Gdybyś powiedział, że zyski przedsiębiorstw spółek notowanych na giełdzie gwałtownie wzrosną w wyniku nowych ceł, które podniosły podatki importowe do najwyższego poziomu od 1934 r., nazwałbym cię głupcem.
Jednak to właśnie się dzieje. Według Yale Budget Lab spółki z indeksu S&P 500 odnotowują znaczny wzrost zysków, mimo że efektywna stawka celna wzrosła do 17,9% z 2,4% w styczniu.
Lekcja: nigdy nie lekceważ zdolności firm do robienia lemoniady z cytryn.
Miesięczne wyniki S&P 500 (2025): styczeń: 2,7% Luty: -1,42% Marzec: -5,75% Kwiecień: -0,76% Maj: 6,15% Czerwiec: 4,96% Lipiec: 2,17% Sierpień: 1,91% Wrzesień: 3,53% Październik: 2,27% Źródło: YCharts.
Według FactSet, wzrost zysku na akcję w trzecim kwartale dla członków S&P 500 ma wzrosnąć o 10,7% rok do roku, co oznaczałoby, że spółki te odnotowały dwucyfrowy wzrost zysku na akcję w czterech kolejnych kwartałach. Wysokie zyski zapewniają tak potrzebne wsparcie dla akcji, dzięki czemu wskaźnik ceny do zysków (wskaźnik P/E) indeksu S&P 500 nie będzie rósł wyżej niż obecnie.
Indeks referencyjny wzrósł w tym roku o 16%, a od najniższego poziomu z 8 kwietnia – o oszałamiające 36%. Wzrost indeksu S&P 500 wyniósł go do najwyższych poziomów w historii, podnosząc jego P/E z około 18 do prawie 23, czyli poziomów, które w przeszłości poprzedzały słabe zwroty za cały rok.
Duży ruch na rynku od kwietniowego minimum obudził zwierzęce nastroje, co przykuło uwagę dyrektora generalnego Goldman Sachs, Davida Solomona. Solomon zawodowo śledzi rynki od lat 80. XX wieku i dołączył do Goldman Sachs w 1999 r. Jego wieloletnie doświadczenie sugeruje, że inwestorzy powinni zwracać uwagę na jego najnowsze komunikaty rynkowe dotyczące ryzyka.
Dyrektor generalny Goldman Sachs, David Solomon, stanowczo przypomniał inwestorom o ryzyku na giełdzie. Giełdy rosną w odpowiedzi na obawy dotyczące cięć Rezerwy Federalnej
S&P 500 ma szansę osiągnąć trzeci rok z rzędu stopy zwrotu na poziomie ponad 20%. Zyski są jeszcze bardziej imponujące w przypadku napędzanego technologią Nasdaq, który wzrósł o ponad 18% w 2025 r. i o ponad 54% od kwietniowego minimum.
Ten zwyżkowy ruch nastąpił po ostrej przecenie indeksu S&P 500 o 19%, od najwyższych poziomów w historii w lutym, po decyzję prezydenta Trumpa o zawieszeniu wzajemnych ceł z 9 kwietnia.
Więcej Wall Street: Weteran zarządzający funduszem widzi cichą energię na kolejny rajd sztucznej inteligencji Portfel 60/40 powraca z zaskakującego powodu Najlepszy analityk nazywa S&P 500 „kopnięciem w spodnie”
Giełdy stale wspinają się po przysłowiowej ścianie obaw związanych z cłami, częściowo z powodu optymizmu, że presja ze strony Białego Domu i pogarszający się rynek pracy zmuszą Rezerwę Federalną do ustąpienia i obniżenia stóp procentowych.
Teraz, gdy nadzieje te zostały rozwiane przez obniżki stóp procentowych o ćwierć punktu procentowego we wrześniu i październiku, istnieją obawy, że Rezerwa Federalna może siedzieć bezczynnie podczas ponownego spotkania w grudniu. Jeśli tak, to pogłoski o opóźnieniach Fed w polityce stóp procentowych prawdopodobnie staną się głośniejsze, gdy ludzie zaczną debatować nad ryzykiem recesji, jeśli inflacja i bezrobocie będą nadal rosły.
Biuro Statystyki Pracy podaje, że w sierpniu bezrobocie osiągnęło 4,3%, najwyższy poziom od 2021 r. Wskaźnik cen towarów i usług konsumenckich pokazał, że inflacja wyniosła we wrześniu 3%, w porównaniu z 2,3% w kwietniu.
