Źródło obrazu: Getty Images
Indeks FTSE 100 może być notowany na najwyższych poziomach w historii, ale nadal widzę na rynku mnóstwo tanich akcji. Opieram się wyłącznie na relacji ceny do zysku, wyszukując akcje o wskaźniku P/E poniżej 10. Te dwie od razu rzuciły mi się w oczy jako warte rozważenia.
NatWest wydaje się mieć niesamowitą wartość
Byłem zaskoczony, widząc stawki NatWest Group (LSE: NWG) na tej podstawie. Podobnie jak wszystkie duże banki, miał zawrotną passę, a cena akcji wzrosła o 212% w ciągu pięciu lat. Ostatnio jednak tempo spadło. W rzeczywistości cena akcji NatWest spadła o 7,3% w lutym, w miesiącu, w którym cały indeks największych spółek wzrósł o 7,5%. W ciągu 12 miesięcy nadal wzrósł o 30%, co sprawia, że wskaźnik P/E wynoszący zaledwie 9,1 wydaje się absurdalnie niski.
Dzieje się tak szczególnie dlatego, że NatWest odnotował w lutym lepszy niż oczekiwano wzrost zysków za cały rok o 24,4% do 7,7 miliarda funtów. Ogłosiła także wykup akcji za 750 mln funtów do pierwszej połowy 2026 r., a także podniosła swoje cele w zakresie wyników.
To był znakomity zestaw wyników, ale inwestorzy wyraźnie oczekiwali jeszcze więcej. Wiele osób będzie zaniepokojonych komentarzami Jamiego Dimona z JPMorgan Chase, który ostrzegł, że jeśli rewolucja AI dotknie klientów korporacyjnych, banki mogą spotkać się z nieprzyjemnymi problemami.
Po tak mocnej passie zawsze istnieje ryzyko. Być może największym jest prawdopodobieństwo dalszego spadku stóp procentowych, co może obniżyć marże banków. Jednak lutowy spadek osłabił wycenę, jednocześnie spychając opóźnioną stopę dywidendy do 5,25%. Myślę, że warto dziś rozważyć NatWest. Tym bardziej, jeśli w przyszłym tygodniu rynki załamią się z powodu niestabilności na Bliskim Wschodzie.
NatWest nie była jedyną spółką, która w lutym radziła sobie dobrze, a jedynie doznała pobicia.
Spadają także akcje IAG
Akcje International Consolidated Airlines Group (LSE: IAG) również ostatnio wzrosły, o 25% w ciągu jednego roku i 170% w ciągu trzech lat.
Jednak w piątek spadły one o 7,35%, mimo że właściciel British Airways zaobserwował „rekordowe” wyniki za 2025 rok. Zysk operacyjny wzrósł o 13% do 5 miliardów euro, a przychody wzrosły o 3,5% do 33,2 miliarda euro. Zarząd zwiększył także dywidendę o 8,9% i ujawnił nowy wykup akcji o wartości 1,5 miliarda euro.
Inwestorzy postanowili skupić się gdzie indziej. Pojawiły się obawy dotyczące spowolnienia przychodów z przewozów towarowych i pasażerów w czwartym kwartale, ogólnych zaburzeń gospodarczych oraz faktu, że wzrostowi sprzyjały niższe ceny paliw. Po tak dobrej passie mogła nastąpić również realizacja zysków.
Dziś cena akcji IAG wydaje się być doskonała, a P/E wynosi zaledwie 7,2. Jednak od lat wyglądało to tanio, co prawdopodobnie odzwierciedlało fakt, że prowadzenie linii lotniczych jest ryzykownym biznesem, ponieważ są one narażone na wojny, klęski żywiołowe, strajki, wahania cen ropy i recesje. Być może będziemy mieli tego dowód w przyszłym tygodniu, ponieważ konflikt w Iranie może podnieść cenę ropy i zakłócić loty. Niektórzy mogą postrzegać to jako okazję do zakupów. Warto rozważyć IAG, ale ponownie w perspektywie długoterminowej.
Widzę o wiele więcej tanio wyglądających akcji na indeksie FTSE 100, w tym JD Sports Fashion ze wskaźnikiem P/E na poziomie zaledwie 6,6 i easyJet na poziomie około 7. Jeśli w przyszłym tygodniu obawy dotyczące Iranu uderzą w akcje FTSE 100, wartość może być jeszcze większa.

