Źródło obrazu: Getty Images
Inwestorzy chcący zbudować długoterminowy majątek w ramach ISA powinni rozważyć, jaki dochód chcieliby realistycznie osiągnąć. Dotarcie do 1000 funtów miesięcznie wydaje się dobrym punktem wyjścia. Oznaczałoby to kwotę 12 000 funtów rocznie. Stosując zasadę wypłaty 4%, co oznacza, że kapitał nie powinien się wyczerpać, potrzebowaliby funduszu w wysokości około 300 000 funtów.
Od kwietnia przyszłego roku nowa pełna emerytura państwowa będzie wynosić 12 547,60 funtów. Każdy, kto potrafi zbudować swój ISA, aby wygenerować 12 000 funtów wolnych od podatku, prawie podwoi tę kwotę, a każdy grosz tego dochodu będzie chroniony w opakowaniu. Na tym polega piękno giełdy akcji i udziałów ISA. Cash ISA mają swoje miejsce jako bezpieczna przystań, ale historia sugeruje, że akcje oferują wyższe zyski w dłuższej perspektywie.
Należy pamiętać, że traktowanie podatkowe zależy od indywidualnej sytuacji każdego klienta i może ulec zmianie w przyszłości. Treść tego artykułu ma charakter wyłącznie informacyjny. Nie jest to porada podatkowa ani nie stanowi ona żadnego rodzaju porady podatkowej. Czytelnicy są odpowiedzialni za przeprowadzenie własnego badania due diligence i uzyskanie profesjonalnej porady przed podjęciem jakichkolwiek decyzji inwestycyjnych.
Największą uwagę skupiam na akcjach dywidendowych FTSE 100. Zasiliły one niezliczone fundusze emerytalne, a rozłożone na różne sektory oferują poziom dywersyfikacji, który może pomóc złagodzić wszelkie trudności.
Wybór akcji FTSE 100
Pomysł zaoszczędzenia 300 000 funtów może wydawać się onieśmielający, ale z czasem jest to wykonalne. Załóżmy, że inwestor ma już 25 000 funtów. Gdyby inwestowali 100 funtów miesięcznie i osiągali średni roczny zwrot na poziomie 7% po reinwestycji dywidend, przekroczyliby ten cel za 30 lat. Inwestuj 200 funtów miesięcznie, a zrobią to za 25 lat.
Giełda nie uczyni inwestorów bogatymi z dnia na dzień. Zamiast tego stale buduje bogactwo, w miarę akumulacji wzrostu cen akcji i reinwestycji dywidend na przestrzeni lat.
BP to gigant dywidendowy
Gigant naftowy BP (LSE: BP.) jest stałym posiadaczem dywidendy na giełdzie FTSE 100. Od dziesięcioleci jest podstawą portfeli, chociaż ostatnio jego postęp był wyboisty.
Kiedy cena ropy gwałtownie wzrosła w 2022 r., po inwazji Rosji na Ukrainę, akcje poszybowały w górę. Ale kiedy ropa spadła, spadło także BP. Jego niefortunny flirt z zieloną energią nie pomógł. Ale teraz wraca do tego, co robi najlepiej i wraca zaufanie inwestorów.
Oprócz dywidend, cena akcji BP w ciągu ostatnich pięciu lat nadal wzrosła o 130%. Podniosłyby całkowitą rentowność do 150%. Akcje spółki wzrosły dzisiaj, w ciągu ostatnich 12 miesięcy wzrosły o prawie 20%. Dywidenda też jest całkiem niezła, a rentowność rezydualna wynosi 5,3%.
Zarząd zaprasza także inwestorów do odkupu akcji, co z czasem powinno jeszcze bardziej zwiększyć zwroty. Przyszłe działanie nie jest gwarantowane. Wiele zależy od cen ropy. Do niedawna oczekiwano, że liczba ta spadnie w przyszłym roku ze względu na nadmiar ropy, ale członkowie OPEC+ odpowiedzieli planami ograniczenia wydobycia. Te rzeczy zawsze będą niepewne.
Myślę jednak, że akcje BP są warte rozważenia dla inwestorów nastawionych na dochód, którzy mają nadzieję na wygenerowanie pewnego wzrostu ceny akcji. Muszą rozumieć ryzyko. Dług netto BP pozostaje wysoki i wynosi około 26 miliardów dolarów, a słaba gospodarka światowa może zaszkodzić popytowi. Jednak firma wydaje się bardziej skoncentrowana, bardziej zdyscyplinowana i bardziej zaangażowana w nagradzanie akcjonariuszy.
To tylko jedna z opcji. Obecnie na indeksie FTSE 100 znajduje się wiele interesujących spółek oferujących dywidendę i spółki wzrostowe. Budowanie bogactwa na emeryturę zajmuje lata, więc nie ma czasu do stracenia.

