Giełda może być tylko jeden zły dzień od zmuszenia Waszyngtonu i Wall Street do działania. Takie przesłanie przesłał w piątek swoim klientom główny strateg inwestycyjny Bank of America, Michael Hartnett, a inwestorzy go wysłuchali.
W swojej cotygodniowej notatce dla subskrybentów Flow Show Hartnett ostrzegł, że spadek indeksu S&P 500 poniżej 6600, zaledwie około 1% poniżej czwartkowego zamknięcia, wystarczy, aby wywołać, jak to określił, „reakcję polityki wojennej/ropy/Fedu/taryf na ryzyko zwarcia na Main Street”.
Mówiąc najprościej, władze byłyby prawdopodobnie zmuszone do interwencji.
W 2026 r. indeks S&P 500 stracił dotychczas około 2,8%, a od szczytu dzieli go około 5%. Jednak połączenie rosnących cen ropy i pogłębiającego się konfliktu z Iranem stawia rynek na krawędzi noża.
Co naprawdę obserwuje strateg inwestycyjny BoA Hartnett
Hartnett zidentyfikował cztery konkretne poziomy rynku, których naruszenie wymusiłoby pewien rodzaj interwencji. Pomyśl o nich jak o „tripwire”.
Cztery progi rynkowe, na które warto zwrócić uwagę: S&P 500 poniżej 6600: Spadek w tym miejscu wskazywałby na powszechne napięcia na rynku i prawdopodobnie wywołałby reakcję Białego Domu lub Rezerwy Federalnej. Ropa powyżej 100 dolarów za baryłkę: W piątek 13 marca ropa Brent kosztowała już nieco ponad 100 dolarów, jak podał Investing.com. Hartnett zaleca, aby olej zanikł na tym poziomie. Indeks dolara powyżej 100: W piątek indeks DXY osiągnął poziom około 100,3, najwyższy poziom od listopada, ograniczając globalną płynność. Rentowność 30-letnich obligacji skarbowych powyżej 5%: W piątek rentowność długich obligacji wyniosła 4,9%. Hartnett zaleca kupowanie obligacji skarbowych, jeżeli rentowności wzrosną powyżej tego poziomu.
Trzy z tych czterech potknięć znajdują się już w pobliżu twoich drzwi lub w ich pobliżu. Jedynym, który nie został jeszcze aktywowany, jest sam S&P 500.
Jak w rzeczywistości może wyglądać reakcja rządu na upadające rynki?
Hartnett nakreślił, jak mogłaby wyglądać interwencja, gdyby sytuacja na rynkach nadal się pogarszała. Opcje nie są abstrakcyjne. Każdy z nich ma jasny mechanizm i jasnego beneficjenta.
Możliwe interwencje polityczne mające na celu ożywienie rynków Ulgi celne: Cofnięcie lub zawieszenie przez Biały Dom niektórych opłat handlowych natychmiast zmniejszyłoby presję inflacyjną i zniosło ryzykowne aktywa. Deeskalacja wojny w Iranie: zawieszenie broni lub przełom dyplomatyczny spowodowałyby gwałtowny spadek cen ropy i przywrócenie zaufania do globalnych łańcuchów dostaw. Hartnett zauważył, że prawdopodobieństwo obniżek stóp procentowych w czerwcu spadło już ze 100% do zaledwie 25% w miarę zaostrzania warunków finansowych przez ropę naftową.
Połączenie rosnących cen ropy i pogłębiającego się konfliktu z Iranem wstrząsa rynkiem.
Gray/Bloomberg za pośrednictwem Getty Images
Które aktywa są wykupione, a które wyprzedane
Jedną z najbardziej przydatnych części notatki Hartnetta jest jego analiza tego, gdzie występuje zatłoczenie i gdzie może znajdować się wartość, gdy opadnie kurz.
Jeśli chodzi o stronę wykupienia, wskazał na złoto, półprzewodniki, metale, akcje europejskie i akcje banków, jako aktywa, które już i tak poruszają się zbyt szybko i obecnie się wyprzedają. Są to obszary, w których inwestorzy skupili się jako zabezpieczenie przed niestabilnością, a handel stał się nasycony.
Więcej spółek technologicznych:
Morgan Stanley wyznacza oszałamiającą cenę docelową za Micron po wydarzeniu Problem z chipami Nvidii w Chinach nie jest tym, co większość inwestorów sądzi, że obliczenia kwantowe generują ruch o wartości 110 milionów dolarów, którego nikt się nie spodziewał
Jeśli chodzi o wyprzedanie, Hartnett wskazał na oprogramowanie, pożyczki bankowe i bitcoiny jako sektory, które pochłonęły już większość szkód. Ich zdaniem obszary te mogą szybko się ustabilizować, jeśli władze zareagują.
Jednak jego zdaniem zapasy technologii i kredyt prywatny 7 Wspaniałych jeszcze nie spadły. Jest to godne uwagi ostrzeżenie dla inwestorów, którzy nadal zajmują skoncentrowane pozycje w technologiach mega-cap.
Cień 2008 roku wiszący nad rynkami
Hartnett nie poprzestał na konfiguracji krótkoterminowej. W osobnej obserwacji dokonał uderzającej analogii do okresu tuż przed kryzysem finansowym w 2008 roku.
Napisał, że wyniki aktywów w 2026 r. są „niesamowicie zbliżone” do zmian cen obserwowanych od połowy 2007 r. do połowy 2008 r., czyli okresu, w którym ropa naftowa podwoiła się z 70 do 140 dolarów za baryłkę w związku z cichymi wstrząsami na rynku subprime pod powierzchnią.
Wojna z Iranem, która rozpoczęła się 28 lutego, spowodowała już w tym roku wzrost cen ropy o ponad 60%. Hartnett uważa, że największym ryzykiem dla akcji wynikającym z rosnącej ceny ropy nie jest sama inflacja, ale szkoda dla zysków, która następuje, gdy koszty energii obniżają marże przedsiębiorstw.
Ich wniosek: Korekty spowodowane szokami zewnętrznymi w okresach nadmiernego optymizmu kończą się, gdy wyprzedane aktywa osiągają dno. Ten proces może już się rozpocząć.
Jeśli jednak władze nie zareagują na czas, ostrzegł Hartnett, opisany przez niego poziom paniki politycznej może się nie utrzymać.
Powiązane: Bank of America wysyła mocny sygnał na temat gospodarki

