Źródło obrazu: Getty Images
Cena akcji BP (LSE: BP.) rośnie niestabilnie. W zeszłym tygodniu wzrosła o 5%, ale w całym roku mniej niż 9%. Nie teraz, nad rokiem 2026 wisi chmura.
Gigant naftowy FTSE 100 sfrustrował inwestorów po tym, jak jego flirt z zieloną transformacją zakończył się upokarzającym wycofaniem się do tego, co zna najlepiej – paliw kopalnych. Przynajmniej teraz jest na znajomym terenie. Firma BP ogłosiła niedawno swoje największe od 25 lat odkrycie ropy naftowej na polu Bumerangue u wybrzeży Brazylii, a zysk w drugim kwartale wyniósł 2,35 miliarda dolarów, przewyższając prognozy analityków na poziomie 1,81 miliarda dolarów.
Pozwoliło to zarządowi zwiększyć dywidendę o 4% do 8,32 pensów i utrzymać kwartalny program skupu akcji o wartości 750 mln funtów. Obecna rentowność wynosząca około 5,7% jest znacznie lepsza od średniej FTSE 100 wynoszącej 3,25%, co jest jednym z powodów, dla których kupiłem akcje sześć miesięcy temu.
Przepływ środków pieniężnych i spokojniejsze wody
Dyrektor naczelny Murray Auchincloss robi to, co robi każdy szef z problemami: tnie koszty, zmniejsza zadłużenie, sprzedaje aktywa (celem jest 20 miliardów dolarów) i obiecuje zaostrzenie dyscypliny kapitałowej. Powinno to zwiększyć przepływy pieniężne i zyski dla akcjonariuszy, ale prawdziwym czynnikiem wpływającym na cenę akcji BP pozostaje ropa naftowa.
Obecnie cena ropy Brent wynosi około 65 dolarów za baryłkę. BP może osiągnąć próg rentowności na poziomie około 40 dolarów, ale kolejny ruch na rynku może zadać cios jego perspektywom. Międzynarodowa Agencja Energetyczna ostrzegła 17 października, że „światowy rynek ropy może znaleźć się w punkcie zwrotnym, gdy pojawią się oznaki znacznej nadpodaży”.
Powiedział, że od stycznia do września tego roku nadwyżka wyniosła średnio 1,9 miliona baryłek dziennie. Chiny gromadzą zapasy ropy na rekordowym poziomie i obecnie dysponują niewielkimi wolnymi mocami produkcyjnymi, podczas gdy zapasy w USA rosną, a producenci z Bliskiego Wschodu intensywnie pompują. Według IEA wzrost popytu pozostaje „łagodny”.
Prognozy giełdowe i wiara.
Analitycy są zaskakująco optymistyczni. 29 brokerów śledzących tę akcję ustaliło średnioroczną cenę docelową na poziomie około 483 pensów, co oznaczałoby wzrost o 11,5% w stosunku do obecnego poziomu. Jeśli dodamy do tego dywidendę, całkowity zwrot może wynieść 18%.
Oczywiście prognozom nie można ufać. Zakres przewidywań jest bardzo szeroki, od najniższego 374,7p do najwyższego 824,8p. Na cenę może mieć wpływ wiele niewiadomych, od wojen po spory handlowe. Dla inwestorów sztuka polega na przyjęciu podejścia długoterminowego i pokonaniu cykli, zamiast próbować je odgadnąć.
Cierpliwość i perspektywa.
Akcje spółek energetycznych mają charakter cykliczny i często najlepiej je kupować, gdy nastroje są niskie. Pomimo wszystkich problemów BP, jego fundamenty nadal wyglądają całkiem solidnie, z silnymi przepływami środków pieniężnych i hojną dywidendą.
Osobiście pozostanę przy swoich akcjach, ale na razie nie będę ich więcej kupować. Nadmiar ropy może się pogłębić, zanim opadnie, a wiele akcji indeksu FTSE 100 wygląda dziś lepiej. Nadal uważam, że BP to ten, który powinieneś rozważyć, ale cierpliwość jest kluczem. Naprawdę chcę napełnić zbiornik BP, ale nie dzisiaj.

