Źródło obrazu: Getty Images
To było kilka otrzeźwiających lat dla posiadaczy akcji Diageo (LSE:DGE). Odkąd biesiadnicy witają Nowy Rok 2022, prawdopodobnie z drinkiem Diageo w ręku, akcje spadły o 64%!
Gdyby jakiś wróżbita pokazał mi wówczas wybiegający w przyszłość wykres cen akcji, założyłbym, że wydarzyło się coś brzydkiego. Może jakiś błąd księgowy. A może trzymali go do góry nogami!
Z drugiej strony, w tym czasie nie nastąpił ogromny spadek przypominający windę. Taki, który kojarzy się ze skandalem księgowym. To po prostu nieubłagany spadek kwartał po kwartale, w wyniku którego akcje spółki znajdują się na najniższym poziomie od 14 lat.
Pierwotnym katalizatorem wyprzedaży była rosnąca inflacja i stopy procentowe, które szybko wywarły presję na dochody do dyspozycji. Utrudniało to Diageo dorównanie imponującym dynamikom wzrostu obserwowanym podczas boomu na napoje spirytusowe Covid. Do ich nieszczęść dołączyły się ostatnio cła w USA.
Patrząc jednak w przyszłość, istnieje jeden kluczowy czynnik, który może pomóc w spowodowaniu dużej zmiany ceny akcji w ciągu najbliższych pięciu lat.
Kluczowy rynek amerykański
Stany Zjednoczone są największym rynkiem napojów spirytusowych na świecie, co czyni go kluczowym dla Diageo. W pierwszej połowie roku obrotowego 2026 sprzedaż netto w Ameryce Północnej spadła o 6,8%, do czego przyczyniło się słabe zaufanie konsumentów i utrata udziału w rynku marek takich jak Don Julio, Casamigos i Crown Royal.
Spadek tequili jest dość niepokojący: w pierwszej połowie sprzedaż spadła o 23%. Diageo zapłaciło dużo pieniędzy za marki premium Don Julio i Casamigos, które szybko się rozwijały i miały duże ambicje zaprowadzenia ich na cały świat.
Jednak w ostatnich miesiącach fala procesów sądowych i niezależnych testów laboratoryjnych objęła dobrze znane tequile, w tym Casamigos i Don Julio. Zarzuca się, że marki te zawierają cukry niepochodzące z agawy, mimo że są oznaczone jako „100% agawa” (kluczowy składnik tequili).
Choć Diageo stanowczo temu zaprzecza, zaszkodziło to reputacji marki wśród fanów tequili (jeśli ktoś jest zainteresowany, na YouTube można znaleźć filmy opisujące tę kontrowersję).
Sugeruje to przynajmniej, że Diageo być może będzie musiało obniżyć ceny, aby móc konkurować na niezwykle konkurencyjnym rynku tequili.
Ponadczasowe marki
Aby wtedy akcje rzeczywiście mogły się ożywić, Diageo będzie musiało powrócić do wzrostu w Ameryce Północnej. Jak prawdopodobne jest to?
Cóż, niższe stopy procentowe by pomogły, bo to mogłoby rozluźnić kieszenie konsumentów. Niestety wojna w Iranie tu nie pomaga.
Jednakże jednym z obszarów, który może w międzyczasie zwiększyć sprzedaż, jest skupienie się Diageo na koktajlach gotowych do spożycia (RTD) w puszkach. Jeśli uda się w ten sposób pozyskać młodszą grupę demograficzną pokolenia Z, może to pomóc w powrocie do wzrostu gospodarczego. Firma jest obecnie zdecydowanie niedostatecznie reprezentowana w sektorze BRT.
Patrząc w przyszłość na przyszły rok, sytuacja wygląda na trudną. Jednak trajektoria stóp procentowych w USA prawdopodobnie będzie spadkowa w ciągu najbliższych pięciu lat (o ile nie nastąpi kolejny szok geopolityczny). Istnieje także znacząca niewykorzystana szansa w przypadku Guinnessa 0,0, a także badań i rozwoju technologicznego.
Diageo jest obecnie powstrzymywane przez kilka słabszych marek, tequilę i przejściowy asortyment produktów. Uważam jednak, że marki głównego nurtu, takie jak Smirnoff, Johnnie Walker, Tanqueray, Baileys, a w szczególności Guinness, są ponadczasowe.
Jestem przekonany, że pod rządami nowej administracji powrót do amerykańskiego wzrostu jest tylko kwestią czasu. A biorąc pod uwagę, że akcje są notowane po bardzo niskiej cenie i oferują przyzwoitą stopę dywidendy, myślę, że warto rozważyć tę opcję jako kandydata do zmiany sytuacji.