Krótko mówiąc, obawa pozostaje, ale znacznie mniej inwestorów trzyma gotówkę niż kilka miesięcy temu, dostarczając mniej suchego proszku, aby pomóc indeksom wspinać się na coraz wyższe maksima.
Dyrektor generalny Goldman Sachs przypomina Frankowi o akcjach
Długa kariera Solomona oznacza, że poradził sobie z Czarnym Poniedziałkiem 1987 r., kryzysem oszczędnościowo-kredytowym przełomu lat 80. i 90., wzlotem i upadkiem Internetu, wielką recesją, pandemią Covida i bessą w 2022 r. Widział swój udział w dobrych i złych rynkach.
Chociaż ekstrapolowanie hossy na przyszłość jest łatwe (i kuszące), rzeczywistość jest taka, że giełda ma tendencję do rozczarowywania mas. Im więcej osób wpadnie w szał spekulacyjny, który stworzył bańkę, tym większa szansa, że pęknie, co spowoduje znaczny spadek cen akcji.
Nikt nie dzwoni dzwonkiem, który wskazuje wzloty i upadki na giełdzie, ale każdy, kto jest na rynku od jakiegoś czasu, powie, że wycofania, korekty i bessy są powszechne.
Jak często występują wycofania, korekty i rynki bessy? Wycofania od 5% do 10%: 3,4 razy w roku, korekty od 10 do 20%: 1,1 razy w roku Ponad 20% bessy: raz na 3 do 4 lat Źródło: LPL Financial.
Podczas Italian Tech Week w Turynie we Włoszech Solomon stłumił entuzjazm, surowo przypominając, że akcje nie rosną w linii prostej i że wiele osób obstawiających coraz wyższe zyski może rozczarować się w ciągu roku lub dwóch.
„Myślę, że zaangażuje się dużo kapitału, który okaże się niegenerować zysków” – powiedział Solomon, według CNBC.
Solomon wskazał na optymizm związany ze sztuczną inteligencją, który wyniósł ulubieńców Wall Street, takich jak Nvidia, Microsoft, Alphabet i Palantir, na spektakularne wzloty. W rozwój sztucznej inteligencji i aplikacji AI inwestuje się dużo pieniędzy, co zwiększa popyt na te firmy. Mimo to ta historia jest obecnie w większości mainstreamowa, a zyski z akcji, historycznie rzecz biorąc, są lepsze, gdy historia się pojawia, a przez większość nie jest jeszcze uważana za powszechną mądrość.
„Rynki działają cyklicznie i ilekroć w przeszłości mieliśmy do czynienia ze znacznym przyspieszeniem w zakresie nowej technologii, która powoduje dużą akumulację kapitału, a co za tym idzie wokół niej wiele interesujących startupów, ogólnie widać, że rynek wyprzedza potencjał… będą zwycięzcy i przegrani” – wspomina Solomon.
Przypomnijmy sobie bańkę internetową jako przykład A. S&P 500 odnotował pięć kolejnych lat solidnych wzrostów w latach 1995–2000, zanim pękła bańka, co spowodowało załamanie S&P 500.
Roczna stopa zwrotu indeksu S&P 500 w okresie wzlotów i upadków Internetu: 1995: 34,1% 1996: 20,3% 1997: 31% 1998: 26,7% 1999: 19,5% 2000: -10,1% 2001: -13% 2002: -23,4%
Jako profesjonalista z Wall Street, który w tym czasie zarobił i stracił dużo pieniędzy, mogę potwierdzić, że był to naprawdę najlepszy i najgorszy okres.
Istnieje dobry argument, że dziś nie przypominamy bańki spekulacyjnej jak w 1999 r., biorąc pod uwagę, że większość spółek osiągających najlepsze wyniki to prawdziwe firmy generujące realne zyski i chociaż miary wyceny są naciągnięte, nie są one tak wysokie, jak przed zatrzymaniem muzyki w 2020 r.
Mimo to inwestorzy powinni pamiętać, że akcje zygzakują i z czasem podążają okrężną trasą w górę, zamiast podążać w nieskończoność po linii prostej. Podczas formowania się bańki wystąpiły pewne znaczące spadki, w tym spadek o 11% w 1997 r., spadek o 19% w 1998 r. i spadek o 12% w 1999 r.
„Oni (inwestorzy) mają tendencję do myślenia o dobrych rzeczach, które mogą pójść dobrze, i bagatelizują rzeczy, co do których należy być sceptycznym, a które mogą pójść źle” – powiedział Solomon.
Powiązane: Bank of America ponownie rozważa prognozę cen złota po krachu

