Źródło obrazu: Getty Images
Jeśli w tym roku kosmiczna firma SpaceX Elona Muska wejdzie na giełdę, wyobrażam sobie, że wielu brytyjskich inwestorów będzie chciało kupić akcje. Musk zarobił długoterminowym inwestorom Tesli mnóstwo pieniędzy i istnieje szansa, że mógłby zrobić to samo ponownie.
Rzecz w tym, że brytyjscy inwestorzy nie muszą czekać na pierwszą ofertę publiczną, aby zainwestować w SpaceX. Wierzcie lub nie, ale dziś można zyskać kontakt z firmą za pośrednictwem różnych pojazdów notowanych na Londyńskiej Giełdzie Papierów Wartościowych (LSE).
Główny inwestor w SpaceX
Szkocki menadżer inwestycyjny Baillie Gifford od dawna jest głównym inwestorem w SpaceX. Jest właścicielem nienotowanych na giełdzie akcji SpaceX w kilku swoich funduszach inwestycyjnych.
Te fundusze inwestycyjne są notowane na giełdzie LSE jak akcje zwykłe. Oznacza to, że inwestując w te fundusze powiernicze, inwestorzy mogą zyskać ekspozycję na SpaceX już teraz, na długo przed pierwszą ofertą publiczną.
Najbardziej znanym funduszem inwestycyjnym Baillie Gifford jest Scottish Mortgage (LSE: SMT). Jest to produkt nastawiony na wzrost, inwestujący w przełomowe spółki (zarówno notowane, jak i nienotowane na giełdzie).
W tym trustu SpaceX jest największą spółką holdingową. Na koniec marca stanowił 19,3% portfela.
Podejrzewam jednak, że stawka stanowi obecnie znacznie większy procent portfela (być może 25-30%). Ponieważ nie sądzę, że Scottish Mortgage wycenia spółkę na kwotę od 1,7 do 2 miliardów dolarów, o której obecnie się dyskutuje.
Załóżmy na razie, że stanowi 25% portfela. Jeśli inwestor zainwestuje 10 000 funtów w Scottish Mortgage, około 2500 funtów z tej kwoty trafi do SpaceX.
Pozostałe 7500 funtów trafi do takich marek jak Amazon, Taiwan Semi, ASML i Nvidia. Ogólnie rzecz biorąc, inwestor miałby dostęp do wielu szybko rozwijających się spółek.
Warto zauważyć, że znaczna ekspozycja na SpaceX zwiększa tutaj ryzyko. Jeżeli zapasy spółek kosmicznych ulegną stagnacji, to zaufanie może osiągnąć gorsze wyniki.
Myślę jednak, że warto rozważyć w ramach zdywersyfikowanego portfela. Mam to w swoim portfelu.
Kolejna świetna opcja
Drugim funduszem inwestycyjnym Baillie Gifford, na który warto zwrócić uwagę, jest US Growth Trust (LSE: US). Jest to mniejszy produkt nastawiony na wzrost, skupiający się na spółkach amerykańskich (notowanych i nienotowanych na giełdzie).
Na koniec marca największym udziałowcem był SpaceX z 14,9% portfela (a więc być może już bliżej 20%). Inne duże holdingi to Stripe (kolejna spółka nienotowana na giełdzie), Amazon, Nvidia, Meta i Netflix.
Produkt ten jest być może nieco bardziej ryzykowny niż szkocki kredyt hipoteczny, ponieważ koncentruje się na jednym rynku geograficznym. Docelowo brakuje mu dywersyfikacji geograficznej szerszego produktu.
Chociaż i tak uważam, że warto to sprawdzić. W końcu rynek amerykański może poszczycić się znakomitymi osiągnięciami w zakresie generowania bogactwa dla inwestorów długoterminowych.
Widzimy to w długoterminowym działaniu tego produktu. Od momentu powstania nieco ponad osiem lat temu cena akcji spółki wzrosła ponad trzykrotnie.

