Inwestorzy w złoto wkraczają w jeden z najważniejszych tygodni w roku. Rezerwa Federalna zbierze się w dniach 17–18 marca. To, co prezes Jerome Powell powie w przyszłą środę, może spowodować gwałtowny wzrost cen złota w obu kierunkach.
W piątek 13 marca złoto na rynku kasowym miało trudności z utrzymaniem się na poziomie 5050 dolarów. W ciągu tygodnia spadło o ponad 1% ze względu na silniejszy dolar wywierający wpływ na metal.
To nie jest rutynowe posiedzenie Rezerwy Federalnej. Ropa kosztuje ponad 100 dolarów. Lutowy raport o zatrudnieniu był znacznie poniżej oczekiwań. Inflacja bazowa utrzymuje się na poziomie 2,5%. Jest to także przedostatnie posiedzenie Powella przed wygaśnięciem jego kadencji w maju. Opublikowana w środę aktualizacja kropki zostanie przeczytana bardzo uważnie.
O co tak naprawdę chodzi w przypadku złota?
Relacje Golda z Rezerwą Federalną są w teorii proste. Kiedy bank centralny obniża stopy procentowe, realna rentowność spada, dolar słabnie, a cena złota rośnie. Kiedy Rezerwa Federalna utrzymuje kurs na wyższym poziomie lub sygnalizuje go przez dłuższy czas, dzieje się odwrotnie.
Problem w tym, że dane idą w dwóch kierunkach. Ropa powyżej 100 dolarów jest argumentem dla Fed, aby pozostał na miejscu. Jednak lutowy raport o zatrudnieniu pokazał, że gospodarka straciła 92 000 miejsc pracy, a bezrobocie wzrosło do 4,4%. To argument przemawiający za elastycznością.
Więcej złota:
Złoto i srebro rosną po rekordowym spadku pokazującym sygnał techniczny Srebro, spadek złota powoduje poważny reset zasobów górniczychJ.P. Morgan zmienia docelową cenę złota na 2026 rok
Analitycy JP Morgan opisują obecną sytuację jako „strach geopolityczny zderzający się z odradzającym się dolarem”. To rzadki scenariusz, który sprawia, że naprawdę trudno przewidzieć kierunek rozwoju złota w krótkim okresie.
Co do tego analitycy są zasadniczo zgodni: język Powella ma takie samo znaczenie jak sama decyzja w sprawie stóp procentowych. Słowa takie jak „przejściowy” kontra „trwały” w opisie kryzysu naftowego mogą spowodować wzrost ceny złota o setki dolarów w ciągu jednej sesji.
Scenariusz jastrzębi: złoto pod presją
Podstawowym scenariuszem na Wall Street jest utrzymanie przez Rezerwę Federalną stóp procentowych pomiędzy 3,5 a 3,75 procent w środę, 18 marca. Wykres punktowy prawdopodobnie wskaże mniej cięć niż wcześniej przewidywano.
Goldman Sachs przełożył już pierwszą obniżkę stóp procentowych na wrzesień. Oczekiwania na obniżki stóp procentowych na rok 2026 spadły w stosunku do poziomu sprzed zaledwie kilku tygodni. Przed rozpoczęciem wojny z Iranem rynki uważały, że obniżka nastąpi w czerwcu. To zaufanie już zniknęło.
Jeśli Powell podkreśliłby, że koszty energii komplikują perspektywy inflacji, realne rentowności prawdopodobnie wzrosną, a dolar się umocni. Ta kombinacja historycznie wywiera presję na złoto. Metal ten już gwałtownie spadł z najwyższego w historii poziomu 5595 dolarów ze stycznia. Agresywny Powell mógłby przyspieszyć tę korektę.
Światowa Rada Złota zauważa, że podczas poprzednich szoków inflacyjnych wywołanych ropą naftową, podczas których Rezerwa Federalna utrzymywała stopy procentowe, cena złota spadła średnio o 12% w ciągu kolejnych sześciu miesięcy. Jeśli historia się powtórzy, cena metalu zbliży się do poziomu 4400 dolarów.
Scenariusz umiarkowany: nowe odbicie
Jest inny sposób. Jeśli Powell uzna, że rynek pracy słabnie i zasygnalizuje, że Rezerwa Federalna nadal spodziewa się cięć w dalszej części tego roku, złoto może szybko odzyskać siły. Dane o zatrudnieniu dają ku temu pole do popisu. Utrata 92 000 pozycji w ciągu jednego miesiąca nie jest liczbą, którą bank centralny może łatwo odrzucić.
Tylko w styczniu 2026 r. globalne fundusze ETF na złoto odnotowały rekordowy napływ 19 miliardów dolarów, zauważa Gold.org. Nawet podczas największego jednodniowego spadku na rynku od lat główne amerykańskie fundusze ETF na złoto nie odnotowały odpływu kapitału. Popyt instytucjonalny pozostaje strukturalnie silny.
W styczniu 2026 r. globalne fundusze ETF na złoto odnotowały rekordowy napływ 19 miliardów dolarów.
Gottgens/Bloomberg za pośrednictwem Getty Images
Umiarkowana niespodzianka ze strony Powella może spowodować powrót złota do przedziału 5400 dolarów.
JP Morgan podtrzymuje cel na koniec roku na poziomie 6300 dolarów za uncję. Goldman Sachs prognozuje 5400 dolarów. Obydwa wezwania zakładają, że Rezerwa Federalna w końcu wznowi cięcia.
Co może przesunąć złoto w którąkolwiek stronę w tym tygodniu?
Poza samą decyzją w sprawie stóp procentowych, o tym, jak będzie kształtował się handel złotem w ciągu tygodnia, wpływ będzie miało kilka czynników.
Kluczowe wydarzenia, które powinni obserwować inwestorzy w złocie Wykres punktowy: przejście na zerowe obniżki w 2026 r. mocno uderzy w złoto. Dwa cięcia prawdopodobnie ustabilizują go lub podniosą. Język Powella o ropie: „Przejściowy” daje kupującym zielone światło. „Trwały” oznacza, że nadejdzie większy ból. 18 marca PPI: Opublikowany tego samego dnia co decyzja Rezerwy Federalnej. Pozytywny odczyt wzmocniłby twardą argumentację. Nagłówki wojny w Iranie: Sygnały o zawieszeniu broni uwolnią ropę i obniżą premię za bezpieczną przystań złota. Wspinaczka działa odwrotnie. Złota podłoga, która nie może poruszać się niezależnie
Niezależnie od decyzji Rezerwy Federalnej analitycy wskazują na strukturalny popyt, który sprawia, że trwały spadek ceny złota jest mało prawdopodobny. Banki centralne zakupiły ponad 1000 ton złota w każdym z ostatnich trzech lat z rzędu. To znacznie powyżej rocznego tempa wydobycia wynoszącego 400–500 ton obserwowanego w dekadzie poprzedzającej rok 2022.
Tylko w czwartym kwartale 2025 roku banki centralne kupiły 230 ton netto. Konsekwentnymi nabywcami są Chiny, Indie, Turcja i Polska. Popyt ten nie zniknie, ponieważ Rezerwa Federalna utrzymuje stopy procentowe na niezmienionym poziomie przez dodatkowy kwartał.
„Chociaż trudno jest precyzyjnie określić czas działania katalizatorów, pozostajemy głęboko przekonani, że popyt na złoto będzie miał wystarczającą siłę, aby spowodować wzrost cen” – napisał niedawno zespół ds. surowców JP Morgan.
Posiedzenie Rezerwy Federalnej jest krótkoterminowym katalizatorem, a nie strukturalnym zwrotem. Dla inwestorów zajmujących się złotem pytanie nie brzmi, czy posiadać ten kruszec. Chodzi o to, jak dużą zmienność mogą znieść, aby w środę przedostać się na drugą stronę.
Powiązane: JP Morgan dokonuje wnikliwej analizy realiów wzrostu ceny złota

