Starszy urzędnik Białego Domu powiedział w niedzielę, że „potencjalne nowe przywództwo” Iranu zasugerowało, że jest on otwarty na rozmowy ze Stanami Zjednoczonymi po tym, jak siły amerykańskie i izraelskie przeprowadziły poważny atak na Teheran, zabijając najwyższego przywódcę kraju i innych wysokich rangą urzędników.
Urzędnik, który mówił pod warunkiem zachowania anonimowości, aby omówić wewnętrzne obrady administracji, powiedział, że prezydent Donald Trump twierdzi, że „ostatecznie” jest skłonny do rozmów, ale na razie operacja wojskowa „nie słabnie”. Urzędnik nie powiedział, kim są potencjalni nowi irańscy przywódcy ani w jaki sposób ujawnili swoją rzekomą chęć rozmów.
W niedzielę Trump powiedział „The Atlantic”, że planuje rozmawiać z nowymi przywódcami Iranu.
„Chcą rozmawiać i zgodziłem się na rozmowę, więc z nimi porozmawiam” – powiedział, odmawiając komentarza na temat terminu.
Ewentualne przyszłe otwarcie dyplomatyczne nastąpi w miarę wychodzenia na jaw nowych szczegółów dotyczących szczegółowego planowania ataków między Stanami Zjednoczonymi a Izraelem oraz niektórych celów, które zostały uderzone w Iranie.
Centralne Dowództwo USA poinformowało, że bombowce stealth B-2 zaatakowały irańskie obiekty rakiet balistycznych za pomocą bomb o masie 2000 funtów. Odzwierciedla to podejście przyjęte przez wojsko w czerwcu, kiedy Trump zgodził się rozmieścić bombowce B-2 w celu ataku na trzy kluczowe irańskie obiekty nuklearne.
W zeszłym tygodniu w swoim orędziu o stanie Unii Trump stwierdził, że Iran buduje rakiety balistyczne, które mogą dotrzeć do terytorium USA, co potwierdził w sobotę ponownie, ogłaszając, że trwa bombardowanie Iranu.
Iran nie przyznał się, że buduje lub próbuje zbudować międzykontynentalne rakiety balistyczne. Jednakże Agencja Wywiadu Obronnego Stanów Zjednoczonych stwierdziła w zeszłym roku w jawnym raporcie, że Iran może opracować opłacalny pod względem wojskowym międzykontynentalny pocisk balistyczny do 2035 r., „jeśli Teheran zdecyduje się rozwinąć ten potencjał”.
Według osoby zaznajomionej z tą operacją, przed atakami CIA od miesięcy śledziła ruchy wyższych rangą przywódców irańskich, w tym najwyższego przywódcy ajatollaha Alego Chameneiego.
Informacje wywiadowcze udostępniono izraelskim urzędnikom, a termin ataków został dostosowany częściowo ze względu na informacje o miejscu pobytu irańskich przywódców – twierdzi osoba, która nie była upoważniona do publicznego wypowiadania się i wypowiadała się pod warunkiem zachowania anonimowości.
Wymiana informacji wywiadowczych między Stanami Zjednoczonymi a Izraelem odzwierciedla nasilenie strajków, które trwały drugi dzień w niedzielę po zabójstwie Chameneiego, które wzbudziło niepewność co do przyszłości Republiki Islamskiej i zwiększyło ryzyko eskalacji konfliktu regionalnego.
„The New York Times” donosił już wcześniej o wysiłkach CIA przed izraelsko-amerykańskimi atakami.
Senator Tom Cotton, przewodniczący Senackiej Komisji ds. Wywiadu, odmówił w niedzielę omówienia szczegółów, gdy zapytano go w programie „Face the Nation” stacji CBS o wymianę informacji wywiadowczych z Izraelem. Powiedział jednak, że śledzenie ruchów najwyższego przywódcy i głów innych wrogich narodów „jest oczywiście najwyższym priorytetem dla naszej społeczności wywiadowczej”.
„Bez wątpienia ta operacja jest prowadzona na podstawie danych wywiadowczych zebranych przez Izrael i Stany Zjednoczone, które po raz kolejny pokazały, że nasze narody mają zdolności, których nie ma żaden inny naród na Ziemi” – powiedział Cotton, R-Ark.
Stany Zjednoczone regularnie dzielą się informacjami wywiadowczymi z sojusznikami, w tym z Izraelem. Takie partnerstwa i dokładność generowanych przez nie danych wywiadowczych często mają kluczowe znaczenie nie tylko dla powodzenia operacji wojskowej, ale także dla jej poparcia społecznego.
Senator Virginia Mark Warner, czołowy Demokrata w komisji, powiedział The Associated Press, że historycznie „nasze stosunki robocze z Mossadem i Izraelem są naprawdę silne”. Mossad to izraelska agencja szpiegowska.
Warner wyraził poważne obawy co do uzasadnienia ataków, długoterminowych planów Trumpa dotyczących konfliktu oraz zagrożeń, na jakie narażeni będą żołnierze amerykańskich sił zbrojnych. W niedzielę wojsko ogłosiło, że w operacji w Iranie zginęło trzech amerykańskich żołnierzy, a pięciu zostało ciężko rannych.
„Nie będzie łez po usunięciu jego przywództwa, ale zawsze pytanie brzmi: OK, co dalej?” Warner powiedział.

