20 października 2025 r. rynek kryptowalut doświadczył poważnego krachu, w wyniku którego Bitcoin spadł o 20%, a altcoiny poniosły straty od 50% do 80%. Raporty z systemów śledzenia danych pokazują, że w rezultacie zlikwidowano pozycje lewarowane o wartości ponad 19 miliardów dolarów. Doprowadziło to do największej dotychczas likwidacji w branży kryptowalut, wywołując porównania i spekulacje, że może to być powtórka niesławnej katastrofy związanej z Covid-19 z 2020 r.
Co to oznacza dla Bitcoina i kryptowalut, jeśli będzie to powtórka z 2020 roku
Jednym z głównych graczy kryptograficznych, który zasygnalizował, że obecny cykl może być podobny do roku 2020, jest analityk kryptowalut Rekt Fencer. Szermierz się podjął
Dla porównania, w 2020 roku rynek kryptowalut doznał nagłego krachu, podczas którego cena Bitcoina spadła o ponad 50%, a w ślad za nim poszedł rynek altcoinów. Było to wynikiem blokad w związku z pandemią Covid-19, które ogłoszono na całym świecie w celu ograniczenia rozprzestrzeniania się wirusa.
W odpowiedzi na przestoje doszło do krachu na giełdzie, zabierając ze sobą Bitcoin i rynek kryptowalut. Doprowadziło to do codziennych likwidacji o wartości ponad 1,2 miliarda dolarów, co w tamtym czasie było największą likwidacją w historii kryptowalut. Jednak obecnie liczba ta blednie w porównaniu z likwidacjami o wartości ponad 19 miliardów dolarów, które odnotowano w zeszłym tygodniu.
Pomimo rozbieżności w wolumenie rozliczeń analityk kryptowalut Rekt Fencer uważa, że może to doprowadzić do powtórzenia tego, co wydarzyło się po kryzysie Covid-19. W tym czasie powrót do zdrowia po wypadku przebiegał szybko. Do 2021 roku, rok później, cały rynek kryptowalut osiągnął nowe historyczne maksima.
Biorąc te wyniki i wykorzystując je do mapowania wyników rynku Bitcoina i kryptowalut po zeszłotygodniowym spadku, oznaczałoby to, że rynek jest gotowy na kolejną hossę. Umieściłoby to również rynek na dnie hossy, co oznacza, że cena Bitcoina jest daleka od najwyższej w historii ceny.
Rekt Fencer wyjaśnia, że „historia wkrótce się powtórzy”, a „prawdziwy ruch zaczyna się, gdy wszyscy myślą, że się skończył”. Dlatego na horyzoncie może pojawić się kolejny wybuchowy wzrost, jeśli nie będzie to początek spadków.

