Thursday, April 16, 2026

Akcje Apple odnotowują zaskakującą poprawę sytuacji na Wall Street przed wynikami

Koniecznie przeczytaj

Nadchodzący raport zysków Apple (AAPL) szybko staje się kolejnym „szokem” dla technologicznego giganta.

Inwestorzy już wiedzą, że Apple jest punktem odniesienia na rynku technologii. Ale tym razem stawka jest wyższa niż kiedykolwiek. Ponieważ popyt na iPhone’a pozostaje duży, usługi stale rosną, a presja wokół marży, kosztów i kolejnego dużego cyklu produktowego rośnie, Wall Street szuka oznak, że firmie uda się utrzymać silnik wzrostu.

Właśnie dlatego nowe połączenie z Bank of America cieszy się ogromnym zainteresowaniem.

Spółka podtrzymała rekomendację Kupuj dla Apple i podniosła cenę docelową do 325 dolarów z 320 dolarów. Argumentacja opiera się na pewnych podstawach. Ale jego głównym punktem jest to, że rynek obecnie nie wycenia zbyt wiele. Bank widzi siłę w sprzedaży iPhone’a, zdrowy wzrost usług i korzystne otoczenie walutowe, a wszystko to pomoże znacznie zwiększyć zyski w przyszłości.

Jest jeszcze jeden powód, dla którego rozmowa jest ważna. Bank of America wierzy, że Apple ogłosi kolejny duży wykup i podwyżkę dywidendy, co da inwestorom jeszcze więcej powodów do optymizmu.

Dla akcjonariuszy raport nie jest kolejną notatką analityka. To pokazuje, że duża firma z Wall Street wierzy, że akcje Apple nadal mogą rosnąć, a firma może być gotowa przypomnieć rynkowi, dlaczego cieszy się tak dużym zainteresowaniem.

Perspektywy zysków Apple poprawiają się dzięki iPhone’owi i usługom

Bank of America spodziewa się, że Apple w drugim kwartale finansowym zaobserwuje około 113 miliardów dolarów przychodów i 2 dolarów zysku na akcję. To więcej niż obecne oczekiwania Wall Street, które zakładają około 109 miliardów dolarów przychodów i 1,93 dolarów zysku na akcję.

Ta luka jest ważna.

Kiedy firma tak uważnie obserwowana jak Apple zmierza w stronę zysków, a oczekiwania mogą być zbyt niskie, nawet skromna bycza niespodzianka może zmienić całą dynamikę akcji AAPL.

Bank of America uważa, że ​​w tym przypadku źródłem zysków mogą być dwa najważniejsze biznesy Apple – iPhone i usługi.

Technologiczny gigant podniósł swoją prognozę dotyczącą liczby iPhone’ów, które sprzeda w pierwszym kwartale marca o 2 miliony, do 60 milionów. Przewiduje także, że przychody z usług wzrosną o 14% w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku, czyli w takim samym tempie jak w kwartale grudniowym. Jest to naprawdę istotne, ponieważ usługi stały się dla Apple jednym z najbardziej niezawodnych i dochodowych sposobów rozwoju.

Jest jeszcze waluta obca, o której wiele osób nie myśli, a która może mieć duży wpływ na wyniki finansowe. Bank of America uważa, że ​​FX może zapewnić spółce około 4% większe przychody w kwartale marcowym, z wyłączeniem zabezpieczeń. Mówiąc najprościej, ruchy walut mogą pomóc Apple w przygotowaniach do jednego z najważniejszych dni w roku.

Analitycy stwierdzili, że byli podekscytowani „solidnym raportem i wytycznymi” podsumowującymi konfigurację.

To najważniejsza rzecz, o której powinni pamiętać inwestorzy. Solidny kwartał to jedno. Silne wskazówki są tym, co naprawdę może sprawić, że akcje będą działać.

Powiązane: Apple właśnie otrzymało brutalne ostrzeżenie dotyczące iPhone’a 18

Użytkownicy i inwestorzy będą także uważnie obserwować marże Apple. Bank of America uważa, że ​​marża brutto za ten kwartał wyniesie 48,2%, czyli mniej więcej tyle, ile podała spółka. Oznacza to, że Apple nadal radzi sobie nieźle, nawet jeśli ceny komponentów rosną, a inwestorzy martwią się presją w przyszłości.

Spółka podniosła także prognozę całoroczną. Obecnie szacuje się, że przychody w roku finansowym 2026 wyniosą 466 miliardów dolarów, a zysk na akcję wyniesie 8,55 dolara. Nowa cena docelowa na poziomie 325 dolarów została wzmocniona wyższymi prognozami, które również potwierdzają założenie, że potencjał zysków Apple może być wyższy, niż sądzi rynek.

