Źródło obrazu: Getty Images
Zbyt często najlepszymi akcjami do kupienia okazują się te, z których większość inwestorów zrezygnowała.
Przez długi czas nawet firmy odnoszące największe sukcesy popadają w niełaskę. I chociaż tak drastyczne wyprzedaże często wynikają z uzasadnionych obaw, najlepsze firmy znajdują sposób na odbicie się.
Diageo (LSE:DGE) z pewnością pasuje obecnie do kategorii „ukochanych upadłych”. W ciągu ostatnich 12 miesięcy akcje spadły o nieco ponad 30%, a jeśli spojrzymy wstecz na ostatnie pięć lat, strata jest bliższa 50%!
Chociaż dywidendy wypłacane po drodze pomogły złagodzić ból, te ogromne spadki sprawiają, że całkowicie zrozumiałe jest, dlaczego nastroje są słabe.
Zatem pytanie brzmi: czy Diageo wkrótce się odbije?
Nadchodzące odbicie?
Przypominamy, że wieloletni upadek Diageo był wynikiem słabego wzrostu, niepokojącego zadłużenia i braku strategicznej wizji po przedwczesnej śmierci byłego dyrektora generalnego Sir Ivana Menezesa w 2023 r.
Pomimo prób naprawienia statku, wysiłki te jak dotąd zakończyły się niepowodzeniem. Jednak w 2026 r. na sali konferencyjnej zaczęły pojawiać się bardziej drastyczne decyzje. Pod nowym kierownictwem Sir Dave’a Lewisa Diageo najwyraźniej przechodzi radykalną restrukturyzację.
Jego udziały w East African Breweries zostaną sprzedane jeszcze w tym roku z zyskiem netto w wysokości 2,3 miliarda dolarów. Analizie poddawane są również marki firmy osiągające słabe wyniki na rynkach chińskich. Znawcy donoszą, że eliminowane są różne poziomy zarządzania.
Tymczasem inicjatywa firmy dotycząca oszczędności o wartości 625 mln dolarów nabiera tempa, aby osiągnąć około 50% tego celu do czerwca 2026 r. A wzrost wolnych przepływów pieniężnych jest jedynie wzmacniany przez niepopularną decyzję o zasadniczym obniżeniu dywidendy o połowę.
Posunięcia te sugerują, że nowy dyrektor generalny najwyraźniej dąży do przekształcenia Diageo w bardziej zwinną firmę, skupiającą się wyłącznie na swoich najpopularniejszych i najlepiej prosperujących markach. Jest to strategia niesamowicie podobna do tej, którą Tufan Erginbilgic zastosował w przypadku Rolls-Royce’a, która po początkowym okresie zmienności doprowadziła akcje spółki do rekordowego wzrostu.
na co patrzeć
Podobne strategie nie gwarantują podobnych wyników. Restrukturyzacje przedsiębiorstw na taką skalę mogą przynieść odwrotny skutek z powodu nieoczekiwanych zakłóceń wewnętrznych, zarówno operacyjnych, jak i kulturowych.
Jest wiele rzeczy, które inwestorzy będą musieli uważnie obserwować w nadchodzących kwartałach, w tym wielkość sprzedaży, wysiłki na rzecz redukcji kosztów i komunikacja zarządcza. Ale podobnie jak Rolls-Royce w 2023 r., największym słoniem na sali jest dług.
Z długiem wynoszącym 23,5 miliarda dolarów i ich ekwiwalentami w bilansie, dźwignia finansowa firmy wynosi 3,4-krotność skorygowanej EBITDA. Dźwignia ta jest znacznie wyższa niż docelowy zakres ustalony przez zarząd wynoszący 2,5–3, w związku z czym co roku kosztuje firmę około 760 milionów dolarów odsetek.
Powodem obniżenia dywidendy było uwolnienie większej ilości kapitału na spłatę zadłużenia, zatem jeśli dźwignia nie spadnie znacząco, będzie to z pewnością sygnał ostrzegawczy.
Jeśli jednak równowaga zacznie się poprawiać, a zarząd zacznie realizować pozostałe delikatne punkty, odbicie nastrojów i cen akcji nie będzie wydawać się zbyt odległe. A przy tak niskiej cenie akcji Diageo stosunek ryzyka do zysku wydaje się całkiem korzystny, co potencjalnie czyni Diageo jedną z najlepszych akcji, które warto rozważyć w tym miesiącu.

