
Źródło obrazu: Metaplatformy
Cena akcji Meta Platforms (NASDAQ:META) rośnie w dłuższym notowaniu po opublikowanych w środę (28 stycznia) wynikach spółki za czwarty kwartał. Pytanie brzmi: dlaczego?
Po aktualizacji za trzeci kwartał akcje spółki spadły, ponieważ ogromne wydatki spółki na sztuczną inteligencję (AI) wzbudziły niepokój inwestorów. Wygląda na to, że tak będzie dalej, ale tym razem reakcja była zupełnie inna.
Wyniki za czwarty kwartał
Wyniki Meta za czwarty kwartał 2025 roku były bardzo dobre. Przychody wzrosły o 24%, a zysk na akcję o 11%, ale nie są to liczby, jakich inwestorzy tak naprawdę oczekiwali.
W ostatnim czasie uwaga rynkowa skupiła się na planach firmy dotyczących kontynuowania inwestycji w centra danych AI. I chociaż nakłady inwestycyjne wzrosły w czwartym kwartale o 49%, w 2026 r. czeka ich jeszcze więcej.
Meta ogłosiła plany zwiększenia wydatków z 72 miliardów dolarów do od 115 miliardów do 135 miliardów dolarów. To ponad dwukrotnie więcej niż zysk netto firmy od 2025 roku.
Kiedy firma ogłosiła wzrost wydatków kapitałowych o 5 miliardów dolarów w trzecim kwartale, akcje spadły o 11%. Jednak tym razem inwestorzy wydają się być znacznie bardziej pozytywnie nastawieni i mam teorię, dlaczego.
Co się zmieniło?
Myślę, że dużą różnicą jest zmiana tonu wypowiedzi dyrektora generalnego Marka Zuckerberga. Może to nie wydawać się dużo, ale może równie dobrze stanowić sedno tego, jak inwestorzy postrzegają obecnie akcje Meta.
W trzecim kwartale Zuckerberg mówił o wydatkach, aby uniknąć ryzyka niewystarczających inwestycji w sztuczną inteligencję. Jednak pomysł, że firma zasadniczo wydawała pieniądze, ponieważ nie miała innego wyjścia, nie został dobrze przyjęty.
Tym razem dyrektor generalny był znacznie bardziej pozytywnie nastawiony do celu inwestycji w sztuczną inteligencję. Nacisk położono bardziej na rodzaj produktów, które Meta ma nadzieję wprowadzić na rynek, zamiast tracić grunt pod nogami.
Z punktu widzenia inwestycji może to mieć duże znaczenie. Co innego wydać 70 miliardów dolarów tylko po to, żeby uniknąć pozostania w tyle, a co innego mieć możliwości warte 130 miliardów dolarów.
Co powinni myśleć inwestorzy?
Meta zachęca inwestorów, aby postrzegali zwiększone wydatki jako szansę inwestycyjną, a nie niezbędny koszt. Ale nie jestem do końca pewien, czy go kupię i dlatego jestem ostrożny.
Firma zaciągała również pożyczki na finansowanie wydatków na sztuczną inteligencję, co również zmienia równanie. Uzyskanie słabego zwrotu z gotówki to jedno, ale zadłużenie się zwiększa ryzyko dla inwestorów.
Co jednak ważniejsze, firma spodziewa się wzrostu przychodów operacyjnych w 2026 roku. Biorąc pod uwagę wzrost i tak już ogromnych zobowiązań wydatkowych, jest to zarówno imponujące, jak i uspokajające.
To, wraz z kilkoma bardzo imponującymi wynikami w czwartym kwartale, podkreśla siłę podstawowej działalności reklamowej Meta. Ale o tym inwestorom prawdopodobnie nie trzeba przypominać.
Zagrożenia i korzyści związane ze sztuczną inteligencją
Moim zdaniem, jedną z przyczyn jest bardziej pozytywny odbiór Marka Zuckerberga – jako szansy, a nie zagrożenia. Drugim są mocne prognozy dotyczące zysków operacyjnych na 2026 rok.
Obie te rzeczy napawają optymizmem, ale myślę, że rosnąca cena akcji powinna skłonić inwestorów do ostrożności. Zdecydowanie trzeba obserwować akcję, ale na tym etapie nie chcę się posunąć.