Bank of America widzi ukrytą siłę Apple przed wynikami

Zdjęcie: Bloomberg z Getty Images

Wykup Apple i cykl produktowy mogą wywołać kolejny wstrząs na giełdach

Najważniejsza historia nie dotyczy tylko tego, co Apple zrobił w zeszłym kwartale.

Bank of America oczekuje, że Apple ogłosi nową autoryzację wykupu akcji o wartości 100 miliardów dolarów podczas wezwania do ogłoszenia wyników, wraz z 5% wzrostem dywidendy.

Byłoby to znane posunięcie dla firmy, ale nadal byłoby ważne. Niewiele firm może zarabiać tak jak Apple, a następnie wykorzystywać te pieniądze do promowania swoich akcji.

Jest jeszcze narracja o produkcie, która naprawdę może ekscytować inwestorów.

Firma wierzy, że iPhone 18 Pro i składany iPhone pojawią się na rynku jesienią 2026 roku. Stwierdzono również, że udoskonalona integracja Siri z Gemini AI może być powodem przyszłych aktualizacji.

Więcej spółek technologicznych:

Morgan Stanley wyznacza oszałamiającą cenę docelową za Micron po wydarzeniu Problem z chipami Nvidii w Chinach nie jest tym, co większość inwestorów sądzi, że obliczenia kwantowe generują ruch o wartości 110 milionów dolarów, którego nikt się nie spodziewał

To daje inwestorom coś wielkiego: nie tylko silniejszy kwartał, ale szerszą historię.

Jeśli Apple dzisiaj udowodni, że jest silny i wzbudzi zainteresowanie ludzi następną generacją urządzeń i technologii AI, historia akcji stanie się znacznie bardziej interesująca. W najbliższej przyszłości przestanie to być zwykła dyskusja o statystykach, a stanie się większym postawieniem na kolejny etap Apple’a.

Bank of America prognozuje, że w czerwcowym kwartale sprzedaż wyniesie 106 miliardów dolarów i zysk na akcję 1,82 dolara, czyli ponownie więcej, niż większość ludzi myśli. Tak, firma martwi się o swoje marże, bo ceny pamięci rosną i powraca sezonowość sprzętu. Uważa jednak również, że Apple ma sposoby na kontratak, takie jak wpływ na dostawców, duży wybór produktów i możliwość podnoszenia cen.

Wtedy zaczyna narastać stres.

Inwestorzy nie potrzebują nieskazitelnego kwartału, aby Apple zrobiło na nich wrażenie. Musisz po prostu wykazać, że Twoje największe czynniki wzrostu nadal działają i że zbliża się kolejna fala katalizatorów. Jeśli tak się stanie, akcje Apple po wynikach mogą wyglądać zupełnie inaczej niż obecnie.

Kluczowe wnioski dotyczące Apple na wynos z Bank of America Call Bank of America potwierdził swoją rekomendację Kupuj dla Apple. Weteran z Wall Street podniósł cenę docelową do 325 dolarów z 320 dolarów. Oczekuje, że przychody w marcu wyniosą około 113 miliardów dolarów. Prognozuje zysk na akcję na poziomie 2 dolarów.

Wszystko to oznacza, że ​​przygotowujemy się do ogromnej rozgrywki, która odbędzie się 30 kwietnia na akcjach Apple.

Jeśli Apple zapewni Bank of America przewagę, na jaką liczy, inwestorzy będą mogli przestać martwić się kwestiami krótkoterminowymi, takimi jak presja na marżę, i zacząć patrzeć na szerszą perspektywę: duży popyt na iPhone’a, stały wzrost usług, duży przepływ środków pieniężnych i możliwość nowej fali ulepszeń opartych na sztucznej inteligencji.

Dlatego ten raport o zarobkach Apple jest tak ważny.

Sprawa nie jest tak prosta, jak przebija szacunki Apple. Chodzi o to, czy firma będzie w stanie przypomnieć rynkowi, że ma wiele dźwigni wzrostu i dostarczać swoje cieszące się dużym zainteresowaniem produkty.

Cena docelowa Bank of America na poziomie 325 dolarów opiera się na 32-krotności szacunkowych zysków za 2027 r., co oznacza, że ​​firma nadal wierzy, że Apple jest warte tyle, ile płacą za to inwestorzy. Nie oznacza to jednak, że będzie wyciek. Apple nadal ma poważne pytania dotyczące kosztów, konkurencji i terminu aktualizacji.

Ale jasne jest, co mówi bank. Apple ma większy rozmach i siłę ognia, niż rynek zdaje sobie sprawę, przygotowując się do ogłoszenia wyników.

Powiązane: Apple ujawnia szokujące posunięcie Nvidii

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł