Friday, April 10, 2026

Wojna z Iranem kończy się, a świat jest w gorszej sytuacji lub eskalacja jest po prostu ponownie opóźniana | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Kruche porozumienie o zawieszeniu broni podczas wojny rozpoczęło się od eksplozji bomb w Libanie i sprzecznych oświadczeń na temat tego, czy Iran będzie nadal kontrolował krytyczne wąskie gardło energetyczne w Cieśninie Ormuz.

Jednak najbardziej prawdopodobne scenariusze zakładają, że Iran sprawuje większą kontrolę nad światowymi rynkami energii niż przed rozpoczęciem walk w marcu lub obecne kruche porozumienie po prostu opóźnia kolejną eskalację militarną o dni lub tygodnie, twierdzą eksperci od geopolityki i energetyki.

Mniej prawdopodobny jest „szczęśliwy scenariusz”, w którym światowy handel energią powróci do normy (ale nawet to zajmie do końca tego roku ze względu na wyzwania w łańcuchu dostaw) i w którym Iran zostanie w dłuższej perspektywie osłabiony i degradowany militarnie, powiedział Bob McNally, były doradca ds. energii Białego Domu za prezydenta George’a W. Busha i założyciel Rapidan Energy Group.

„Uważamy, że szanse na to, że zawieszenie broni nigdy się nie utrzyma ani nie rozpadnie, jeśli tak się stanie” – McNally powiedział Fortune, argumentując, że ogłoszenie z 7 kwietnia dwutygodniowego zawieszenia broni było niejasne, kruche i zaprzeczane przez Iran, co nie do końca uzasadniało spadek cen ropy o prawie 20 dolarów za baryłkę w ciągu nocy.

„Jedyne, co wiemy na pewno, to to, że prezydent odwołał poważny atak” – powiedział McNally. „Jestem zaskoczony gotowością rynku do tak chętnie obniżek cen. Chociaż postrzegamy zawieszenie broni jako stan końcowy, nie sądzimy, że jeszcze tam dotarliśmy i uważamy, że sytuacja jeszcze się pogorszy, zanim się poprawi”.

Kilka godzin po wydaniu przez prezydenta Donalda Trumpa pełnych wulgaryzmów komunikatów grożących, że „cała cywilizacja Iranu umrze” w nocy 7 kwietnia, ogłosił dwutygodniowe zawieszenie broni w zamian za otwarcie wąskiej drogi wodnej Ormuz, przez którą przepływa około 20% światowych dostaw energii. Iran zgodził się otworzyć cieśninę, ale jedynie „w koordynacji z irańskimi siłami zbrojnymi i z należytym uwzględnieniem ograniczeń technicznych”.

Iran oświadczył, że może w dalszym ciągu pobierać opłaty za przejazd statkiem, natomiast Oman, położony po drugiej stronie cieśniny, oświadczył: „Żadne cła nie zostaną nałożone”, co stanowi kolejną sprzeczność.

Niezależnie od tego Izrael, niezadowolony z zawieszenia broni, 8 kwietnia kontynuował ataki na Liban, a Iran zamknął cieśninę i zagroził wycofaniem się z zawieszenia broni.

Jeśli zawieszenie broni się utrzyma, wiceprezydent JD Vance, specjalny wysłannik Steve Witkoff i Jared Kushner udają się 11 kwietnia do Islamabadu na osobiste negocjacje z Iranem, powiedziała sekretarz prasowa Białego Domu Karoline Leavitt.

Co stanie się dalej?

Główny ekonomista Rystad Energy, Claudio Galimberti, najbardziej prawdopodobny scenariusz uważa trwałe zawieszenie broni, ale nie będzie ono przyjemne. Iran prawdopodobnie przejmie kontrolę nad cieśniną przez co najmniej kilka miesięcy, zanim zostanie osiągnięte szersze, długoterminowe porozumienie ze Stanami Zjednoczonymi i sąsiednimi państwami Zatoki Perskiej produkującymi ropę naftową.

