Według prokuratorów federalnych coroczna impreza w barach SantaCon, która zalewa Nowy Jork pijaną młodzieżą ubraną w stroje Świętego Mikołaja, prowadzona była przez prawdziwego Grincha.
Organizator wydarzenia Stefan Pildes został aresztowany w środę pod zarzutem przekazania większości z 2,7 miliona dolarów rzekomo zebranych na cele charytatywne podczas wydarzeń SantaCon w latach 2019–2024.
Pieniądze, które miały zostać podzielone między sąsiedzkie organizacje charytatywne, zostały zamiast tego wykorzystane na remont posiadłości nad jeziorem w New Jersey, zakup biletów na koncerty, opłacenie jego luksusowego samochodu oraz sfinansowanie ekstrawaganckich posiłków i luksusowych wakacji na Hawajach i w Las Vegas – wynika z aktu oskarżenia.
Pildes, lat 50, z Hewitt w stanie New Jersey, nie odpowiedział na pytania, opuszczając gmach sądu na Manhattanie po zeznaniu pod zarzutem oszustwa drogą elektroniczną.
Powszechnie piętnowany przez wielu mieszkańców Nowego Jorku za chaos, jaki powoduje na ulicach i w metrze miasta, coroczny bachanał SantaCon przyciąga co roku tysiące przebranych biesiadników na ulice i bary Manhattanu, a większość ludzi przebrana jest za Świętego Mikołaja, chociaż zwykle jest kilka Pani Mikołajowej, elfy i okazjonalnie Grinch.
Wielu uczestników płaci za bilety od 10 do 20 dolarów; Organizatorzy nalegali, aby pieniądze zostały przekazane na cele charytatywne.
Wydarzenie ma swoje korzenie w wydarzeniu w stylu flash mobu, które miało miejsce w 1994 r. w San Francisco pod nazwą „Santarchy” i miało na celu kpić z świątecznego konsumpcjonizmu. Gdy pomysł rozprzestrzenił się na miasta w całym kraju, odszedł od swoich kontrkulturowych korzeni i stał się bardziej masowym pełzaniem po barach.
Wersja nowojorska jest obecnie promowana jako „bezsensowna, apolityczna, charytatywna konwencja Świętego Mikołaja”.
Organizatorzy próbowali także poprawić reputację imprezy ze względu na niestosowne zachowanie pod wpływem alkoholu, wprowadzając „kod Świętego Mikołaja”.
„Święty Mikołaj zasiewa RADOŚĆ: Żadnego terroru. Żadnych wymiocin. Żadnych śmieci. Chcesz je mieć pod SWOJĄ choinką?” przeczytaj regułę. Inny ostrzega uczestników, aby nie oddawali moczu na ulicy, nie wszczynali bójek, nie blokowali ulic, nie wsiadali do samochodów i nie niszczyli mienia, a to wszystko stanowi problem od kilku lat.
Ponieważ urzędnicy publiczni przez lata naciskali na organizatorów, aby posprzątali po swoim wydarzeniu, SantaCon podkreślił swoją działalność charytatywną, ogłaszając, że pieniądze zebrane ze sprzedaży biletów zostaną przekazane organizacjom walczącym z ubóstwem, bankom żywności, parkom miejskim i fundacjom artystycznym.
Z aktu oskarżenia Pildes twierdził, że nie otrzymał żadnego odszkodowania.
Władze stwierdziły jednak, że Pildes, który został zwolniony za kaucją w wysokości 300 000 dolarów, przekazał ponad połowę zysków zbieranych każdego roku kontrolowanemu przez siebie podmiotowi, wykorzystując te środki na wydatki osobiste.
Obejmowały one 365 000 dolarów na remont nieruchomości nad jeziorem, 124 000 dolarów na wynajęcie luksusowego apartamentu na Manhattanie, inwestycję o wartości 100 000 dolarów w butikowy kurort w Kostaryce założony przez osobistego przyjaciela oraz urodzinową kolację o wartości prawie 3000 dolarów w restauracji nagrodzonej gwiazdką Michelin na Manhattanie.
Władze podały, że Pildes był prezesem i kontrolował Participatory Safety Inc., organizację non-profit, która zorganizowała SantaCon.
Zgodnie z aktem oskarżenia poprosił dziesiątki barów i restauracji o wzięcie udziału w akcji i przekazanie na rzecz jego organizacji charytatywnej od 10% do 25% wartości sprzedaży żywności i napojów.

