Komitet ds. Odpowiedzialnego Budżetu Federalnego (CRFB) ma na swojej stronie internetowej symbol: Odliczanie funduszu powierniczego na rzecz emerytów. W chwili pisania tego tekstu jest to sześć lat, siedem miesięcy, pięć dni, siedem godzin, 28 minut i jedenaście sekund.
CRFB twierdzi, że wtedy środki z programu ubezpieczeń społecznych zostaną wyczerpane i nastąpią cięcia w usługach. Medicare ma podobny harmonogram upadłości, który zostanie skrócony nieco ponad miesiąc przed Ubezpieczeniem Społecznym.
Ich kontynuacja lub ich następcy obsadzą te stanowiska przez następne sześć lat, co oznacza, że ostateczny termin ustalenia finansowania obowiązkowych wydatków budżetowych, takich jak ubezpieczenia społeczne i opieka medyczna, wpadnie całkowicie w ich ręce.
Szerszą kwestią, z którą będą musieli się uporać, jest kwestia obecnego deficytu wydatków rządu federalnego i powstałego przez niego długu publicznego w wysokości 39 bilionów dolarów.
Całkowite zadłużenie niekoniecznie musi być powodem do niepokoju, chociaż spłata odsetek za obsługę tego długu obecnie rzuca się w oczy: z opublikowanej w tym tygodniu aktualizacji budżetu Kongresowego Biura Budżetowego (CBO) wynika, że według wstępnych szacunków rząd zapłacił prawie 530 miliardów dolarów odsetek w okresie od października 2025 r., kiedy rozpoczyna się rok podatkowy, do marca 2026 r. To ponad 88 miliardów dolarów odsetek miesięcznie, czyli ponad 22 miliardy dolarów. dolarów tygodniowo.
W tym kontekście wielu ekonomistów uważa, że nie chodzi już o to, czy obowiązkowe fundusze publiczne staną się niewypłacalne, ale kiedy, chyba że Kongres coś z tym zrobi.
Caleb Quakenbush jest dyrektorem ds. polityki podatkowej w Dwupartyjnym Centrum Polityki (BPC) i w ekskluzywnym wywiadzie dla „Fortune” w Waszyngtonie podkreślił, że Kongres już stoi przed pewnymi „terminami fiskalnymi”.
„Następne pokolenie senatorów będzie musiało w taki czy inny sposób zająć się kwestią ubezpieczeń społecznych” – powiedział Quackenbush. Część tej luki można by wypełnić większymi pożyczkami, co przerzuciłoby koszty na przyszłe pokolenia, ale „możemy przeprowadzić znaczące reformy. Istnieje możliwość rozłożenia części kosztów na szerszy okres pokoleń”.
Michael Peterson, dyrektor generalny i prezes Fundacji Petersona G. Petersona, organizacji opowiadającej się za stabilnością budżetową i lobbującej za nią, również postrzega zbliżający się ostateczny termin jako wstępny sprawdzian siły woli politycznej.
„Fakt, że amerykańscy senatorowie, którzy zostaną teraz wybrani, będą mieli to na swojej liście rzeczy do zrobienia przez całą swoją kadencję, mam nadzieję, że w styczniu kampania dobiegnie końca, a oni odłożą część broni, wezmą kalkulatory i ołówki i spróbują znaleźć rozwiązanie” – Peterson mówi Fortune w ekskluzywnym wywiadzie.
Słoń w pokoju.
Obecny poziom zadłużenia mógł rosnąć w szybszym tempie w ostatnich dziesięcioleciach, ale nie kumulował się z dnia na dzień ani w ramach jednej partii przeciwko drugiej. W rzeczywistości, pomimo wysiłków takich jak Komisja Simpsona-Bowlesa za czasów prezydenta Obamy i zwiększających dochody reform taryf celnych prezydenta Trumpa, żadna ze stron nie przyjęła konkretnej polityki dotyczącej deficytów federalnych.
Jednak BPC widzi dowody na pragnienie Petersona – aby prawodawcy obu stron rozpoczęli współpracę w celu znalezienia rozwiązań – i jest bardziej optymistyczna, że nie przewiduje się pełnego kryzysu fiskalnego.
„Powszechnie wiadomo lub konwencjonalnie uważa się, że Kongres czeka z podjęciem działań do ostatniej chwili i jest to historycznie prawdą” – stwierdził Quakenbush. „Osobiście jestem trochę sceptyczny co do scenariusza całkowitego kryzysu i upadku”.
„Myślę, że wyższe koszty życia (i) niższy wzrost dochodów to prawdopodobnie najbardziej prawdopodobny scenariusz, biorąc pod uwagę naszą pozycję w gospodarce światowej, naszą pozycję jako globalnej waluty rezerwowej, w zakresie, w jakim w dalszym ciągu znajdujemy rynki dla naszego długu, które są chętne do jego zakupu… stawia to nas na stosunkowo mocnej pozycji w dającej się przewidzieć przyszłości pod względem ryzyka gospodarczego, ale nie oznacza to, że ryzyko jest zerowe”.
Z rozmów z członkami Kongresu Quakenbush dodał, że wydatki to kwestia, którą obywatele rozumieją, że muszą się zająć, ale wiedzą, że muszą to robić przy wsparciu ponadpartyjnym i apelowaniu o niezachwianie polityki: „To przynajmniej mówi mi, że nie spisują tego jako czegoś, co zamierzają odkładać na zawsze”.

