
Źródło obrazu: Getty Images
Baker Greggs (LSE: GRG) trafił ostatnio na pierwsze strony gazet w związku z innowacją w sklepach, która na pierwszy rzut oka wydaje się niewielka. Może się jednak okazać, że będzie to miało większy wpływ na wartość akcji Greggsa, niż niektórym się wydaje.
powrót do przyszłości
Ta innowacja polega na nakłonieniu ludzi do płacenia pracownikowi za zakupy.
Czy warto dziś kupić akcje Greggs Plc?
Zanim podejmiesz decyzję, poświęć chwilę na zapoznanie się z tym raportem. Pomimo obecnej niepewności, począwszy od ceł Trumpa po globalne konflikty, Mark Rogers i jego zespół uważają, że wiele brytyjskich akcji nadal notowanych jest ze znacznymi dyskontami, co daje mądrym inwestorom wiele potencjalnych możliwości zdobycia wiedzy.
Dlatego może to być idealny moment na przeprowadzenie tych cennych badań – analitycy Marka przeczesali rynki, aby odkryć pięć swoich ulubionych długoterminowych „zakupów”. Proszę nie podejmować ważnych decyzji przed ich obejrzeniem.
Czekaj, możesz pomyśleć, czy handel detaliczny nie tak działał, odkąd pamiętamy?
Tak, ale w ostatnich latach wielu sprzedawców detalicznych, w tym Greggs, przyjęło model, w którym niektórzy klienci korzystają z automatów samoobsługowych.
Początkowo uważa się to za korzystne dla biznesu, ponieważ zmniejsza koszty. Nie jestem przekonany, że zawsze tak jest, szczególnie na rynkach, gdzie klienci cenią ludzki dotyk.
Jednakże, podobnie jak wielu konkurentów, Greggs jak dotąd dość chętnie próbował zmniejszyć liczbę pracowników potrzebnych do obsługi klientów, wprowadzając innowacje, takie jak aplikacja i kasy samoobsługowe.
Dlaczego zmiana?
Spółka z indeksu FTSE 250 testuje w ograniczonej liczbie sklepów środki, które obejmują pozbycie się maszyn samoobsługowych i umieszczenie większej liczby produktów za ekranami ochronnymi.
Kradzieże w sklepach stały się poważnym problemem firmy. Ma nadzieję, że te środki pomogą temu zaradzić.
Wydaje mi się, że jest to smutne odbicie naszego społeczeństwa. Jednak jako akcjonariusz Greggs uważam ostatnie wydarzenia za interesujące z wielu powodów.
Pierwszy to prosty powód, aby ograniczyć utratę dochodów.
Roladki z kiełbasą mogą nie wydawać się oczywiste dla potencjalnego złodzieja. Ale każde wyjęcie ze sklepu bez odpowiedniej zapłaty bezpośrednio pochłania dochód Greggsa.
Może to być spowodowane kradzieżą w sklepie, ale może też wynikać z po prostu błędu popełnionego przy kasie samoobsługowej.
Wierzę, że dopilnowanie, aby mniej artykułów opuściło drzwi sklepu Greggs bez odpowiedniego wynagrodzenia, mogłoby doprowadzić do ogromnego wzrostu przychodów w całym kraju.
Kierownictwo kontroluje problemy
Drugi powód, dla którego z radością witam tę innowację, jest mniej namacalny.
Myślę, że Greggs ma zadatki na świetny biznes i jego działania powinny to odzwierciedlać. Posiada silną markę, sprawdzony model biznesowy i ogromne korzyści skali. Tak naprawdę fakt, że złodzieje chcą ukraść im ciasta i kanapki, jest przewrotnym znakiem popularności sieci.
Akcje Greggsa borykają się jednak z trudnościami, częściowo z powodu pewnych błędów w zarządzaniu.
Cena akcji Greggsa jest o 10% niższa niż rok temu w następstwie ostrzeżenia o szokujących zyskach zeszłego lata. Odzwierciedlało to rozbieżność między ciepłą pogodą a ofertą produktów firmy. Uważam to za zwykłe niepowodzenie planowania popytu.
Czy kierownictwo podnosi poprzeczkę?
Ostatnio Greggs skupił się na kontroli kosztów. W zeszłym roku osiągnięto oszczędności w zakresie kosztów strukturalnych w wysokości 13 milionów funtów.
Obecnie firma „kluczowo skupia się” na przywróceniu zwrotu z zaangażowanego kapitału do około 20% z około 16% (w ujęciu bazowym) w zeszłym roku.
Zajęcie się tym, co sprzedawcy detaliczni nazywają kurczeniem się (kradzieżą i innymi stratami niezapłaconych produktów), pokazuje mi, że Greggs poważnie podchodzi do zarządzania kosztami.
W połączeniu z ciągłym, porównywalnym wzrostem sprzedaży i planami otwierania sklepów, myślę, że oznacza to, że akcje Greggsa w dalszym ciągu wyglądają na niedowartościowane.


