Ubiegły rok był rokiem wyzwań pod względem kontroli jakości pojazdów.
Według AutoInsurance.com w 2025 r. w USA wycofano z serwisu ponad 30 milionów pojazdów z powodu prawie 1000 odrębnych problemów z pojazdami i wyposażeniem, które stwarzały zagrożenie dla bezpieczeństwa, czyli prawie dwukrotnie więcej niż nieco ponad 16 milionów sprzedanych w zeszłym roku.
Ten brak kontroli jakości zaczął się pojawiać na początku 2026 r., kiedy to w ciągu zaledwie dwóch pierwszych tygodni roku wezwano do serwisu ponad 23 000 pojazdów.
W ubiegłym roku największym sprawcą był Ford, który wycofał prawie 140 samochodów i z łatwością pobił rekord GM wynoszący 78 w 2014 roku. Według Krajowej Administracji Ruchu Drogowego Ford odpowiadał za 35% wycofań samochodów w USA rok wcześniej.
Drugi pod względem liczby wycofań produkt Stellantis stanowił zaledwie 12%.
Tymczasem szwedzkie Volvo, będące własnością Chin i produkowane w Szwecji, po raz drugi w tym roku wycofuje je z rynku po ujawnieniu, że musi naprawić ponad 400 000 pojazdów z potencjalnie wadliwymi kamerami cofania, które nie włączały się, gdy samochód był cofany.
Chociaż wycofanie dotyczyło stosunkowo łagodnego problemu, który według Volvo dotyczył 100% wycofanych pojazdów, wycofanie w tym tygodniu dotyczy znacznie poważniejszego problemu, który może być śmiertelny dla kierowców.
Volvo ogłosiło drugie duże wycofanie produktu z rynku w 2026 r.
Zdjęcie: John Keeble z Getty Images
Volvo ma problemy z wycofaniem pojazdów w związku z ryzykiem pożaru akumulatora SUV EV
EX30, elektryczny statek-matka Volvo, ma potencjalnie niebezpieczną wadę, która może spowodować przegrzanie i zapalenie akumulatorów.
Volvo niezmiennie plasuje się wśród światowych liderów w zakresie bezpieczeństwa pojazdów i poważnie podchodzi do swojej reputacji w zakresie bezpieczeństwa. Dlatego Reuters musiał przyjrzeć się temu wcześniej niezgłoszonemu wycofaniu.
Powiązane: Honda zmuszona jest do ponownego wycofania produktu z powodu potencjalnie niebezpiecznego problemu
Volvo oświadczyło, że obecnie „kontaktuje się z właścicielami wszystkich samochodów, których dotyczy problem, aby poinformować ich o dalszych krokach” i bezpłatnie wymieni uszkodzone moduły akumulatorów. Tymczasem Volvo nalega, aby właściciele ograniczyli ładowanie do 70%, aby wyeliminować ryzyko pożaru.
Jak wynika z dokumentacji firmy, Volvo udziela tych porad właścicielom w USA, Australii, Brazylii i kilkunastu innych krajach, a także radzi właścicielom EX30, aby parkowali w określonej odległości od budynków.
Według Reuters, poza szkodami dla reputacji wynikającymi z wycofania, Volvo może zapłacić do 195 milionów dolarów, nie licząc kosztów logistyki i naprawy, za usunięcie problemu.
Dwóch dotkniętych właścicieli EX30, którzy rozmawiali z serwisem informacyjnym, oświadczyło, że chcą zwrócić swoje pojazdy. Pewien Brytyjczyk powiedział, że kupił Volvo ze względu na jego reputację związaną z bezpieczeństwem, ale firma „produkuje samochód, który jest niebezpieczny”.
Inny mieszkaniec Nowej Zelandii poinformował, że ponosi znacznie wyższe koszty, ponieważ limit ładowania zmniejsza zasięg samochodu, zmuszając go do częstszego tankowania.
W ubiegłym roku Volvo zwolniło 3000 pracowników
Cła obowiązujące od 2025 r. odbiją się znacząco na producentach samochodów, zwłaszcza zagranicznych.
W zeszłym roku Volvo, które importuje większość swoich amerykańskich pojazdów z Europy i Chin, stwierdziło, że klienci będą musieli ponieść dużą część kosztów związanych z cłami. Dodał, że według Reutersa groźba nałożenia 50% cła uniemożliwi sprzedaż belgijskiego EX30 EV w Stanach Zjednoczonych.
Volvo również porzuciło swoje prognozy ze względu na koszty taryfowe. Mimo to najbardziej znaczącym posunięciem firmy w zeszłym roku było udostępnienie planów zwolnienia 3000 pracowników umysłowych, co stanowi około 15% globalnej siły roboczej w biurach, w celu obniżenia kosztów o 18 miliardów koron szwedzkich (około 1,88 miliarda dolarów).
Zwolnienia objęły około 1000 stanowisk doradczych i około 1200 stanowisk biurowych, głównie w Szwecji, a reszta w innych krajach.
„Ogłoszone dzisiaj działania były trudnymi decyzjami, ale stanowią ważny krok w procesie budowania silniejszego i jeszcze bardziej odpornego Volvo Cars” – powiedział dyrektor generalny Håkan Samuelsson.
„Branża motoryzacyjna znajduje się w trudnym okresie. Aby temu zaradzić, musimy poprawić generowanie przepływów pieniężnych i strukturalnie obniżyć koszty. Jednocześnie będziemy w dalszym ciągu zapewniać rozwój talentów, których potrzebujemy w naszej ambitnej przyszłości”.