„Normalizacja Cieśniny Ormuz jest wciąż bardzo, bardzo odległa” – Galimberti powiedział Fortune. „To bardzo delikatna sytuacja”.

Zgodził się, że regularne przepływy przez cieśninę są mało prawdopodobne przynajmniej do końca 2026 roku. Tymczasem mocniejsze zawieszenie broni może oznaczać wznowienie około jednej trzeciej ruchu statków przez cieśninę.

Przepływ ropy naftowej, skroplonego gazu ziemnego, nawozów rolniczych, wodoru do półprzewodników i produktów petrochemicznych spadł do 5% typowych przepływów w marcu i wzrósł do prawie 10% przez kilka dni na początku kwietnia, po czym ponownie ustał 8 kwietnia.

Tylko jeden tankowiec powiązany z Iranem przepłynął cieśninę 8 kwietnia, powiedział Rohit Rathod, starszy analityk w firmie Vortexa zajmującej się śledzeniem ładunków.

Pozostało dużo pracy. Przede wszystkim należałoby oczyścić cieśninę z min i opróżnić ją z setek statków, które pozostawały uwięzione przez ponad miesiąc. Statki musiałyby wówczas wznowić swój skomplikowany globalny taniec logistyczny. Ostatecznie Arabia Saudyjska, Irak, Kuwejt, Zjednoczone Emiraty Arabskie i inne państwa Zatoki Perskiej wznowią produkcję ropy i gazu, co zajmie wiele miesięcy, powiedział Galimberti.

Ceny ropy, które spadły do ​​około 94 dolarów za baryłkę z ponad 110 dolarów dzień wcześniej, mogą spaść jeszcze bardziej, ale w dłuższej perspektywie pozostaną podwyższone w porównaniu z poziomem sprzed marca o co najmniej 10 dolarów za baryłkę, w tym ze względu na wyższe koszty ubezpieczenia tankowców – powiedział.

„Premia za ryzyko polityczne będzie się umacniać przez długi czas” – powiedział Galimberti.

Powrót do normalnego systemu tranzytu towarów i surowców oznacza zapewnienie dostępności ubezpieczenia, finansowania handlu oraz wznowienie wpływania pustych i „balastowanych” statków.

Chociaż obecnie utknięte na mieliźnie statki będą chciały wydostać się tak szybko, jak to możliwe, wznowienie pozostałej części ruchu jest znacznie trudniejsze, powiedział Alan Gelder, starszy wiceprezes ds. rynków rafinacji, chemikaliów i ropy naftowej w firmie badawczej Wood Mackenzie zajmującej się badaniami energetycznymi.

„Jest mało prawdopodobne, aby (przychodzące) statki balastowe przepłynęły przez Cieśninę Ormuz przed bazą logistyczną „w samą porę”, ryzykując uwięzienie w przypadku wznowienia działań wojennych” – dodał Gelder.

Jeśli chodzi o eksport skroplonego gazu ziemnego (LNG), który pochodzi głównie z Kataru, dostawy mogą zostać wznowione do końca lata, jednak ponad 15% zdolności eksportowych pozostanie wyłączone z użytku przez lata z powodu poważnych szkód wyrządzonych przez irańskie ataki.

Tymczasem McNally uważa, że ​​inwestorzy i handlowcy z branży energetycznej przesadnie reagują na zawieszenie broni, o czym świadczy gwałtowny wzrost na giełdach i towarzyszący mu spadek cen ropy.

„Rynek nie mógł się doczekać wiadomości o zawieszeniu broni. Rynek w dalszym ciągu nie docenia powagi i ryzyka przedłużających się zakłóceń ze strony Ormuz” – powiedział McNally. „Nadal uważam, że w dzisiejszych cenach kryje się duża, nieuzasadniona rezerwa nadziei i optymizmu”.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł