Źródło obrazu: Getty Images
Akcje Barclays (LSE: BARC) straciły na wartości w poniedziałek rano (2 marca) po upadku w zeszłym tygodniu firmy Market Financial Solutions (MFS) należącej do pożyczkodawcy hipotecznego w wyniku zarzutów o oszustwo. W chwili pisania tego tekstu cena akcji Barclays spadła o 5%, a w ciągu ostatniego miesiąca cena akcji Barclays spadła o 15%.
Akcje innych brytyjskich banków były słabe, więc prawdopodobnie jest to tylko część spadków.
Barclays dokonujący inwestycji w MFS wykrył nieprawidłowości na kilka dni przed ogłoszeniem w zeszłym tygodniu niewypłacalności pożyczkodawcy. Rzekomo miała miejsce obietnica podwójnej gwarancji. Wzbudziło to także więcej obaw związanych z pożyczkami zabezpieczonymi aktywami, które przeżyły swego rodzaju boom.
Barclays znalazł się wśród tych, które zapewniły MFS finansowanie w wysokości 2 miliardów funtów. Inny, amerykański pożyczkodawca Jefferies Financial Group, odnotował spadek akcji w ciągu miesiąca o 29%.
A teraz co?
Nie wiemy, jak to zadziała w przypadku Barclays. Wygląda jednak na to, że ekspozycja może sięgnąć nawet 600 milionów funtów. Natychmiastowa lekcja dla mnie jest następująca: nie popadaj w samozadowolenie, jeśli chodzi o banki.
W ostatnich latach akcje banków poszybowały w górę. W szczytowym momencie wartość akcji Barclays wzrosła ponad trzykrotnie w ciągu nieco ponad dwóch lat. Grupa Lloyds Banking Group, której jestem właścicielem, w tym samym okresie nagrodziła akcjonariuszy ponad dwukrotnie.
I, cóż, zdecydowanie zaczynałem postrzegać ten sektor z bardzo różową wizją. Czy sektor bankowy ma się teraz dobrze? Przed nami lata nienagannych zysków bez powrotu podejrzanych transakcji z przeszłości? Znowu sen.
To się powtórzy
Nie ma tutaj żadnych oskarżeń o złe zachowanie ze strony samego Barclays. W rzeczywistości wygląda na to, że był to jeden z uważnych obserwatorów, który pomógł zakończyć tę sprawę. Jednak już pojawiają się pytania dotyczące złych standardów ubezpieczeniowych. I to w sektorze, w którym, głównie w Stanach Zjednoczonych, niektóre standardy regulacyjne zostały znacznie złagodzone.
Wszędzie tam, gdzie można zarobić pieniądze bezpośrednio z pieniędzy, próby wzbogacenia się przez firmy finansowe nie zawsze są, powiedzmy, tak ostrożne, jak byśmy sobie tego życzyli.
Nie zapomniałem skandalu związanego z nieuczciwą sprzedażą kredytów samochodowych, który niedawno dotknął Lloyds. Prawdę mówiąc, przypomniała mi o tym dziś rano broszura lokalnej firmy prawniczej promująca biznes odszkodowawczy.
Barclays na przestrzeni lat nałożył własne regulacyjne kary finansowe za różne wykroczenia.
Co powinniśmy zrobić?
Twierdzę, że kluczową rzeczą, jaką my, prywatni inwestorzy, możemy zrobić, to zdawać sobie sprawę z nieodłącznego ryzyka niewłaściwego, a nawet oszukańczego zachowania w wybranych przez nas sektorach. I pamiętaj o skomplikowanej sieci, która łączy wszystkie typy instytucji finansowych na całym świecie. Należy pamiętać, że wystarczyło kilka pociągnięć za niektóre sznurki, aby wywołać krach bankowy w 2008 roku.
Mając to na uwadze, nadal zamierzam inwestować w akcje spółek finansowych. Nadal postrzegam Barclays jako potencjalnego długoterminowego producenta pieniędzy. Po prostu myślę, że inwestorzy mogliby rozważyć zaczekanie, aż sprawa sama się rozwiąże i zobaczą, jakie mogą być szkody.

