Oświadczenie to stwarza bezpośrednią niepewność co do porozumienia, które istnieje zaledwie 24 godziny i obnaża zasadniczą różnicę zdań co do tego, co faktycznie uzgodniono. Stany Zjednoczone i Iran udają się w sobotę na rozmowy do Islamabadu w Pakistanie, aby wypracować porozumienie Frankensteina między dwoma różnymi dokumentami: 10-punktowym planem Iranu i 15-punktowym planem Białego Domu. Sekretarz prasowa Białego Domu Karoline Leavitt powiedziała w środę, że prezydent Trump w żaden sposób nie zaakceptuje wersji Iranu, która żąda od Teheranu utrzymania kontroli nad Cieśniną Ormuz i otrzymania odszkodowań za wojnę.
Trump przesunął się w środę, aby wykluczyć pomysł, że rozważane są jakiekolwiek ramy inne niż jego. W poście w Truth Social napisał: „Wiele porozumień, list i listów wysyłają ludzie, którzy nie mają absolutnie nic wspólnego z negocjacjami między Stanami Zjednoczonymi a Iranem; w wielu przypadkach są to totalni oszuści, szarlatani i gorsi”. Nie było jasne, czy Trump miał na myśli oświadczenie Ghalibafa; na wcześniejszy list przekazany przez CNN, który według Białego Domu nie miał oficjalnego autorytetu; lub oba.
Liban staje się punktem zapalnym
Największym punktem spornym, a obecnie najbardziej brutalnym, jest Liban.
Izraelskie wojsko oświadczyło w środę, że w ciągu 10 minut zaatakowało ponad 100 centrów dowodzenia Hezbollahu i obiektów wojskowych, co nazwano największą falą ataków w konflikcie. Celem były południowe przedmieścia Bejrutu, południowy Liban i wschodnia dolina Bekaa. Ministerstwo zdrowia Libanu podało, że co najmniej 112 osób zginęło, a 837 zostało rannych, podczas gdy obrona cywilna kraju zwiększyła liczbę ofiar – 254 osoby zginęły, a ponad 1100 zostało rannych. Szpitale w Bejrucie są przepełnione, a zespoły ratownicze zgłosiły, że ludzie zostali uwięzieni pod gruzami zawalonych budynków.
Do ataków doszło kilka godzin po tym, jak biuro izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu publicznie zaprzeczyło twierdzeniom Pakistanu (które Islamabad wykorzystał jako bazę do mediacji w sprawie zawieszenia broni między USA i Iranem), jakoby porozumienie obejmowało także front libański.
Iran bezpośrednio zajął stanowisko w tej kwestii. Minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi powiedział w środę, że zawieszenie broni ze Stanami Zjednoczonymi musi obejmować przerwę w konflikcie Izraela z Hezbollahem. „Warunki zawieszenia broni między Iranem a Stanami Zjednoczonymi są jasne i jednoznaczne: Stany Zjednoczone muszą wybrać: zawieszenie broni lub kontynuowanie wojny w Izraelu. Nie może być obydwu sytuacji” – napisał Araghchi w X. „Świat widzi masakry w Libanie. Piłka jest po stronie Stanów Zjednoczonych”.
Biały Dom widzi to inaczej. „Liban nie jest częścią zawieszenia broni. Zostało to przekazane wszystkim stronom zawieszenia broni” – powiedział dziennikarzom Leavitt.
Hezbollah, który nie przyznał się do żadnych ataków od czasu ogłoszenia zawieszenia broni, powiedział w środę, że ugrupowanie znajduje się „u progu wielkiego historycznego zwycięstwa” i ostrzegł wysiedlone rodziny, aby poczekały na oficjalne ogłoszenie zawieszenia broni przed próbą powrotu do swoich domów. Rzecznik izraelskiej armii Effie Defrin powiedziała, że Izrael będzie szanował zawieszenie broni z Iranem, ale przestrzegła: „Jeśli będziemy musieli wrócić i zaatakować Iran, zrobimy to”.

