowań akcji od dekady.
oprogramowanie rządowe
Przez ostatnie kilka lat unikałem akcji Tyler Technologies. W branży, która powoli przechodzi z systemów analogowych na cyfrowe, akcje notowane są zazwyczaj po wysokich wielokrotnościach.
Jednak w ostatnich miesiącach równanie uległo całkowitej zmianie. Cena akcji znacznie spadła i wygląda na to, że dynamika może zapewnić znacznie większy impuls w defensywie.
W rezultacie uważam, że akcje te są warte rozważenia dla każdego, kto chce dodać je do indeksu ISA przed kwietniowym terminem. Zagrożenie ze strony sztucznej inteligencji jest realne, ale w przypadku niektórych firm będzie prawdopodobnie większe niż w przypadku innych.

