Sunday, February 22, 2026

Czy właśnie przegapiłem 2 najlepsze akcje do kupienia z całego indeksu FTSE 100?

Koniecznie przeczytaj

Ciągle szukam najlepszych akcji FTSE 100 do kupienia, ale wciąż dostrzegam martwe punkty. Te dwie firmy przeżyły pięć burzliwych lat, a ja ledwo na nie rzuciłem okiem. Czy jest już za późno na ich zakup?

Ostatni raz pisałem o międzynarodowej grupie inżynieryjnej IMI (LSE:IMI) w październiku 2020 r., kiedy była ona jeszcze notowana na indeksie FTSE 250. Akcje odrabiały straty po pandemii i stwierdziłem, że mają duży potencjał ożywienia. Miał rację.

Źródło obrazu: Getty Images

Cena akcji gwałtownie wzrosła

Cena akcji IMI wzrosła o 115% w ciągu ostatnich pięciu lat i wzrosła o 50% tylko w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Dywidendy są na górze.

IMI projektuje, buduje i serwisuje specjalistyczne produkty do sterowania płynami i ruchem. Jako firma przemysłowa jest wrażliwa na cykle koniunkturalne, ale ostatnio działa to na jej korzyść. IMI jest obecnie na dobrej drodze, aby czwarty rok z rzędu osiągnąć średniojednocyfrowy wzrost przychodów organicznych. Silne generowanie środków pieniężnych zapewnia jej, według słów dyrektora generalnego Roya Twite’a, „elastyczność w inwestowaniu we wzrost organiczny, dokonywaniu natychmiastowych przejęć i zwracaniu kapitału akcjonariuszom”.

Ostateczna rentowność wynosi skromne 1,1%. Zarząd może jednak pochwalić się imponującym doświadczeniem w zwiększaniu dywidend co roku od 2004 r., z wyjątkiem roku 2020, w którym pandemia była dotknięta pandemią, kiedy wypłaty dla akcjonariuszy zostały obniżone o 45%. Potajemnie zostali stamtąd przeniesieni, ale od tego czasu stale rośnie.

Wycena nie jest tania, P/E wynosi 23,5, ale też nie jest porażająca. Moje wątpliwości mają raczej związek z czasem. Jeśli gospodarka światowa się załamie, sektor przemysłowy może się załamać. Co więcej, prognozy brokerów przewidują roczny konsensus na poziomie 2876 pensów, czyli o ułamek poniżej obecnej ceny. Cele są jedynie szacunkowe, ale utwierdzają mnie w przekonaniu, że mogłem przegapić swój moment tutaj. Martwe punkty mogą być kosztowne. Następnym razem zwrócę większą uwagę.

Antofagasta znów jest na moim radarze

Minęło również zbyt dużo czasu, odkąd omawiałem chilijską firmę wydobywającą miedź Antofagastę (LSE: ANTO). Na szczęście inni tego nie zignorowali. 8 lutego mój kolega Zaven Boyrazian powiedział, że „najwyraźniej jest w doskonałej pozycji, aby wykorzystać globalny strukturalny deficyt dostaw miedzi”.

Inwestorzy wyraźnie się z tym zgadzają. W ciągu ostatniego roku akcje spółki zwyżkowały o 110%, co plasuje ich na piątym miejscu pod względem wyników w całym indeksie FTSE 100.

To powiedziawszy, ostatnio doszło do obniżek wersji brokerów. Morgan Stanley ostrzegał przed rekordowymi wycenami. Canaccord Genuity zasugerował, że inwestorzy mogliby znaleźć lepszą wartość w spółkach miedziowych o mniejszej kapitalizacji. Przy wskaźniku P/E powyżej 40 nie jest to zaskakujące. Zwłaszcza w sektorze cyklicznym, takim jak górnictwo.

Jednak dynamika nadal trwa. Cena akcji Antofagasty wzrosła o ponad 4000 pensów po tym, jak w zeszły wtorek (17 lutego) wyniki za cały rok wykazały, że przychody wzrosły o 30% do 8,6 miliarda dolarów, a zyski przed opodatkowaniem wzrosły o 53% do 3,16 miliarda dolarów, do czego przyczyniły się wyższe ceny miedzi i złota.

Martwię się, że znowu się spóźnię. Popyt na miedź wydaje się strukturalny, szczególnie teraz, gdy na planecie znajdują się sztuczne centra danych. Jeśli jednak sztuczna inteligencja okaże się przereklamowana lub światowa gospodarka zwolni, ceny miedzi mogą szybko spaść. Konsensus prognoz zakłada roczny cel na poziomie 3510 pensów. Czyli w rzeczywistości o 12% mniej niż obecnie.

Wolę kupować akcje zanim spadną, a nie ścigać je później. Wymaga to jednak czujności i chęci spojrzenia poza te same znane nazwy. Dziś można kupić akcje FTSE 100 o dużej wartości. Czas zdjąć klapki z oczu.

- Advertisement -spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł