Źródło obrazu: Getty Images
Pomimo tego, co mówią nam niektórzy wróżbici z mediów społecznościowych, nikt nie wie, kiedy nastąpi krach na giełdzie ani co go spowoduje.
Jednak ostatnio wzrosły obawy przed krachem na rynku ze względu na dwa oczywiste potencjalne katalizatory.
Wojna w Iranie
Pierwszą z nich jest wojna w Iranie, która, co zrozumiałe, nadal dominuje na pierwszych stronach gazet. Jeśli konflikt będzie trwał miesiącami, zakłócenia w dostawach mogą mieć niszczycielskie konsekwencje dla gospodarki światowej.
W tym scenariuszu wyższe ceny energii wywarłyby większą presję na zmęczonych inflacją konsumentów i przedsiębiorstwa. Co gorsza, banki centralne byłyby zmuszone do ponownego rozpoczęcia podwyżek stóp procentowych, próbując kontrolować inflację.
Wiele uwagi poświęca się ropie i skroplonemu gazowi ziemnemu, ale przedłużające się zamknięcie Cieśniny Ormuz zakłóciłoby również dostawy nawozów. Może to zatem poważnie wpłynąć na rolnictwo i spowodować wzrost cen żywności.
Wraz z rosnącą inflacją, wyższymi stopami procentowymi, biedniejszymi konsumentami i słabnącą gospodarką, giełda może się załamać.
Dziwny boom AI
Kolejną rzeczą czającą się w tle jest rewolucja AI. Technologia ta początkowo zachwyciła inwestorów obietnicą radykalnego zwiększenia produktywności w wielu branżach.
Jednak w miarę upływu czasu coraz więcej inwestorów martwi się konsekwencjami dla miejsc pracy. W szczególności pracownicy umysłowi, których mogliby zastąpić autonomiczni agenci sztucznej inteligencji, a także taksówkarze, ostatecznie ze względu na rozwój robotoksji (które są zasadniczo komputerami AI na kołach).
Nie trzeba dodawać, że konsekwencje tego dla wydatków konsumenckich nie byłyby duże.
Należy pamiętać o dwóch rzeczach
Choć może się to wydawać niepokojące, myślę, że pewne spojrzenie może pomóc inwestorom. Na przykład badania przeprowadzone przez LPL Financial pokazują, że średni spadek indeksu S&P 500 po 26 różnych wydarzeniach geopolitycznych w ciągu 80 lat wyniósł 4,5% (tj. w większości nie było spadków).
Obejmowały one kilka bardzo przerażających wydarzeń, takich jak kryzys kubański w 1962 r. LPL Financial pisze: „Historia mówi nam, że akcje pokażą swoją odporność po drugiej stronie, gdy ustąpi mgła wojny”.
Źródło: LPL Financial
Jeśli chodzi o sztuczną inteligencję, badania przeprowadzone przez Snowflake pokazują, że 77% organizacji zgłasza tworzenie miejsc pracy dzięki sztucznej inteligencji w porównaniu do 46% zgłaszających utratę miejsc pracy. Spośród tych, którzy doświadczają obu sytuacji, 69% twierdzi, że dotychczasowy wpływ netto sztucznej inteligencji na miejsca pracy jest pozytywny.
Rzeczywistość jest zatem bardziej zniuansowana, niż sugerują nagłówki. Tymczasem Gartner szacuje, że do 2027 r. ponad 40% projektów agentów AI zostanie porzuconych ze względu na niski zwrot z inwestycji.
Odporne akcje brytyjskie
Jedną ze spółek z indeksu FTSE 100, która wykazała odporność na cła, inflację i wojnę, jest Coca-Cola HBC (LSE:CCH). W ciągu 12 miesięcy akcje spółki wzrosły o 33%.
Szwajcarska firma jest głównym rozlewnią Coca-Coli i działa w niektórych częściach Europy i Afryki. W zeszłym roku przychody wzrosły o 7,9% do 11,6 miliarda euro, podczas gdy organiczny zysk operacyjny wzrósł o 11,5% do 1,35 miliarda euro.
Pomógł w tym wzrost sprzedaży napojów energetycznych Monster, Predator i Fury w Afryce. Popularne są również napoje marki Costa Coffee.
Jest oczywiste, że inflacja podniesie koszty produkcji, a także wywrze presję na wydatki konsumenckie. A akcje nie są dziś tanie przy 20-krotności zysków.
Jeśli jednak w nadchodzących tygodniach rynki zaczną się załamywać, uważam, że są to akcje wysokiej jakości, które warto mieć na liście obserwowanych. Po przejęciu Coca-Cola Beverages Africa firma jest przygotowana na wiele lat wzrostu na rynkach wschodzących.

