„Czasami tworzą absurdalną ilość chaosu i masz ochotę wyrwać sobie włosy z głowy” – powtarza Matt Huang, współzałożyciel wartej 12 miliardów dolarów firmy inwestycyjnej Paradigm zajmującej się kryptowalutami.
„Ale potem widzisz, co potrafią i to jest cholera” – powiedział Colossus Review w kwietniu 2025 r. „Nikt inny na świecie nie mógłby tego zrobić”.
Przykład: pierwszym pracownikiem Paradigm w 2018 r., Charlie Noyes, był 19-letni absolwent MIT, który spóźnił się pięć godzin na swoje pierwsze spotkanie o 10:00. W 2025 r. Noyes był komplementariuszem firmy kryptograficznej w wieku zaledwie 25 lat.
W 2020 r. firma Noyes była osobą, która postrzegała MEV jako krytyczny problem związany z blockchainem, co doprowadziło Paradigm do zostania głównym inwestorem we Flashbots – firmie, której infrastruktura wpływa obecnie na prawie każdą transakcję w Ethereum i ustaliła kluczowe zasady rynkowe w ekosystemie o wartości 450 miliardów dolarów.
Noyes niedawno odszedł z firmy, ale nie był jedynym bystrym, młodym umysłem, który zrobił furorę w Paradigmie.
Georgios Konstantopoulos, dyrektor ds. technicznych firmy, dołączył do firmy zaledwie dwa lata po ukończeniu studiów w 2018 roku i od tego czasu stał się jednym z najbardziej płodnych inżynierów kryptograficznych. Jest też programista znany jedynie pod nazwą użytkownika na Discordzie, Transmissions11, którego Paradigm podobno znalazł, gdy był jeszcze w szkole średniej.
„Czasami czuję się, jakbym kierował Akademią X-Men” – żartuje Huang, odnosząc się do ekscentrycznych umysłów swojego zespołu: młodych mutantów, których wyjątkowe zdolności wynagradzają cały ten chaos.
Fortune poprosiła Huanga o komentarz.
Współpraca z pokoleniem Z może być trudna, ale jest niezbędna
Podobnie jak większość poprzednich pokoleń (millenialsi pamiętają, jak przed awansem na stanowiska kierownicze w korporacjach nazywano ich nieśmiałymi płatkami śniegu), pokolenie Z zyskało reputację osoby trudnej we współpracy.
Ankieta przeprowadzona w 2024 r. przez firmę Intelligent wśród ponad 960 pracodawców wykazała, że jedna na sześć firm waha się przed zatrudnieniem pracownika z pokolenia Z.
Jednak to samo badanie, które opisuje młodsze pokolenie pracowników jako pracowników, z którymi najtrudniej się pracuje, wskazuje również, że można się od nich wiele nauczyć i że restrukturyzacja w świecie biznesu może być już dawno konieczna.
„Wnoszą wyjątkowe połączenie talentu i odważnych pomysłów, które mogą odmłodzić każdego pracownika” – napisał Geoffrey Scott, starszy menedżer ds. rekrutacji w Resume Genius. „Członkowie pokolenia Z mogą mieć złą reputację, ale mają moc przekształcania miejsc pracy na lepsze”.
Ponieważ jeśli firmy się nie dostosują, ryzykują, że pozostaną w tyle.
Tobba Vigfusdottir, psycholog i dyrektor generalna Kara Connect, platformy dobrego samopoczucia w miejscu pracy, powiedziała wcześniej Fortune, że pracodawcy muszą ustąpić pragnieniom pokolenia Z (czytaj: elastyczna polityka pracy, obietnice zrównoważonego rozwoju i praca zorientowana na cel), jeśli chcą pozostać konkurencyjni po przejściu na emeryturę pokolenia wyżu demograficznego.
„Firmy naprawdę muszą się obudzić i poczuć zapach kawy” – ostrzegł Vigfusdottir. „Firmy, które przetrwają, wysłuchają ich i wpuszczą, ponieważ zmieniają sytuację”.
Will.i.am i Josh Kushner również postawili na Pokolenie Z
Huang nie jest jedynym myślącym przyszłościowo liderem, który stawia na destrukcyjną energię pokolenia Z. Raper i autor tekstów-miliarder Will.i.am oraz założyciel Thrive Capital Josh Kushner również stawiają na bystre młode umysły jutra.
Tak naprawdę Kushner powiedział już wcześniej Fortune, że szczególnie lubi zatrudniać osoby z mniej niż czteroletnim doświadczeniem w branży.
Kiedy w wieku zaledwie 26 lat założył firmę venture capital, stanął przed presją, aby zatrudniać starszych, bardziej doświadczonych pracowników. Ale jak sam powiedział: „Kto ma doświadczenie i talent, nigdy nie będzie chciał pracować z 26-latkiem”. Zamiast tego zrekrutował „najmądrzejszych ludzi, jakich znaliśmy, w naszym wieku”.
I ten zakład się opłacił: jego firma wcześnie zainwestowała w start-upy warte miliardy, w tym w OpenAI, które niedawno wyceniono na 300 miliardów dolarów.
Obecnie Kushner mógłby z łatwością zatrudnić weteranów branży ze świetnymi CV, ale nadal wolałby „znaleźć tę młodą, głodną osobę, która jest gotowa przechodzić przez ściany, tak jak my dziesięć lat temu”.
Do podobnego wniosku doszedł Will.i.am. Zdobywca nagrody Grammy frontman Black Eyed Peas może być najbardziej znany ze swoich hitów, które zajmowały pierwsze miejsca na listach przebojów, ale za kulisami jest także poważnym inwestorem. Wspierał Teslę, OpenAI i Pinterest, zanim stały się one powszechnie znane, a teraz w ramach swojej kolejnej inwestycji stawia na Pokolenie Z.
Ponieważ? Wierzy, że kolejne duże skoki technologiczne będą dziełem młodych innowatorów z MIT i Stanforda. „To małe dzieci i są z tego urodzeni” – Will.i.am powiedział Fortune. „Więc tego chcesz szukać. To jedyna rzecz, na której się skupiam”.
Wersja tej historii pierwotnie opublikowana na Fortune.com 10 kwietnia 2025 r.
Przeczytaj więcej o Pokoleniu Z z Orianny Rosa Royle z „Fortune”:

